Małe spółki to nadal dobra inwestycja

Fotorzepa, Robert Gardziński

Akcje niewielkich firm mogą być zyskowne, ale też mocno ryzykowne.

Inwestorzy, którzy w ostatnich latach postawili na spółki skupione w indeksie sWIG80, statystycznie nie mają powodów do narzekania.

– W ciągu ostatnich pięciu lat indeks małych spółek sWIG80 wzrósł o ok. 66 proc. Na tle WIG, którego wartość w ciągu pięciu lat zwiększyła się o ok. 57 proc., małe spółki relatywnie wypadają bardzo dobrze – podkreśla Dariusz Świniarski, zarządzający portfelami w DM TMS Brokers.

Korzystają z dobrej koniunktury

Z czego może to wynikać? Między innymi z tego, że niewielkie firmy są dużo mniej narażone na ryzyko polityczne niż duże przedsiębiorstwa (udział 20 największych polskich spółek w WIG wynosi ponad 65 proc.). Poza tym małe firmy w większym stopniu korzystają z dobrej kondycji polskiej gospodarki.

– Spadek bezrobocia i wzrost funduszu płac pozytywnie wpływają na wzrost siły nabywczej Polaków. Świadczy o tym rosnąca stabilnie liczba mieszkań sprzedawanych przez deweloperów, którzy wchodzą w skład indeksu sWIG80 (np. Dom Development, Polnord czy Atal). Małe spółki z sWIG80 to również dobrze rozwijający się eksporterzy (Wielton, Famur, Śnieżka, Izoblok, Mangata, Elemental Holding) – zaznacza Dariusz Świniarski.

W indeksie małych spółek znajduje się także wielu przedstawicieli e-commerce (LiveChat Software, Rainbow Tours, Oponeo.pl), ciekawy producent gier wideo 11 bit studios oraz Wirtualna Polska Holding (możliwość zarabiania na rosnącym rynku reklamy w internecie).

Trzeba liczyć się z ryzykiem

Lokowanie oszczędności w akcje mniejszych przedsiębiorstw nie jest jednak tak łatwym zajęciem, jak się z pozoru wydaje. Możliwe jest osiągnięcie wyższych stóp zwrotu z inwestycji, ale często towarzyszy temu stres i obawa przed wysokim ryzykiem. Z jakimi problemami inwestor musi się zmierzyć?

– Po pierwsze, płynność akcji wielu małych spółek jest niska. Może to być przyczyną sporego stresu m.in. wtedy, gdy jeden z dużych inwestorów zmniejsza swoje zaangażowanie; jeden nawet niezbyt duży fundusz sprzedający akcje może doprowadzić do obniżenia kursu – mówi Adam Łukojć, zarządzający w Allianz TFI.

Oczywiście niska płynność może też mieć odwrotne skutki. Jeżeli jakiś fundusz postanowi kupić stosunkowo dużo akcji spółki, której akcje mamy, to kurs może znacząco wzrosnąć. W przypadku bardzo małych firm może się zdarzyć, że nawet drobny inwestor chcąc sprzedać swoje akcje spowoduje solidny spadek kursu.

Wiedza o modelu biznesowym

Drugą niedogodnością, na którą wskazał Adam Łukojć, jest dostęp do informacji; w przypadku mniejszych firm bywa często ograniczony. A to może utrudnić zrozumienie działalności spółki, w którą zamierzamy zainwestować. Bywa, że same firmy w tym nie pomagają, na przykład nie zamieszczają aktualnych informacji o działalności przedsiębiorstwa.

– Czasami trudno jest dobrze zrozumieć model biznesu małej spółki, jeśli mało piszą o niej analitycy, dziennikarze oraz inni obserwatorzy rynku akcji – dodaje zarządzający w Allianz TFI.

Konieczna dywersyfikacja

Po trzecie, musimy umieć przyznać się, że nie wiemy wszystkiego. Jeśli kurs akcji danej firmy spadł właśnie o 50 proc. a my nie widzimy powodu tej zniżki, to prawdopodobnie coś jest nie tak z naszą wiedzą, a nie z rynkiem. Dariusz Świniarski przypomina sytuację CI Games. Inwestorzy mający akcje tego producenta gier przekonali się, jak bardzo ryzykowne jest lokowanie oszczędności w akcje mniejszych firm.

– Choć producenci gier na świecie i w Polsce są branżą lubianą przez inwestorów, zły odbiór najnowszej gry „SNIPER 3″ doprowadził w dniu jej premiery do drastycznej przeceny akcji. Przez miesiąc inwestorzy stracili na akcjach CI Games ponad 56 proc. Ten przykład pokazuje, jak ważna jest dywersyfikacja i ograniczanie udziału jednej spółki w portfelu do maksymalnie 5 proc. – podkreśla ekspert DM TMS Brokers.

Lokowanie dużej części oszczędności w walory małych spółek jest ryzykowne ze względu na potencjalnie dużą zmienność kursów ich akcji. Im spółka jest mniejsza, tym zmiany cen akcji na giełdzie większe. Zdarza się, że duże wahania nie mają racjonalnego wytłumaczenia.

Warto postawić na perspektywiczne branże

Czy warto teraz inwestować w małe spółki notowane na warszawskim parkiecie?

– Adam Łukojć z Allianz TFI twierdzi, że ta część rynku nadal może atrakcyjna pod względem inwestycyjnym m.in. dzięki korzystnym wycenom akcji, dobrej sytuacji gospodarczej i rozwojowi wielu małych przedsiębiorstw. Adam Łukojć przyznaje, że sam niemal całość swoich oszczędności inwestuje w fundusz małych i średnich spółek. – Ale dla większości inwestorów udział takich spółek w portfelu sięgający jednej trzeciej to już sporo. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji – zaznacza zarządzający w Allianz TFI.

– Dariusz Świniarski z DM TMS Brokers ewentualnych okazji inwestycyjnych radzi poszukać wśród reprezentantów branż, w których koniunktura jeszcze się poprawia. Jako przykłady podaje nieruchomości (Polnord) czy rynek motoryzacyjny (Izoblok, Mangata Holding).

–  Z drugiej strony, warto też interesować się spółkami prowadzącymi ciekawy i konsekwentnie rozwijany biznes. Tu przykładem może być branża recyklingowa i choćby Elemental Holding – podpowiada zarządzający w DM TMS Brokers.

– Podstawowa rada dla początkujących inwestorów, jak mówi Adam Łukojć, jest taka: zainteresowani akcjami mniejszych przedsiębiorstw muszą uzbroić się w wiedzę, pokorę i cierpliwość.

Mogą Ci się również spodobać

Aparthotel – alternatywa dla zakupu mieszkania na wynajem

Alternatywą dla zakupu mieszkania na wynajem może być inwestycja w aparthotele lub condohotele. Kupując ...

Gdzie warto ulokować oszczędności na trzy miesiące

Najwyższe oprocentowanie oferowane teraz klientom deponującym pieniądze na trzy miesiące to 4 proc. w ...

Nowa marka bankowa przyjazna rodzinom

Im więcej dzieci w rodzinie, tym wyższe oprocentowanie lokaty – zaproponuje klientom Nest Bank. ...