Jacht może być niezłą inwestycją i stałym źródłem dochodu

Adobe Stock

Przed dekadą zakup jachtu pełnomorskiego, zarówno żaglowego, jak i motorowego, był luksusem. Dzisiaj nie tylko coraz więcej osób takie łodzie kupuje, ale także na nich zarabia. Przybywa też firm czarterowych działających w Chorwacji i na Karaibach, dla których sezon się nie kończy.

Ze względu na sprzyjający klimat, ciepłe może i złagodzone przepisy związane z rejestracją jachtów za najatrakcyjniejszy region dla czarteru, uchodzi Chorwacja. Niesłabnącym powodzeniem, mimo ubiegłorocznego huraganu i zniszczeń m.in. Brytyjskich Wysp Dziewiczych, cieszą się Karaiby. W obu regionach znalazło swoje miejsce na ziemi wielu polskich armatorów, którzy zaczynali hobbystycznie od jednego jachtu a dzisiaj prowadzą prężnie działające firmy.

Czytaj także: 5 nietypowych sposobów na inwestycję

Opłacalny leasing jachtu

Sposobów finansowania jachtów jest kilka. Najłatwiej jest wziąć łódź w leasing, zwłaszcza że nie wszystkie firmy wymagają wysokich wkładów własnych. Poza tym można odliczyć cały VAT od kosztów jednostki, a bieżące opłaty związane z posiadaniem łodzi zaliczyć do kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Z kredytem może być trudniej, choćby z powodu zastawu – jachtu bank nie spienięży tak szybko jak mieszkania czy samochodu, kiedy klient rat nie będzie płacił.

– Bank, zanim nam udzieli kredytu, oceni zdolność kredytową, a także potencjalne ryzyko. Dlatego przed złożeniem wniosku o kredyt, oszacujmy opłacalność inwestycji i upewnijmy się, że będziemy mogli spłacić zobowiązanie. Policzmy roczne koszty utrzymania jednostki i sprawdźmy, czy poza czarterami są inne możliwości zarabiania na jachcie. Może być to np. sprzedaż powierzchni reklamowej na łodzi. Dopiero gdy będziemy mieć gotowy biznes plan, zacznijmy wdrażać go w życie. Zwiększymy wtedy swoje szanse na powodzenie całej inwestycji – radzi Leszek Zięba, ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego, mFinanse.
Leasing jest łatwiejszy do dostania a najbardziej opłacalny na 4-5 lat. Wtedy jacht najwięcej zarabia. Po tym czasie warto rozważyć jego zwrot firmie leasingowej i wzięcie nowej łodzi. Tak robi większość dużych chorwackich firm czarterowych, chcących przyciągnąć klientów lubiących pływać nowymi jednostakami.

Ofertę leasingu jachtów dla przedsiębiorstw zajmujących się czarterem jachtów turystycznych ma nawet od roku PKO Leasing.

– Ważnymi klientami są dla nas też osoby planujące połączyć hobby z lokatą kapitału. Amatorzy jachtingu są z reguły osobami aktywnymi zawodowo i nie są w stanie poświęcić na morską przygodę więcej niż kilka tygodni w roku. Pozostały okres, leasingowany jacht przynosić dochody z tzw. charter managementu, polegającego na przekazaniu jednostki profesjonalnemu operatowi pozyskującemu klientów krótkoterminowych czarterów, mówi Krzysztof Rączka, żeglarz i dyrektor oddziału PKO Leasing w Szczecinie, placówki specjalizującej się produktach jachtowych.

W każdej firmie leasingowej potrzebny jest jednak wkład własny – czasem większy, czasem mniejszy. W Marine Leasing jest 10 – 45 proc., ale w Gold Leasing od 5 proc. Firma daje też możliwość późniejszego wykupu jachtu na raty.

jacht
Można podpisać umowę z firmą czarterową i zacząć zarabiać na wypożyczaniu jachtu – co oczywiście nie wyklucza korzystania z niego w ustalonym wcześniej terminie. Fot. Adobe Stock

Jacht lepszy od najlepszej lokaty

Po dopełnieniu wszystkich formalności można podpisać umowę z firmą czarterową i zacząć zarabiać na jej wypożyczaniu – co oczywiście nie wyklucza korzystania z łodzi w ustalonym wcześniej terminie. Żeby jednak wszystko okazało się to tak proste, trzeba poznać rynek, albo znaleźć dobrego doradcę, żeby zorientować się jaki jacht kupić. Cudzoziemcy najczęściej wybierają w Chorwacji łodzie o długości 13-15 m, na których może pływać od ośmiu do dwunastu osób. Na nich też można najwięcej zarabiać.

Dziesięcioosobowa, luksusowa i wyprodukowana w tym roku, nowa  Bavaria S32 z niemieckiej stoczni Bavaria Yachtbau, kosztuje niecałe 540 tys. zł. Czarter nowej łodzi od 1,6 tys. EUR do 3,15 tys. EUR za tydzień rejsu ze Splitu lub Dubrownika. Sezon w Chorwacji trwa praktycznie cały rok, ale gdyby nawet jacht pracował tylko przez najatrakcyjniejsze 26 tygodni, i tak średnio zarobi 62 tys. EUR w pierwszym roku – po obecnym kursie, to prawie połowa ceny kupionej jednostki.

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nie jest to znaczny zwrot inwestycji, ponieważ nie sama łódź jest kosztem, ale jej rejestracja po kupieniu, utrzymanie, sprzątanie i ubezpieczenie, co może rocznie kosztować od kilku do 10 proc. ceny jachtu. Sprawne nim zarządzanie też kosztuje i to nie mało, bo może to być 20 a nawet 30 proc. wypracowanego zysku. Trzeba jeszcze doliczyć przeglądy, konserwacje, ewentualne bieżące naprawy. Jacht, który ma zarabiać, musi być zadbany, wtedy może służyć nawet 20 lat, choć zyski będą powoli malały, bo wartość łodzi z biegiem czasu spada.

Im większy jacht, tym czarter droższy. Tygodniowy rejs szesnastometrową Elan 50 Impression z sześcioma kabinami i dwunastoma kojami kosztuje w okresie wakacyjnym 5,3-5,7 tys. EUR, prawie dwa razy więcej niż Bavarią.

Obłożenie jest więc kluczowe, a firma Dobre Jachty wraz ze specjalistami zajmującymi się rynkiem czarterów, wytypowała jako najciekawszy i najbardziej popularny akwen pod tym względem właśnie Chorwację i Grenadę na Karaibach, gdzie ceny są wyższe i w sezonie dochodzą do 6 tys. EUR za tydzień.

Ze względu na sprzyjający klimat, ciepłe morze i złagodzone przepisy związane z rejestracją jachtów za najatrakcyjniejszy region dla czarteru uchodzi Chorwacja. Prym wiodą także Karaiby. Fot. Adobe Stock

Moda na katamarany

Jeszcze więcej niż na jachtach, można zarabiać na katamaranach, których wciąż jest mniej
niż tradycyjnych łodzi jednokadłubowych.

Samodzielna inwestycja w katamaran jest jednak kosztowna. Poza tym ze względu na koszty rejestracji i późniejszej eksploatacji, warto poszukać odpowiedniego modelu od razu za granicą. W Polsce o zwrocie z inwestycji nie ma mowy, a ewentualny zarobek będzie minimalny. Poza tym, żeby wyprawić łódź na Morze Śródziemne trzeba utworzyć spółkę z siedzibą poza granicami – w kraju, której własnością będzie jacht. Są to przeszkody do pominięcia, ale zajmują czas i energię. Znacznie prostsze jest wzięcie katamaranu, podobnie jak jachtu w leasing a potem go wypożyczenie.

Inwestycję taką ułatwia projekt YachtvestmentTM stworzony przez spółkę Dobre Jachty, wyłącznego przedstawiciela w Polsce luksusowych katamaranów Lagoon. Polega ona na zakupie katamaranu i przekazaniu go w zarządzanie operatorowi czarterowemu na pięć lat, czyli okres najbardziej zyskowny.

Rentowność czarterowania katamaranu zależy od modelu oraz wybranego akwenu i waha się od 12 do 20 proc. w skali roku. Przy obecnym poziomie stóp procentowych i minimalnych odsetkach z lokat bankowych oraz obligacji, to atrakcyjna propozycja. Zwłaszcza że firma zapewnia eksploatację jednostki w miesiącach letnich w Chorwacji a w miesiącach zimowych na Karaibach. O przestoju nie może więc być mowy.

Katamarany proponowane w projekcie YachtvestmentTM:

Lagoon 39
wartość jachtu: 330 tys.EUR
wkład własny: 66 tys. EUR
możliwa do uzyskania stopa zwrotu.: 20%
wartość jachtu po zamknięciu projektu: 190,99 tys. EUR
łączny zysk z inwestycji po 5 latach: 66,5 tys. EUR

Lagoon 450
wartość jachtu: 530 tys. EUR
wkład własny: 106 tys. EUR
możliwa do uzyskania stopa zwrotu.: 18 proc.
wartość jachtu po zamknięciu projektu: 300,17 tys. EUR
łączny zysk z inwestycji po 5 latach: 97,43 tys. EUR

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Stabilny wzrost kusi inwestorów

Coraz odważniej sięgamy po fundusze mające w portfelach akcje. W październiku po raz pierwszy ...

TOP 10 lokat bankowych na 12 miesięcy

Z 1,95 proc. do 2 proc. w skali roku wzrosło średnie oprocentowanie najlepszych dziesięciu ...

Można ulokować pieniądze na 11 miesięcy

Tylko w listopadzie w sieci sprzedaży PKO BP oraz przez internet będzie można kupić ...