Hity alternatywnych inwestycji. Sprawdzamy co drożeje

Inwestycje alternatywne: Coraz wolniej wzrastają ceny win. Wprawdzie indeks Knigth Frank wzrósł w ubiegłym roku o 9 proc., ale spowolnienie jest wyraźne
Inwestycje alternatywne: Coraz wolniej wzrastają ceny win. Wprawdzie indeks Knigth Frank wzrósł w ubiegłym roku o 9 proc., ale spowolnienie jest wyraźne
Shutterstock

Sztuka, zabytkowe samochody, a może wiekowe butelki z mocnym trunkiem. Sprawdzamy hity alternatywnych inwestycji.

Zachodni rynek inwestycji alternatywnych ulega transformacji. Wprawdzie wartościowo nadal góruje sztuka, ale pod względem stopy zwrotu zdecydowany prym wiedzie whisky – przynajmniej tak wynika z raportu Wealth 2019 przygotowanego przez firmę Knight Frank.

Na przetasowaniach najbardziej traci indeks samochodów klasycznych. Przed rokiem długoterminowe inwestycje w stare auta nie miały sobie równych. Po dziesięciu latach zysk z nich wynosił 404 proc., a po pięciu 129 proc.

Warto sprawdzić: Zarobić na prywatnym muzeum PRL

W ubiegłym roku dziesięcioletni zarobek spadł do 258 proc. Nie zachwyca również zysk roczny, który wyniósł zaledwie 2 proc., choć i tak jest wyższy, niż zanosiło się po pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku, kiedy HAGI Classic Car Index, obliczany przez Historic Automobile Group International, zniżkował o 1 proc.

W porównaniu ze stopami zwrotu z lat 2017 i 2016, kiedy indeksy rosły wg Knight Frank odpowiednio o 9 i o 24 proc., to jednak kiepski wynik. W Polsce jest odwrotnie. Zainteresowanie samochodami klasycznymi, a zwłaszcza young timerami, zwiększa się z roku na rok. Podobnie jest z aukcjami, które są organizowane zaledwie od czterech lat. Ceny też rosną, a kolekcjonerów wciąż przybywa.

Inwestycje alternatywne

Zwrot z inwestycji w procentach
12M10 lat
Samochody2258
Wino9147
Monety12193
KLFFI*9161
Znaczki0189
Sztuka9158
Diamenty-5112
Zegarki573
Whisky4582
*Knight Frank Luxury Investment Indeks

Obroty to nie zawsze zyski

Znacznie mniej zyskała w ubiegłym roku również światowa sztuka, choć obroty były rekordowe. Z opublikowanego pod koniec marca raportu The Art Market przygotowanego przez Art Basel i UBS wynika jednak, że wysokie obroty nie zawsze idą w parze z najwyższymi zyskami. Ankieta przeprowadzona wśród 70 firm, zajmujących się handlem elektronicznym, potwierdziła, że większość prac sprzedawanych było do 5 tys. dol., a mniej niż 10 proc. transakcji było zawieranych powyżej 250 tys. dol. Indeks sztuki obliczany przez firmę Knight Frank też się obniżył do 9 proc., a jeszcze kilka miesięcy wcześniej rósł o 21 proc. Rekord za pracę żywego – Davida Hockneya, sprzedaną w Christie’s za 90 mln dol., niczego nie zmienia.

Choć trudno porównywać zachodni rynek sztuki z polskim, zwłaszcza wartościowo, coraz mniej mamy się czego wstydzić. Wprawdzie w Polsce w odróżnieniu od rynku zachodniego najwyższe ceny przez lata generowała sztuka stara, ale i tu sytuacja zaczyna się zmieniać. W ubiegłym roku rekord aukcyjny w Polsce należał do „M 39″ Wojciecha Fangora – 4,72 mln zł. To więcej niż rekord 2017 r., kiedy młotek przybił 4,36 mln zł za „Macierzyństwo” Stanisława Wyspiańskiego. Do cen za granicą jednak nam daleko – nawet za sztukę polską. W połowie listopada 2018 r. „La Musicienne”, jedno z najbardziej charakterystycznych dzieł Tamary Łempickiej, zostało sprzedane za 9 087 500 dol., czyli niewiele mniej niż 35 mln zł, ale trzeba przyznać, że taki rarytas jak dzieło najbardziej rozpoznawalnej na świecie artystki obok Aliny Szapocznikow często się nie trafia.

Polski ślad na światowym rynku

Polski wątek pojawił się również na aukcjach numizmatycznych, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem, zarówno za granicą, jak i w Polsce. Choć światowy rekord aukcyjny wciąż należy do srebrnego dolara Flowing Hair z 1794 r. – pierwszej monety wyemitowanej prze rząd federalny Stanów Zjednoczonych, w ubiegłym roku rekord należał do 100 dukatów Zygmunta III Wazy wybitego w 1621 r. dla uczczenia zwycięskiej bitwy z Turkami pod Chocimiem. Krążek został zaprojektowany przez mieszkającego w Gdańsku szwajcarskiego medaliera Samuela Ammona. Dzisiaj znane są trzy jego egzemplarze. Drugi z nich został sprzedany na aukcji w nowojorskim domu Stack’s w 2008 r. za 1,38 mln dol. Trzeci jest w Muzeum Czapskich w Krakowie, które szczyci się najpiękniejszą kolekcją starych monet.

Rekord sprzedaży to jednak nie wszystko. O coraz większym zainteresowaniu rynkiem numizmatycznym świadczy wzrost indeksu monet obliczanego przez Knight Frank o 12 proc., dzięki czemu wskaźnik uplasował się na drugim miejscu, zaraz po whisky. W 2017 na monetach można było zarobić dwa razy mniej.

inwestycje alternatywne
Przed rokiem długoterminowe inwestycje w stare auta nie miały sobie równych, jednak teraz ich ceny już tak mocno nie rosną. Fot. Shutterstock

Liczy się moc

Na rynku rzadkich alkoholi też w ostatnich latach zaszły zmiany. Rynek win coraz bardziej traci na rzecz whisky, której indeks Knight Frank Rare Whisky wzrósł w ubiegłym roku o 40 proc. Whisky króluje również w inwestycjach długoterminowych. Kto zdecydował się na inwestycję w nią dziesięć lat temu, dzisiaj może się cieszyć z ponad 580-procentowej stopy zwrotu.

Nietrudno policzyć więc imponujący zysk średnioroczny. Kiedy popatrzy się na Rare Whisky Icon 100 Index, też widać, że rośnie on nieprzerwanie od 2018 r., choć w tym roku widać małą korektę. Nie każdy może sobie jednak pozwolić na inwestowanie w trunki wchodzące w skład portfela obliczanych wskaźników. Nie każdego też stać na kupno np. Macallana z 1926 r. w ręcznie malowanej butelce przez irlandzkiego malarza Michaela Dillona, która została sprzedana w ubiegłym roku w domu aukcyjnym Christies za rekordowe 1,5 mln dol. Wzrost indeksu nie oznacza też sukcesu inwestycji w każdy złoty trunek, ale na mniej trafionych inwestycjach też trudno było stracić. Warto się więc zainteresować takimi, które nie wymagają aż tak wysokich nakładów finansowych. Sklepowe whisky blended – mieszanki destylatów, takie jak Ballantines, Johnnie Walker czy Jack Daniels, lepiej jednak wypić, a do portfela dobierać single malty z limitowanych edycji.

Inwestycje alternatywne: pewniaki w ogonie

Coraz wolniej wzrastają ceny win. Wprawdzie indeks Knigth Frank wzrósł w ubiegłym roku o 9 proc. i padł rekord na butelkę wina z 1945 r. Romanée-Conti, sprzedaną w domu aukcyjnym Sotheby’s za 558 tys. dol., ale spowolnienie jest wyraźne. Wino idzie na Zachodzie krok w krok ze sztuką. Jego indeks również wzrósł o 9 proc., co jak na boom w poprzednich latach nie jest specjalnie atrakcyjnym wynikiem. Tyle samo zyskał grupujący dobra luksusowe Knight Frank Luxury Investment Indeks. Warto też podkreślić, że duży wpływ na wskaźniki win miały drożejące trunki z Burgundii, które ratowały resztę winnic.

Inne aktywa alternatywne nie dały jednak zarobić więcej. Zegarki podrożały 5 proc., auta 2 proc., a znaczki nic. Jedyne straty przyniosły diamenty, na co wpłynęło spowolnienie w Chinach i związany z tym spadek liczby transakcji.

Warto sprawdzić: Fundusz dóbr luksusowych. Inwestycje eleganckie i zyskowne

Niezwykle rzadki, prawie 19-karatowy różowy brylant Winston Pink Legacy o szlifie szmaragdowym został jednak sprzedany w połowie grudnia ubiegłego roku w domu aukcyjnym Christie’s za 50 mln dol. To również rekordowa cena za kolorowy kamień. Tu rekord jednak po raz kolejny o niczym nie świadczy, ponieważ tylko 10 proc. różowych brylantów waży ponad jedną piątą karata, a brylanty ponad 10-karatowe są prawie niespotykane. W ciągu ponad 250-letniej historii aukcji w Christie’s tylko cztery takie kamienie pojawiły się w sprzedaży.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Fikcyjne sprzedaże niszczą rynek

Po reżyserowanych licytacjach podawane są nieprawdziwe ceny. Co pewien czas krajowy rynek sztuki obiega ...

Jak rozpoznać złoto i czy warto w nie inwestować?

Złoto budzi emocje od tysięcy lat. Ten metal szlachetny był i jest obiektem pożądania, ...

Piłsudski może być lokatą kapitału

Książka z autografami czterech noblistów licytowana będzie na aukcji. Stołeczny antykwariat TOM 23 marca ...