Roszady w indeksach to dobra okazja do zarobku

W wyniku rocznej rewizji po zakończeniu piątkowej sesji w składach głównych indeksów właśnie nastąpiły zmiany .
W wyniku rocznej rewizji po zakończeniu piątkowej sesji w składach głównych indeksów właśnie nastąpiły zmiany .
Fotorzepa, Robert Gardziński

Awans spółki do głównych indeksów giełdowych może nakręcić dodatkowy popyt i podbić jej notowania.

Awans bądź usunięcie spółki z WIG20, skupiającego największe i najbardziej płynne spółki z naszego rynku, nie pozostaje bez wpływu na jej postrzeganie przez inwestorów i – co za tym idzie – jej notowania.

Wyraźne zainteresowanie inwestorów poparte wzrostem obrotów można było zauważyć, jeszcze zanim giełda ogłosiła zmiany.

Inwestorzy reagują z wyprzedzeniem

W wyniku rocznej rewizji po zakończeniu piątkowej sesji w składach głównych indeksów właśnie nastąpiły zmiany. W WIG20 znalazły się dwie nowe spółki – właściciel sieci supermarketów Dino i operator sieci Play (Play Communications). Zastąpiły Energę i Eurocash, które trafią do indeksu mWIG40, gdzie jako nowe spółki pojawiły się też Getin Holding i VRG (dawniej Vistula). Indeks średnich spółek opuściły Sanok RC i Pfleiderer Group.

Awans do indeksu o wyższej randze jest najczęściej dyskontowany przez inwestorów z wyprzedzeniem. Dość często można zaobserwować przypadki, gdy spółka dynamicznie zyskiwała przed samym awansem bądź nawet przed jego formalnym ogłoszeniem, by po takim formalnym komunikacie lub faktycznej weryfikacji indeksu stracić na wartości – mówi Kamil Hajdamowicz, zarządzający w Vienna Insurance Group. – Jest to efekt niepoparty samymi przepływami kapitału, ale spekulacji rynkowej i późniejszej realizacji zysków. Podobnie wygląda kwestia degradacji spółki do niższego indeksu – wyjaśnia ekspert.

Zachowanie notowań Dino i Play w ostatnich tygodniach zdaje się potwierdzać te obserwacje.

Kurs właściciela sieci supermarketów od połowy lutego, czyli jeszcze przed ogłoszeniem zmian, wyraźnie rósł, zyskując ponad 20 proc. Z kolei akcje operatora sieci komórkowej tylko od końca lutego zdrożały o ok. 15 proc., czemu towarzyszyły podwyższone obroty. Biorąc pod uwagę rewizje z lat poprzednich, okazuje się, że bardzo emocjonujący przebieg miały z reguły ostatnie sesje przed zapowiedzianą rewizją indeksów, podczas której notowania spółek mających awansować lub wypaść z indeksu podlegały sporym wahaniom przy skokowo wyższych obrotach, kilkukrotnie przekraczających dzienną średnią z poprzednich miesięcy.

Warto sprawdzić: Na te spółki z mWIG40 warto postawić

W przypadku CD Projektu i JSW, które miały awansować po sesji (odpowiednio w 2018 i 2017 r.), kurs zanotował kilkuprocentowy spadek, ale już Asseco Poland i Enea, mające opuścić indeks, zyskały. Podobnie było też ostatnim razem, gdy obroty akcjami Play i Dino były dużo wyższe niż w trakcie poprzednich sesji, tyle że tylko pierwsza ze spółek zyskała ponad 2 proc., natomiast druga zanotowała ponad 4-proc. spadek.

Kolejna i zarazem największa fala zwyżek z reguły przychodziła już po awansie do indeksu. W ciągu zaledwie czterech miesięcy kurs CD Projektu wzrósł o ponad 90 proc., choć w tak długim okresie czynników mających wpływ na decyzje inwestorów mogło być więcej. Podobne zachowanie kursu można było zaobserwować w przypadku JSW, która pojawiła się w najważniejszym indeksie rok wcześniej, z tą różnicą, że ostatnia fala zwyżek była mniej efektowna i bardziej rozciągnięta w czasie.

Co istotne, awans za każdym razem wiązał się ze wzrostem średniego dziennego wolumenu na sesję, co poprawiało płynność obrotu. Z kolei notowania spółek, które wypadły z WIG20 (w 2018 r. było to Asseco Poland, a w 2017 r. Enea), początkowo były pod presją podaży, ale po kilku miesiącach, gdy górę wzięły inne czynniki, ich kursy z powodzeniem odrobiły straty.

Przejściowy efekt

Analitycy podkreślają, że w dłuższym terminie trudno rozpatrywać sam awans spółki do indeksu wyłącznie w kategoriach korzyści, bo równocześnie dochodzą inne czynniki cenotwórcze.

– Finalny długoterminowy efekt może być różny. Generalnie zgodnie z teorią awans spółki przekłada się na wzrost płynności i ekspozycje na inne grupy inwestorów – wskazuje Hajdamowicz.

– Długoterminowy efekt, poza elementem płynnościowym i dopasowaniem struktury portfeli funduszy do nowej struktury benchmarków, wynika również z postrzegania poszczególnych segmentów rynku przez inwestorów. Może się okazać, że na przykład degradacja spółki z grupy dużych do firm mniejszych w dłuższym terminie może przynieść korzystny efekt w momencie, gdy inwestorzy zagraniczni gorzej postrzegają polski rynek (co przekłada się przede wszystkim na zachowanie dużych walorów), a jednocześnie małe i średnie spółki pokazują względną siłę do WIG20 – podkreśla ekspert.

W trwałość efektów związanych z awansem spółki do prestiżowego indeksu wątpi Adam Łukojć, zarządzający w Allianz TFI.

– Moim zdaniem zmiany składów indeksów nie mają tak dużego wpływu na kursy akcji, jak mogłoby się wydawać. Popyt czy podaż mogą być przez pewien czas wyższe, ponieważ część inwestorów pasywnie odwzorowuje skład indeksów: starają się mieć w portfelu dokładnie to, co jest w indeksie giełdowym – mówi Adam Łukojć.

– I wydawałoby się, że ten większy popyt czy podaż powinny powodować zmiany kursów. Często się tak jednak nie dzieje – z dwóch powodów. Po pierwsze, zarządzający funduszami pasywnymi nie zawsze działają w tak mechaniczny sposób, jak można byłoby to sobie wyobrażać. Mogą zmienić skład portfela nieco wcześniej lub nieco później. Przy zarządzaniu pasywnymi portfelami jest miejsce na pewne niedopasowanie do indeksu, a więc też na spokój i rozsądek w dostosowywaniu składu portfela do składu indeksu.

Po drugie, zarządzający funduszami aktywnymi nie są pasywni – i jeśli np. kurs rośnie, choć nie zmieniają się fundamenty spółki, mogą sprzedawać akcje, sprawiając, że kurs szybko wróci do poprzednich poziomów – wymienia zarządzający w Allianz TFI.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wysokie odsetki po spełnieniu dodatkowych warunków

Najlepsze oferty to promocje dla klientów otwierających konto osobiste. Najwyżej oprocentowaną lokatę półroczną znajdziemy ...

Przeciętna stopa zwrotu, ale niskie ryzyko i opłaty

UniWIBID Plus to – obok UniLokaty – drugi fundusz z oferty Union Investment TFI ...

Opłaty zniechęcają do odwiedzania oddziałów

Wpłata i podejmowanie pieniędzy z własnego konta może wiązać się z kosztami Bank BZ ...