BLIK skończył pięć lat i rośnie

Ze stworzonego wspólnie przez banki polskiego standardu płatności korzysta coraz więcej klientów.

Publikacja: 02.03.2020 15:26

BLIK skończył pięć lat i rośnie

Foto: Adobe Stock

Dwa banki, najpierw mBank, a następnego dnia ING Bank Śląski, uczciły urodziny polskiego standardu mobilnych płatności, wprowadzając nową usługę – prośbę o przelew, która pozwala wysyłać innym użytkownikom BLIK informacje o należnościach, co może ułatwić życie. Kolejne instytucje do wprowadzania nowej funkcjonalności już się szykują.

BLIK rozwija się z roku na rok coraz szybciej. Przybywa nie tylko zainteresowanych szybkimi płatnościami zbliżeniowymi i przelewami na telefon, ale również banków, które dołączają do systemu. Polski Standard Płatności podkreśla, że możliwość korzystania z BLIK-a w aplikacjach bankowości mobilnej ma już ponad 90 proc. wszystkich klientów krajowych instytucji finansowych. W ubiegłym roku przez pierwszy trzy kwartały wykonano nim 146 mln transakcji. To nie tylko o 71 proc. więcej niż rok wcześniej, ale i więcej niż przez pierwsze cztery lata działania systemu.

W drodze do Europy

Klienci coraz bardziej cenią sobie szybkość transakcji, możliwość poruszania się po mieście bez portfela, zwłaszcza podczas weekendowych spacerów i wypraw rowerowych, oraz bezpieczeństwo.

Już w ciągu pierwszych czterech lat BLIK stał się więc trzecim najpopularniejszym sposobem płatności – po karcie płatniczej i koncie bankowym z aktywnym dostępem do internetu. W ubiegłym roku wyprzedziło go wprawdzie konto w serwisie PayPal – przynajmniej tak wynika z raportu „Płatności cyfrowe 2019″ przygotowanego na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej – lecz nie dlatego, że BLIK stracił w oczach klientów, ale dlatego, że o 8 pkt proc. wzrosła popularność konkurenta. Jak przypuszcza IGE w związku z rosnącym znaczeniem transakcji transgranicznych – już 24 proc. osób deklaruje, że w ciągu ostatniego roku robiły zakupy internetowe w sklepach poza Polską.

BLIK w dalszym ciągu ma jednak 20-procentowy udział w rankingu posiadanych produktów finansowych i transakcyjnych, a PayPal pobił go tylko 1 pkt proc.

BLIK najchętniej wykorzystywany jest w płatnościach internetowych. Opłacono nim 40 mln zakupów w e-sklepach – rok do roku to wzrost o 126 proc. i 70 proc. wszystkich transakcji BLIK-iem.

– Zgodnie z danymi NBP jest wykorzystywany częściej niż karty płatnicze. Badania Mobile Institute pokazują także, że jest dla Polaków preferowaną i najwygodniejszą metodą płatności w e-commerce – podkreśla Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, operatora BLIK-a.

– Ta popularność przekłada się także na zainteresowanie udostępnianiem BLIK-a przez zagranicznych operatorów płatności – dodaje.

Jesienią ubiegłego roku Polski Standard Płatności pozyskał pierwszego globalnego partnera w e-commerce – brytyjską firmę PPRO. Dzięki tej współpracy – jak podkreśla Dariusz Mazurkiewicz, prezes PSP – użytkownicy BLIK-a będą mogli płacić nim na wielu zagranicznych platformach e-commerce.

Prośba o przelew BLIK

Kolejnym krokiem w poszerzaniu usług finansowych dla klientów banków jest umożliwienie klientom mBanku i ING Banku Śląskiego wysyłania z listy kontaktów w telefonie prośby o przelew BLIK. Po wysłaniu prośby o przelew odbiorca otrzymuje w aplikacji mobilnej swojego banku powiadomienie o niej. Może ją zaakceptować – wtedy pieniądze natychmiast trafią na konto nadawcy – lub odrzucić, wstrzymując transakcję. Prośba o przelew będzie czekała na reakcję odbiorcy przez 72 godziny. Jeśli zostanie zignorowana, jej autor otrzyma powiadomienie o tym, że odbiorca nie odpowiedział.

Usługa jest bezpłatna, maksymalnie można w niej przelać 500 zł i jest prosta w realizacji.

– Aby wysłać prośbę o przelew na telefon, należy zalogować się do aplikacji i wejść do zakładki Płatności. Następnie kliknąć w pole prośba o przelew i wybrać odbiorcę z listy kontaktów. Na liście automatycznie pojawiają się znajomi, którzy korzystają z BLIK-a. Potem wystarczy wpisać kwotę oraz krótki opis, za co chcemy się rozliczyć, np. za wczorajszą kawę, i wysłać. Resztą zajmuje się bank: uzupełnia pozostałe dane potrzebne do przelewu i wysyła na nr telefonu odbiorcy powiadomienie – tłumaczy Iwona Kaszczyc-Wawrzyniak koordynująca wdrożenie nowej usługi w mBanku.

Na razie z nowej usługi mogą korzyści klienci tylko dwóch banków, ale to nie potrwa długo, ponieważ inne banki, zmieniając regulaminy, już – tak jak Pekao – uwzględniają zapisy umożliwiające wdrożenie nowej usługi.

Technologiczny wyścig

Podstawą nowego rozwiązania jest usługa przelewu w usłudze P2P, czyli na numer telefonu bez znajomości numeru konta bankowego. Umożliwiają ją oprócz mBanku, ING Banku również: Alior Bank, Bank Millennium, Credit Agricole, Getin Bank, PKO, Santander, a od grudnia ubiegłego roku również Pekao i T-Mobile Usługi Bankowe.

Nowa usługa, czyli prośba o przelew, spodziewana była od pierwszej połowy grudnia ubiegłego roku. Wtedy właśnie operator systemu BLIK, Polski Standard Płatności, dostał zgodę na jej wdrożenie od prezesa NBP i zapowiedział, że pierwsze banki wykorzystają nowe możliwości już w pierwszym kwartale tego roku. Nad podobnym rozwiązaniami pracują również inni operatorzy zagranicznych systemów, ale Polska znajduje się wśród pierwszych krajów, w których nowa usługa się pojawiła.

Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, podkreśla, że Polska po raz kolejny wyprzedza pod tym względem inne kraje. Kolejnym krokiem ma być wprowadzenie nowego rozwiązania w ramach standardu SEPA Proxy Lookup na poziomie europejskim.

– Największe banki oraz firmy technologiczne na świecie ścigają się w pracach nad wprowadzeniem rozwiązań umożliwiających przeniesienie relacji między użytkownikami związanej z płatnościami do jednego kanału. Czyli umożliwienie w jednym kanale poproszenia o płatność oraz jej zrealizowania. Eksperci nie mają wątpliwości, że to przełomowe rozwiązanie, które całkowicie zredefiniuje rynek płatności – mówi Dariusz Mazurkiewicz. – My dziś jesteśmy gotowi i udostępniamy rozwiązanie, które nie tylko jest oczekiwane przez użytkowników, ale i ma ogromny potencjał do tworzenia przez banki nowych funkcji płatniczych – dodaje.

Wyzwanie dla konkurencji

Przedstawiciele Polskiego Standardu Płatności są przekonani, że usługi będą rozwijały się szybko i banki będą mogły je wdrożyć w wersji rozszerzonej, która umożliwi wysłanie prośby do kilku osób jednocześnie, a do systemu będą dołączały kolejne banki. BLIK-a współtworzyło bowiem zaledwie sześć banków: Alior Bank, Bank Millennium, Santander Bank, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski. Dzisiaj z systemu mogą korzystać również klienci Getin Banku, Banku Pekao, BNP Paribas, Credit Agricole, Inteligo, T-Mobile Usług Finansowych i banki spółdzielcze zrzeszone w Spółdzielczej Grupie Bankowej.

Dwa banki, najpierw mBank, a następnego dnia ING Bank Śląski, uczciły urodziny polskiego standardu mobilnych płatności, wprowadzając nową usługę – prośbę o przelew, która pozwala wysyłać innym użytkownikom BLIK informacje o należnościach, co może ułatwić życie. Kolejne instytucje do wprowadzania nowej funkcjonalności już się szykują.

BLIK rozwija się z roku na rok coraz szybciej. Przybywa nie tylko zainteresowanych szybkimi płatnościami zbliżeniowymi i przelewami na telefon, ale również banków, które dołączają do systemu. Polski Standard Płatności podkreśla, że możliwość korzystania z BLIK-a w aplikacjach bankowości mobilnej ma już ponad 90 proc. wszystkich klientów krajowych instytucji finansowych. W ubiegłym roku przez pierwszy trzy kwartały wykonano nim 146 mln transakcji. To nie tylko o 71 proc. więcej niż rok wcześniej, ale i więcej niż przez pierwsze cztery lata działania systemu.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Oszczędności
Choć ceny wciąż rosną, inflacji boimy się coraz mniej
Oszczędności
Od 2016 roku lokaty przynosiły realne straty, ale to może się zmienić
Oszczędności
Polacy starają się oszczędzać, ale oni tego nie robią
Oszczędności
Coraz więcej młodych Polaków oszczędza. W co lokują pieniądze?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Oszczędności
Jak oszczędzają Niemcy. Gdzie trzymają pieniądze