Nasz czytelnik, pan Klaudiusz, założył niedawno konto w jednym z większych banków.

– Wybrałem do niego kartę, za którą zapłaciłem 15 złotych. Mija już drugi miesiąc, a dalej do mnie nie przyszła – mówi rozżalony.

Mężczyzna kontaktował się z bankiem. Złożył reklamację w tej sprawie i czeka na jej rozpatrzenie. Jego bank nie odpowiedział na nasze pytania.

Warto sprawdzić: Totalna inwigilacja? Bank ciągle sprawdza kto płaci kartą

Co może być powodem opóźnienia dostarczenia karty do nowego konta?

Zwykle bank ją wysyła na adres korespondencyjny klienta. Jak podaje biuro prasowe Alior Banku, powodem opóźnienia mogą być problemy po stronie firmy realizującej dostawę przesyłki lub nieprawidłowe dane korespondencyjne klienta. – Dlatego kluczowe jest, aby pamiętać o poprawności danych do korespondencji – radzi bank.

Przedstawiciele Aliora zapewniają, że opłata za kartę, której klient „fizycznie” nie dostał, zostanie anulowana po złożeniu przez niego reklamacji. – W przypadku kart do nowo założonego rachunku reklamacja klienta jest uwzględniona, a nowa karta wysyłana jest bezpłatnie – zapewnia Alior Bank.

Joanna Majer-Skorupa, zastępca rzecznika prasowego w ING Banku Śląskim, wylicza: kartę do konta osobistego klient może zamówić przez bankowość internetową, w oddziale lub telefonicznie, ale tylko w miejsce karty zastrzeżonej lub reklamowanej. – Zamówiona karta jest od razu widoczna w Moim ING. Karty z klasycznym wizerunkiem wydajemy bezpłatnie. Opłatę naliczamy jedynie za wydanie karty, z wybraną przez klienta grafiką – mówi Joanna Majer-Skorupa.

Warto sprawdzić: Przelew zablokowany? Sprawdzają czy nie pierzesz pieniędzy

ING Bank Śląski twierdzi, że dostarcza zamówione karty w ciągu ośmiu dni od dnia złożenia zamówienia.

Najczęstszym powodem niedostarczenia karty do klienta w terminie jest nieaktualny lub błędny adres do korespondencji w bankowości internetowej. Zdarzają się również przypadki, gdy za brak dostarczonej przesyłki lub opóźnienie odpowiada Poczta Polska.

Przedstawicielka ING Banku Śląskiego zapewnia, że wszystkie opłaty i prowizje, które może ponieść klient z powodu nieotrzymanej karty, bank zwraca na podstawie złożonej reklamacji. – Bierzemy pełną odpowiedzialność za problemy w wysyłce kart i reklamacje złożone w tym zakresie, rozpatrujemy je z korzyścią dla klientów – podkreśla Joanna Majer-Skorupa.

Jak mówi Marcin Data, dyrektor ds. Rozwoju Daily Banking i Produktów Oszczędnościowych w Credit Agricole, może być wiele powodów, że karta debetowa nie dociera do klienta w przewidzianym terminie.

– Mogą to być opóźnienia lub błędy po stronie firmy dostarczającej listy do klientów, błąd w systemie, opóźnienia w produkcji oraz – po prostu – błąd ludzki. Z naszych doświadczeń wynika, że takie sytuacje są incydentalne – ocenia dyr. Data.

Podkreśla, że do każdej reklamacji klienta bank podchodzi indywidualnie i stara się mu pomóc. – Dlatego bardzo zachęcam, aby zawsze, gdy klient ma wątpliwości, pytania lub znajdzie się w trudnej sytuacji, kontaktował się z bankiem – radzi dyrektor w Credit Agricole.

Warto sprawdzić: Jak zmienić adres korespondencyjny bez wizyty w banku

Także Kinga Wojciechowska-Rulka z mBanku uważa, że przyczyny kłopotliwych dla klienta sytuacji mogą być bardzo różne. Jeśli do opóźnienia lub pobrania nienależnej opłaty dojdzie, bank prosi o zgłoszenie reklamacji. – Takie sprawy załatwiamy podczas kontaktu klienta z pracownikiem. Co do zasady, rozpatrujemy reklamację o zwrot opłaty od ręki i zwracamy ją już podczas rozmowy z pracownikiem – zapewnia Wojciechowska-Rulka.