Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest rzeczywisty stan oszczędności Polaków.
  • Co Polacy wskazują jako największe przeszkody w regularnym budowaniu finansowego zabezpieczenia.
  • Jakie cele oszczędnościowe deklarują ankietowani, a na co w rzeczywistości przeznaczają swoje środki.
  • Jak brak finansowej rezerwy wpływa na terminowe regulowanie zobowiązań i skalę zadłużenia Polaków.

Takie wyniki przynosi badanie „Oszczędności Polaków 2026”, które dla BIG InfoMonitora w pierwszych dniach października zostało zrealizowane przez Quality Watch. Badanie pokazuje, że samo posiadanie oszczędności nie zawsze oznacza, że można spokojnie przetrwać kilka miesięcy bez dochodów albo bez większych trudności można pokryć niespodziewany wydatek.

Duże znaczenie ma nie tylko to, ile pieniędzy udało się zgromadzić, lecz także wysokość bieżących kosztów i zobowiązań. Dla jednych oszczędności są sposobem na realizację planów i zabezpieczenie przyszłości, dla innych przede wszystkim wsparciem w razie nagłych wydatków. Są też osoby, które mimo chęci odkładania pieniędzy nie mają wystarczającej nadwyżki w domowym budżecie.

Czytaj więcej

Brak oszczędności u co czwartego Polaka. Koszty życia drenują portfele

Oszczędności Polaków. Jak oszczędza się w Polsce?

Choć posiadanie oszczędności deklaruje 83 proc. Polaków, to obraz naszego finansowego zabezpieczenia jest niejednoznaczny. Łącznie 58 proc. badanych nie ma odłożonych pieniędzy lub zgromadziło kwotę, która wystarczyłaby maksymalnie na trzy miesiące. To pokazuje, że sama deklaracja posiadania oszczędności nie mówi jeszcze, na ile skutecznie mogą one chronić domowy budżet w trudniejszym okresie.

– Prawdziwym miernikiem bezpieczeństwa finansowego nie jest sam fakt posiadania oszczędności, lecz ich wysokość w relacji do miesięcznych wydatków i zaciąganych zobowiązań. Osoby, które dysponują jedynie niewielką rezerwą są bardziej narażone na konieczność zaciągania kolejnych zobowiązań w przypadku nagłych zdarzeń życiowych. Dlatego jednym z najważniejszych elementów ochrony finansów osobistych pozostaje budowanie stabilnej poduszki finansowej, która pozwala zachować płynność i ogranicza ryzyko popadnięcia w nadmierne zadłużenie – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Badanie pokazuje jednocześnie, że wśród osób oszczędzających coraz więcej jest tych, które zgromadziły znaczące środki. Posiadanie ponad 100 tys. zł na koncie zadeklarowało 21 proc. badanych, co oznacza znaczący wzrost względem poprzednich lat. Zdaniem autorów badania zestawienie tych danych pokazuje, że sytuacja finansowa Polaków nie jest jednolita: obok osób, które dysponują pokaźnymi kwotami są gospodarstwa domowe, dla których nawet krótkotrwałe pogorszenie sytuacji finansowej może oznaczać konieczność cięcia wydatków.

Czytaj więcej

Połowa Polaków utrzymałaby się z oszczędności góra trzy miesiące

Ankietowani najczęściej odkładają pieniądze na wspomniane nieprzewidziane sytuacje. Taki cel wskazuje 43 proc. osób z tej grupy. Kolejne 29 proc. chce zabezpieczyć się na wypadek utraty dochodów, a 21 proc. gromadzi środki na emeryturę. To pokazuje, że oszczędności są dla nas przede wszystkim zabezpieczeniem na czas, gdy pojawiają się spore wydatki, których nie można było wcześniej uwzględnić w domowym budżecie.

Jakie są największe przeszkody w oszczędzaniu

Okazuje się, że budowanie oszczędności jest dla wielu osób stałym elementem zarządzania pieniędzmi. Regularnie odkłada środki lub stara się robić to systematycznie 53 proc. z nas. Z drugiej strony 7 proc. badanych nie widzi potrzeby oszczędzania, co zdaniem ekspertów BIG InfoMonitora może być alarmujące. Wskazują oni, że na takie deklaracje wpływają zarówno indywidualne podejście do pieniędzy, jak i możliwości finansowe, które nie każdemu pozwalają na regularne odkładanie części dochodów.

Badani twierdzą, że największą przeszkodą w oszczędzaniu pozostają codzienne wydatki: wysokie koszty życia i rachunki. Powód ten wskazało 32 proc. respondentów. Natomiast 28 proc. zadeklarowało, że odkładanie pieniędzy utrudniają im zbyt niskie dochody w stosunku do potrzeb oraz wysokie ceny podstawowych towarów i usług. W takich warunkach możliwości budowania oszczędności zależą w dużej mierze od tego, jaka część dochodów pozostaje do dyspozycji po pokryciu bieżących wydatków. Jak wskazali respondenci, większość lub całość dodatkowych środków odkłada 55 proc. z nich, podczas gdy 23 proc. przeznacza je na bieżące potrzeby.

Czytaj więcej

Polacy gromadzą coraz więcej gotówki. Znacznie wyróżniamy się na tle UE

Oszczędności nie zawsze wystarczają na nieprzewidziane wydatki

To, jak duża jest finansowa rezerwa, ma znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy pojawia się wydatek, którego nie uwzględniono w domowym budżecie. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy 28 proc. badanych wykorzystało oszczędności na podstawowe potrzeby. Wśród wskazywanych wydatków znalazły się usługi medyczne (35 proc.), zakupy spożywcze (30 proc.) oraz stałe rachunki (29 proc.). Oznacza to, że dla części respondentów zgromadzone środki służą nie tylko zabezpieczeniu przyszłości, lecz także uzupełnianiu bieżącego budżetu.

Badanie pokazuje również, że możliwości pokrycia nagłych wydatków bez pożyczania pieniędzy lub sprzedaży posiadanych rzeczy są zróżnicowane. Kwotę do 1 tys. zł byłoby w stanie w ten sposób sfinansować 23 proc. respondentów, a wydatek od 1001 do 3 tys. zł aż 16 proc. Z kolei 10 proc. badanych deklaruje możliwość pokrycia wydatku przekraczającego 100 tys. zł.

Zadłużenie Polaków. 78 mld zł zobowiązań

– Łączna wartość przeterminowanych zobowiązań odnotowanych w bazach BIG InfoMonitor i BIK sięga obecnie 78 mld zł i dotyczy ponad 2 mln Polaków. Co istotne, ponad połowę tej kwoty stanowią zobowiązania pozakredytowe, przy czym dominują relatywnie niewielkie zaległości, nieprzekraczające 5 tys. zł. Pokazuje to, że problemy z terminowym regulowaniem płatności nie zawsze wynikają z nadmiernego zadłużenia, lecz często są konsekwencją braku finansowej poduszki bezpieczeństwa oraz niewystarczającego planowania domowego budżetu – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Czytaj więcej

Cena wciąż rządzi zakupami Polaków. Nowe badanie pokazuje, co jeszcze się liczy

Jego zdaniem w tym kontekście kluczowego znaczenia nabierają edukacja finansowa oraz kształtowanie odpowiedzialnych nawyków i postaw związanych z zarządzaniem finansami osobistymi. – Regularne odkładanie nawet niewielkich kwot, świadome planowanie wydatków i bieżąca kontrola zobowiązań zwiększają odporność gospodarstw domowych na nieprzewidziane zdarzenia oraz ograniczają ryzyko utraty płynności finansowej. Dlatego budowanie oszczędności i terminowe regulowanie płatności powinny być traktowane jako podstawowe elementy długoterminowego bezpieczeństwa finansowego – przekonuje Waldemar Rogowski.