Najnowsza edycja badania Financial Wellness Index (FWI), realizowanego cyklicznie przez Finax, wykazała pierwszy statystycznie istotny wzrost dobrostanu finansowego Polaków. Respondenci częściej deklarują regularne oszczędzanie i rzadziej odczuwają stres związany z pieniędzmi. Wyniki pokazują jednak, że poprawa nastrojów nie zawsze idzie w parze z odpowiednim zabezpieczeniem finansowym na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

Kto jest bardziej zapobiegliwy

Ponad połowa Polaków (51 proc.) dysponuje oszczędnościami pozwalającymi utrzymać obecny standard życia najwyżej przez trzy miesiące. Natomiast jedynie 19 proc. respondentów deklaruje, że ich rezerwy finansowe wystarczyłyby na dłużej niż rok.

Różnice między kobietami i mężczyznami widać zarówno w odpowiedziach dotyczących zgromadzonych oszczędności, jak i postrzeganiu potencjalnych zagrożeń. Ponad połowa kobiet (55 proc.) deklaruje, że po utracie głównego źródła dochodu byłaby w stanie utrzymać dotychczasowy poziom życia najwyżej przez trzy miesiące. Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 47 proc. Z kolei możliwość utrzymania obecnego standardu życia przez ponad rok deklaruje 15 proc. kobiet i 23 proc. mężczyzn.

Obawy o koszty leczenia

Najczęściej wskazywaną obawą – niezależnie od płci – pozostają koszty leczenia po poważnej chorobie lub wypadku (33 proc.). Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni wskazują również obawy związane z pokryciem bieżących rachunków i codziennych wydatków (25 proc. wobec 17 proc.).

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Polacy oszczędzają, a restauracji przybywa. Cztery nowe food trucki dziennie

Pro

Z kolei mężczyźni wyraźnie częściej deklarują, że nie obawiają się żadnego z analizowanych scenariuszy (26 proc. wobec 16 proc. kobiet). Osoby do 34. roku życia najczęściej deklarują, że po utracie głównego źródła dochodu zgromadzone oszczędności pozwoliłyby im utrzymać dotychczasowy poziom życia najwyżej przez jeden kwartał.

Niewiele lepiej swoją sytuację oceniają respondenci w wieku 45–54 lata. Na tym tle korzystniej wypadają osoby w wieku 35–44 lata oraz po 55. roku życia, które częściej wskazują dłuższy okres finansowego zabezpieczenia.

Jeszcze wyraźniej różnice między grupami wiekowymi widać w odpowiedziach dotyczących finansowych obaw Polaków. Wśród najmłodszych relatywnie częściej pojawiają się obawy związane z kosztami edukacji i rozwoju zawodowego – wskazuje je 23 proc. osób w wieku 18-24 lata, podczas gdy w grupie 55+ zaledwie 2 proc. respondentów. Z kolei wraz z wiekiem systematycznie rośnie znaczenie kosztów leczenia po poważnej chorobie lub wypadku – od 21 proc. wśród najmłodszych do 43 proc. w grupie osób po 55. roku życia.

Czytaj więcej

Konsumenci nie boją się wydawać. Świetne wyniki sprzedaży detalicznej w Polsce

Ciekawie kształtują się również obawy dotyczące przyszłej emerytury. Spośród wszystkich grup wiekowych najczęściej wskazują je osoby w wieku 45-54 lata (26 proc.). W grupie 55+ odsetek ten spada do 14 proc.

– Badanie pokazuje, że wraz z kolejnymi etapami życia zmieniają się nie tylko możliwości finansowe, ale również sposób postrzegania ryzyka – mówi Klaudia Sibielak, ekspertka ds. finansów osobistych w Finax. – Młodsi częściej koncentrują się na finansowaniu bieżących potrzeb i inwestowaniu w rozwój, natomiast z wiekiem coraz większego znaczenia nabierają kwestie zdrowotne i zabezpieczenie przyszłości. Szczególnie interesujące jest to, że największe obawy o wysokość przyszłej emerytury deklarują osoby w wieku 45-54 lata – czyli te, dla których perspektywa zakończenia aktywności zawodowej staje się już bardzo realna – podsumowuje Klaudia Sibielak.

Co z większymi wydatkami?

Tylko 12 proc. badanych deklaruje, że zarobki pozwalają im żyć komfortowo i bez większego problemu finansować większe wydatki. Z kolei co czwarty respondent przyznaje, że jego dochody wystarczają głównie na podstawowe potrzeby.

Choć inflacja jest dziś znacznie niższa niż kilka lat temu, konsumenci nadal mocno odczuwają ceny – przede wszystkim żywności. A gdy w domowym budżecie trzeba szukać oszczędności, jako pierwsze wypadają restauracje i wyjazdy – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rankomat.pl.

53 proc. badanych ocenia, że ich dochody wystarczają na codzienne potrzeby, jednak większe wydatki trzeba wcześniej zaplanować. Co czwarty respondent mówi, że pieniędzy wystarcza głównie na podstawowe potrzeby, a kolejne 6 proc. ma trudności z pokryciem bieżących kosztów.

W komfortowej sytuacji jest zdecydowanie mniejsza grupa. 12 proc. ankietowanych deklaruje, że może bez większych problemów pozwolić sobie również na większe zakupy. 5 proc. nie potrafi jednoznacznie ocenić swoich możliwości finansowych. W praktyce oznacza to, że 31 proc. badanych funkcjonuje na poziomie podstawowych potrzeb lub poniżej niego. Jednocześnie ponad połowa nie ma problemu z codziennymi kosztami, ale musi dokładniej kalkulować większe wydatki.