Zamrożone miliardy

Polacy zgromadzili już 1,2 bln zł oszczędności. Problem w tym, że słabo je pomnażają.

Publikacja: 25.08.2016 20:04

Zamrożone miliardy

Foto: Bloomberg

Wartość oszczędności wynosi nieco ponad 65 proc. PKB – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej” na podstawie danych Analiz Online. Tylko w ciągu ostatniego półrocza zwiększyły się one o 37 mld zł, czyli o ok. 3 proc. Zbliżamy się do wyników sprzed zawieruchy wokół OFE, kiedy oszczędności rosły w tempie nawet 100 mld zł rocznie.

Daleko nam jednak do rozwiniętych gospodarek europejskich. Dla porównania Hiszpanie zgromadzili równowartość 150 proc. swojego rocznego PKB, a Niemcy niemal jego dwukrotność.

To jednak, co niepokoi, to nie wielkość naszych oszczędności, ale ich struktura. Polacy szerokim łukiem omijają rynek kapitałowy. Niemal 60 proc. oszczędności stanowią depozyty, a co siódma złotówka trzymana jest w gotówce. Albo więc idziemy z pieniędzmi do banku, albo chowamy je w skarpecie. Jeśli już wchodzimy na rynek kapitałowy, to pod przymusem, czyli w formie otwartych funduszy emerytalnych – choć i te zostały mocno zmarginalizowane. Od dwóch lat nie są już obowiązkowe, a ich aktywa skurczyły się o ponad połowę.

Pomnażanie pieniędzy nie jest polską specjalnością. Awersja do ryzyka powoduje, że tylko 17 proc. oszczędności trzymamy w papierach wartościowych, w tym zaledwie 9 proc. w funduszach inwestycyjnych i 3 proc. w akcjach.

Konserwatywne sposoby oszczędzania to problem dla rządu. Wicepremier Mateusz Morawiecki liczy bowiem, że oszczędności Polaków, szybko rosnąc, będą stanowiły paliwo dla wzrostu gospodarczego. Na razie jednak nic na to nie wskazuje. A właśnie na takim założeniu opiera się pomysł Programu Budowy Kapitału.

– Choć kierunek jest dobry, na razie usłyszeliśmy zbyt mało szczegółów – mówi Maciej Bitner, główny ekonomista WiseEuropa. Jego wątpliwości budzi też ewentualna zbyt duża ingerencja państwa w oszczędności obywateli.

Finansowanie inwestycji utrudnia fakt, że oszczędności w bankach nie mają w większości charakteru długoterminowego. – Bank finansuje przedsiębiorstwa najczęściej na krótki okres, musi się bowiem liczyć z tym, że deponenci mogą w każdej chwili chcieć wycofać środki – tłumaczy Bitner. – Kapitał pochodzący z banków nie jest więc w stanie wspierać ryzykownych inwestycji prywatnych w takim stopniu, jak robi to rynek kapitałowy – dodaje.

Wartość oszczędności wynosi nieco ponad 65 proc. PKB – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej” na podstawie danych Analiz Online. Tylko w ciągu ostatniego półrocza zwiększyły się one o 37 mld zł, czyli o ok. 3 proc. Zbliżamy się do wyników sprzed zawieruchy wokół OFE, kiedy oszczędności rosły w tempie nawet 100 mld zł rocznie.

Daleko nam jednak do rozwiniętych gospodarek europejskich. Dla porównania Hiszpanie zgromadzili równowartość 150 proc. swojego rocznego PKB, a Niemcy niemal jego dwukrotność.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy