Jak zbudować optymalny portfel inwestycyjny

Sposób lokowania pieniędzy zależy od wieku danej osoby, jej sytuacji zawodowej, materialnej, skłonności do ryzyka.

Publikacja: 19.10.2016 19:52

Jak zbudować optymalny portfel inwestycyjny

Foto: 123RF

Materiał przygotowany we współpracy z Citi handlowy

Co włożyć do swojego portfela inwestycyjnego? W podjęciu tej decyzji niestety nikt nas nie wyręczy. Na szczęście eksperci mogą podpowiedzieć, jak to zrobić. Ale zapytają o nasz wiek, wielkość majątku i skłonność do ryzyka. We współpracy z Tomaszem Jachowiczem, menedżerem inwestycyjnym w Citi Handlowy, stworzyliśmy przykładowe portfele dla różnych typów inwestorów (patrz: wykres).

Młody pistolet

35-letni mężczyzna zarabia znacznie więcej, niż wynosi średnia krajowa. Jest dość młody, więc może zaakceptować wyższe ryzyko inwestycyjne. Dlaczego? Zakłada, że z inwestycji nie będzie się musiał wycofać wcześniej niż za pięć–dziesięć lat. Dochody z pracy zdecydowanie wystarczą mu na codzienne wydatki.

– 85 proc. portfela takiego inwestora przeznaczyłbym na fundusze inwestycyjne, ok. 10 proc. na obligacje strukturyzowane i ok. 5 proc. na celowy plan oszczędnościowy – mówi Tomasz Jachowicz.

Część funduszową ekspert radzi podzielić następująco: 60 proc. ulokować w akcjach, 30 proc. w obligacjach i 10 proc. w funduszach pieniężnych lub na krótkoterminowych lokatach.

– Jeśli chodzi o fundusze akcji, postawiłbym na portfel silnie zdywersyfikowany geograficznie. Wybrałbym fundusze akcji rynków rozwiniętych (USA, Europa, Japonia), fundusze rynków wschodzących (Azja, Ameryka Łacińska, Europa Środkowo-Wschodnia) oraz polskie małe i średnie spółki – radzi Tomasz Jachowicz.

Część dłużną portfela powinny stanowić fundusze polskich obligacji korporacyjnych, zagranicznych papierów o wysokim oprocentowaniu (tzw. obligacje high yield) oraz obligacje skarbowe. 10 proc. ulokowane w funduszach pieniężnych lub na krótkoterminowych lokatach nie zapewni krociowych zysków, ale będzie stanowić płynnościową poduszkę bezpieczeństwa na wypadek nieprzewidzianych wydatków.

Oprócz funduszy 35-letniemu dobrze zarabiającemu mężczyźnie można polecić obligacje strukturyzowane.

– Są to papiery, których oprocentowanie zależy od notowań instrumentu bazowego, np. indeksu giełdowego, kursów spółek giełdowych lub cen ropy naftowej. Jeżeli notowania wspomnianego wskaźnika nie spadną o więcej niż 30–40 proc., obligacje mogą przynieść nawet 6–8 proc. zysku rocznie. Jeżeli notowania spadną do określonego wyżej limitu, obligacje gwarantują zachowanie wartości początkowej kapitału. Emitentami takich papierów są międzynarodowe instytucje finansowe, np. Citigroup czy BNP Paribas – tłumaczy Tomasz Jachowicz.

Ostatnia część portfela to plan oszczędnościowy. Inwestor powinien co miesiąc lokować stałą kwotę, np. 200 zł, w ryzykowne klasy aktywów, np. fundusze akcji azjatyckich, przyjmując nawet dziesięcioletni okres oszczędzania. Drobne systematyczne wpłaty niwelują skutki wahań wycen tego typu inwestycji; wahania mają ograniczony wpływ na ostateczną stopę zwrotu.

Głowa rodziny

Kiedy młody pistolet dojrzeje i skończy 47 lat, jego horyzont inwestycyjny stanie się krótszy, będzie wynosił trzy–pięć lat. Dzieje się tak dlatego, że z wiekiem najczęściej zmniejsza się nasza skłonność do ryzyka. Odpowiadamy już nie tylko za siebie, ale też np. za rodzinę.

W portfelu rośnie więc udział bezpiecznych aktywów, czyli papierów dłużnych.

– Udział obligacji strukturyzowanych zwiększyłbym do 20 proc. Do tego dołożyłbym 15 proc. w funduszach obligacji skarbowych rynków wschodzących i 15 proc. w funduszach obligacji high yield. Kolejne 30 proc. portfela zainwestowałbym w polskie obligacje korporacyjne, najlepiej o zmiennym oprocentowaniu WIBOR 6M powiększonym o marżę. To bardzo ważne, bo dzięki temu inwestor nie musi się martwić wahaniami stóp procentowych; realny zysk z inwestycji jest cały czas taki sam – wyjaśnia menedżer inwestycyjny Citi Handlowy.

Pozostałe ok. 20 proc. portfela można zainwestować w dobry fundusz zamknięty (FIZ), realizujący strategię absolutnej stopy zwrotu (możliwość zarabiania na zwyżkach i spadkach) i lokujący środki w różne klasy aktywów: akcje, obligacje, surowce itp.

Wesołe jest życie staruszka

Emeryt w wieku 65 lat, jak łatwo się domyślić, nie chce ryzykować. Jego celem jest przede wszystkim ochrona zgromadzonych oszczędności.

– Jego portfel powinien się składać z bezpiecznych inwestycji przynoszących odsetki. 50 proc. portfela mogłyby stanowić obligacje korporacyjnych emitentów o ugruntowanej pozycji finansowej, np. polskich dużych spółek. Wybrałbym papiery o zmiennym oprocentowaniu zapewniające wypłatę kuponu co kwartał lub co pół roku – tłumaczy Tomasz Jachowicz.

30 proc. oszczędności ekspert przeznaczyłby na detaliczne polskie obligacje skarbowe lub fundusz obligacji. W drugim przypadku zamiast wypłaty odsetek można zagwarantować sobie regularne wpływy poprzez umarzanie części jednostek, np. 1 proc. raz na kwartał.

Ostatnie 10 proc. kapitału trafiłoby do zagranicznego funduszu inwestującego na rynkach globalnych w wiele klas aktywów i raz w miesiącu wypłacającego dywidendę.

Materiał przygotowany we współpracy z Citi handlowy

Co włożyć do swojego portfela inwestycyjnego? W podjęciu tej decyzji niestety nikt nas nie wyręczy. Na szczęście eksperci mogą podpowiedzieć, jak to zrobić. Ale zapytają o nasz wiek, wielkość majątku i skłonność do ryzyka. We współpracy z Tomaszem Jachowiczem, menedżerem inwestycyjnym w Citi Handlowy, stworzyliśmy przykładowe portfele dla różnych typów inwestorów (patrz: wykres).

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych