Wzrost inflacji i oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych niekorzystnie wpływają na obligacje skarbowe. Ich ceny w tym roku mogą spaść, co negatywnie odbije się na wynikach funduszy lokujących środki w te papiery. Taki scenariusz zakłada większość analityków. Dlatego osobom, które nie lubią ryzyka, zalecane są inwestycje w fundusze gotówkowe i pieniężne.

W warunkach rosnącej inflacji są one bezpieczniejsze niż fundusze obligacji skarbowych (mniejsze jest ryzyko związane ze zmianami stóp procentowych). A średnie stopy zwrotu z obu rodzajów funduszy w kolejnych 12 miesiącach powinny być zbliżone.

Fundusze pieniężne są alternatywą dla lokat bankowych, których oprocentowanie jest ostatnio wyjątkowo niskie; w przypadku depozytów rocznych wynosi przeciętnie 1,4 proc. Prawie tyle samo zarobiły średnio fundusze gotówkowe i pieniężne w ciągu ostatnich 12 miesięcy (1,31 proc.).

– W tym roku średni wynik takich funduszy może być wyższy od ubiegłorocznego o 0,3 – 0,4 pkt proc. – uważa Olaf Pietrzak, zarządzający funduszami dłużnymi w Trigon TFI. Zatem można liczyć na mniej więcej 1,7 proc. w skali roku.

Ubiegły rok był wyjątkowo niekorzystny dla funduszy obligacji skarbowych. Ich średni wynik okazał się ujemny – 0,4 proc.

Zdaniem zarządzającego Trigon TFI, najgorszy czas dla funduszy papierów skarbowych był prawdopodobnie trzy miesiące temu, kiedy spadały ceny obligacji znajdujących się w ich portfelach. Niekorzystnie wpłynęło to na kwartalne wyniki (według danych Analiz Online średnia strata wyniosła 1,6 proc.). W tym roku może być tylko lepiej. Tak znaczny spadek cen obligacji (a co za tym idzie – wzrost ich rentowności), jaki odnotowaliśmy w 2016 r., jest mało prawdopodobny.

Ale nawet jeśli przyjmiemy ten dość optymistyczny scenariusz dla funduszy obligacji skarbowych, i tak fundusze gotówkowe i pieniężne powinny być wyraźnie pewniejszą inwestycją. Głównym składnikiem ich portfeli są papiery o zmiennym oprocentowaniu i krótkich terminach do wykupu; są one mało wrażliwe na zmiany stopy procentowej. Oznacza to, że wraz ze wzrostem stóp zyski z funduszy pieniężnych także będą się zwiększały.

Dodatkowym atutem funduszy pieniężnych, w porównaniu z lokatami bankowymi, jest możliwość wycofania środków w dowolnym momencie bez utraty wypracowanych zysków. Jak wiadomo, zerwanie przed czasem lokaty bankowej wiąże się z utratą dużej części lub całości należnych za dany okres odsetek.

Trzeba jednak pamiętać, że grupa funduszy gotówkowych i pieniężnych nie jest jednorodna. Znajdują się tam fundusze, które mają w portfelach sporo obligacji korporacyjnych lub obligacji skarbowych z rynków wschodzących.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

Z papierami korporacyjnymi wiąże się znaczne ryzyko (firma emitująca je może okazać się niewypłacalna). Dlatego ważne jest zwrócenie uwagi na to, jaki jest udział papierów nieskarbowych (korporacyjnych) w portfelu funduszu (informacje znajdują się w kartach funduszy).

Istotne jest również ryzyko związane z emitentem. Można je wstępnie oszacować na podstawie wysokości oprocentowania papierów – im wyższe, tym większe ryzyko (warto zajrzeć do sprawozdania finansowego). Najlepiej, żeby udział papierów jednej firmy w portfelu nie przekraczał 3 proc. Wtedy ryzyko jest rozproszone.

Wielokrotnie zdarzało się już, że fundusze, które z założenia miały być bezpieczne, notowały straty. Na ogół był to efekt składu portfeli; znajdowało się w nich za dużo ryzykownych papierów.

Fundusze gotówkowe i pieniężne, które zanotowały rewelacyjne wyniki i zarazem zostały dobrze ocenione przez Analizy Online to: KBC Gamma (dla zamożnych inwestorów), UniKorona Pieniężny, KBC Pieniężny oraz Investor Płynna Lokata.

Warto zwrócić uwagę na opłatę za zarządzanie

W przypadku funduszy pieniężnych i gotówkowych, biorąc pod uwagę długoterminowe stopy zwrotu, najważniejszym parametrem przy wyborze oferty powinny być koszty związane z inwestycją. – Opłaty w takich funduszach mają proporcjonalnie większy udział w wyniku w porównaniu z funduszami bardziej ryzykownymi – wyjaśnia Marcin Różowski, analityk z Analiz Online.

Rozróżniamy dwa rodzaje opłat: za zakup jednostek (tzw. manipulacyjne) oraz za zarządzanie. Z reguły w funduszach z tej grupy opłaty manipulacyjne nie są pobierane. Natomiast w długim terminie duży wpływ na ostateczny wynik ma opłata za zarządzanie. Według Analiz Online, całkowite koszty zarządzania dla tej grupy funduszy wynoszą 1 proc., a ich średni wynik netto (po uwzględnieniu tych kosztów) to 1,3 proc. (w 2016 r.).

– Opłaty „zjadły” więc prawie połowę wyniku. W pewnej mierze aż tak niekorzystna relacja jest efektem niskich stóp procentowych (a więc i niskich stóp zwrotu bezpiecznych funduszy), co nie oznacza, że należy tę sytuację bezkrytycznie akceptować – mówi Marcin Różowski. Dlatego wybór tańszego funduszu to spora oszczędność w skali roku.