Play kusi zyskami i dywidendą

W poniedziałek 3 lipca rozpoczęła się publiczna oferta akcji Play Communications, czyli sieci komórkowej Play. Pod względem wartości jest to największe IPO (oferta publiczna przeprowadzana przez spółkę po raz pierwszy) prywatnej firmy na polskiej giełdzie.

Publikacja: 05.07.2017 19:06

Play kusi zyskami  i dywidendą

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

Zdecydowana większość walorów telekomu – około 95 proc. – skierowana jest do inwestorów instytucjonalnych za granicą (w tym także z USA) oraz w kraju (TFI, OFE i inni). Pozostałe 5 proc. ma trafić do indywidualnych inwestorów. Wbrew pozorom w ujęciu wartościowym jest to duża suma, sięgająca ok. 250 mln zł.

Jaka będzie ostatecznie cena akcji Playa, jeszcze nie wiadomo. Znane są oczekiwania właścicieli spółki, którzy chcą sprzedać do 48 proc. posiadanych walorów (do ok. 121,57 mln sztuk) za nawet 5,3 mld zł. W takim scenariuszu cena jednej akcji to 44 zł. Tyle właśnie inwestorzy indywidualni muszą zadeklarować, zapisując się na papiery.

Czas na złożenie zapisu już biegnie. Biura maklerskie rozpoczęły przyjmowanie zgłoszeń we wtorek 4 lipca i „zamkną okienko” 12 lipca. Inwestorzy, którzy złożą zapisy do 7 lipca, będą uprzywilejowani – ewentualna redukcja zamówionych akcji będzie w ich przypadku o połowę mniejsza. Redukcja (ograniczenie liczby akcji przydzielonych inwestorowi) ma miejsce wówczas, gdy popyt przewyższa liczbę walorów przewidzianych do sprzedaży.

To ile ostatecznie kosztować będzie akcja telekomu (pracownikom przysługuje 15-proc. opust), zależeć będzie od efektu rozmów z instytucjami finansowymi. Wynik tych negocjacji (nazywa się to budową księgi popytu lub z ang. book buildingiem) poznamy 13 lipca. Funduszom zaproponowano widełki cenowe: od 34 do 44 zł. Cena, jaką zapłacą inwestorzy, może się mieścić w tych granicach, ale może być też niższa.

Podejmując decyzję o udziale w ofercie, warto zapoznać się z czynnikami ryzyka opisanymi w prospekcie emisyjnym (Play wydał go w języku angielskim, jest dostępny m.in. na stronie www.akcjeplay.pl), dotychczasowymi wynikami i prognozami dla firmy. Przyszły kurs akcji na GPW będzie zależeć przede wszystkim od perspektyw telekomu, w tym od jego przyszłych zysków.

Play będzie konkurował na warszawskim parkiecie z Grupą Cyfrowy Polsat (jest warta na GPW ok. 15,8 mld zł), Orange (giełda wycenia tę spółkę na 6,8 mld zł) oraz T-Mobile. Play działa od 10 lat. W tym czasie, m.in. odbierając rywalom klientów, zdobył 27 proc. rynku. W 2016 r. przychody telekomu przekroczyły 6 mld zł, a zysk operacyjny przed amortyzacją (EBITDA) – 2 mld zł. W 2018 r. firma chce wypłacić 650 mln zł dywidendy.

Akcje Play Communications sprzedaje spółka Play Holdings 1, należąca do funduszy Tollerton i Novator. Stoją za nimi grecki biznesmen Panos Germanos i islandzki miliarder Thor Bjorgolfsson, ich rodziny i znajomi. Około 2,5 mld zł ze środków pozyskanych w IPO zostanie przeznaczone na spłatę zadłużenia.

Pierwsze notowanie akcji Play na GPW ma się odbyć 27 lipca.

Zdecydowana większość walorów telekomu – około 95 proc. – skierowana jest do inwestorów instytucjonalnych za granicą (w tym także z USA) oraz w kraju (TFI, OFE i inni). Pozostałe 5 proc. ma trafić do indywidualnych inwestorów. Wbrew pozorom w ujęciu wartościowym jest to duża suma, sięgająca ok. 250 mln zł.

Jaka będzie ostatecznie cena akcji Playa, jeszcze nie wiadomo. Znane są oczekiwania właścicieli spółki, którzy chcą sprzedać do 48 proc. posiadanych walorów (do ok. 121,57 mln sztuk) za nawet 5,3 mld zł. W takim scenariuszu cena jednej akcji to 44 zł. Tyle właśnie inwestorzy indywidualni muszą zadeklarować, zapisując się na papiery.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Portfel inwestycyjny
Przy wysokim wzroście płac w 2024 r. oszczędności Polaków mogą dalej rosnąć