Dzieła młodych zdolnych trafiają do wielkich kolekcji

Gdy przeznaczamy na zakup sztuki współczesnej kilkadziesiąt tysięcy złotych, możemy mieć jedno dzieło uznanego artysty średniego pokolenia bądź dwie–trzy prace twórców, którzy już odnieśli sukcesy, choć są na początku kariery.

Publikacja: 27.11.2014 02:55

Basia Bańda, norka, 2014, 70×80 cm, ekolina na płótnie. Fot. Tomasz Pastyrczyk

Basia Bańda, norka, 2014, 70×80 cm, ekolina na płótnie. Fot. Tomasz Pastyrczyk

Foto: Rzeczpospolita

W tym roku w czwartym już Kompasie Młodej Sztuki pierwsze miejsce ex aequo zajęli Ewa Juszkiewicz i Bartek Kokosiński. Rok temu artyści ci, którzy mają podobne podejście do sztuki, ale stosują inne środki wyrazu, zdecydowali się na wspólną wystawę „Urwane głowy” (galeria Akademii Sztuki ZONA). Prace Ewy Juszkiewicz kupowane są po ok. 6 tys. euro, Bartosza Kokosińskiego po 3–8 tys. zł.

Drugie miejsce zajął Wojciech Bąkowski, którego obiekty są wyceniane na 7–10 tys. euro. Zasilają one prestiżowe kolekcje prywatne i instytucjonalne. Czołówka Kompasu Młodej Sztuki 2014 weszła już do obiegu na rynku międzynarodowym.

Kupują ambitni z pasją

Polski rynek sztuki nadal jest mocno niedojrzały, ale od kilku lat można zauważyć rosnące zainteresowanie sztuką współczesną oraz najnowszą.

– Nasz rynek bardzo się rozwinął. Wystarczy powiedzieć, że takiego towaru jak młoda sztuka nie było na nim jeszcze 20 lat temu. Obecnie wielu kolekcjonerów jest aktywnych właśnie w tym segmencie. W kraju są już kolekcje o międzynarodowym charakterze – mówi Marta Tarabuła, właścicielka krakowskiego Zderzaka, galerii, w której debiutowali m.in. Wilhelm Sasnal i Rafał Bujnowski.

Zdaniem Agnieszki Rayzacher, właścicielki warszawskiej galerii lokal_ 30, teraz jest zdecydowanie lepiej niż dekadę temu. – Grono kolekcjonerów powiększają przede wszystkim przedstawiciele klasy średniej, wykształceni, ambitni, z pasją. Dla mnie ta pasja jest zdecydowanie ważniejsza niż wielkie pieniądze. Cieszę się, kiedy mogę porozmawiać o sztuce, widzę autentyczne zainteresowanie. Wówczas kwestie finansowe schodzą na dalszy plan. Jestem otwarta na obniżki, rabaty, rezerwacje, bo zależy mi na rozwoju właśnie tej grupy klientów. Gorzej jest z biznesmenami. Nadal jest wśród nich spora nieufność do sztuki współczesnej. Rzadko odwiedzają galerie – mówi Agnieszka Rayzacher.

Uznanie za granicą

Nie tylko rodzimi kolekcjonerzy, ale także muzea oraz regionalne kolekcje kupują niezwykłe portrety Ewy Juszkiewicz, liderki Kompasu Młodej Sztuki 2014 (w poprzednim rankingu zajmowała dziewiąte miejsce, a w 2010 – 22.). Lokal_30 współpracuje z tą artystką od 2012 r.

– Od dłuższego czasu przyglądałam się jej dokonaniom. Oczywiście nie byłam w stanie przewidzieć, że wygra Bielską Jesień i zostanie zaproszona do „100 Painters of Tomorrow”, londyńskiego wydawnictwa Thames & Hudson, prezentującego stu najbardziej obiecujących malarzy świata; wybrało ich międzynarodowe jury spośród 4300 kandydatów, oprócz indywidualnych zgłoszeń były też osoby nominowane przez uczelnie artystyczne z 30 krajów. Promocja 300-stronicowego albumu autorstwa Kurta Beersa odbyła się w londyńskim Christie’s – opowiada Agnieszka Rayzacher.

W ostatnim czasie ceny prac Ewy Juszkiewicz wzrosły dwukrotnie. Na targach sztuki przeciętnie kosztują 5–6 tys. euro. W listopadzie 2014 r. malarka wzięła udział w wystawie w Palazzo Cavour w Turynie, której kuratorem jest Maurizio Catellan. Ewa Juszkiewicz została poproszona o namalowanie pracy specjalnie na tę ekspozycję.

Galeria lokal _30 współpracuje też z Karoliną Bregułą (ósma pozycja w Kompasie Młodej Sztuki), która wystawia na całym świecie, w tym na Biennale Architektury w Wenecji, w AC Institute w Nowym Jorku (wystawa indywidualna), na Biennale Sztuki w Wenecji (w ubiegłym roku). Karolina Breguła zajmuje się przede wszystkim sztuką wideo oraz fotografią. Właśnie jej zdjęcia zdobywają coraz większe uznanie. Cykl fotografii „Niech nas zobaczą” (2003 r.) był prezentowany na billboardach i przystankach autobusowych w kilku polskich miastach. Zdjęcia przedstawiały portrety par homoseksualnych trzymających się za ręce. Akcja ta była pierwszą u nas kampanią społeczno-artystyczną mającą przeciwdziałać homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Ciągłe poszukiwania

Równorzędny lider Kompasu Młodej Sztuki Bartek Kokosiński został odkryty przez krakowską Art Agendę Nova. W poprzedniej edycji Kompasu Młodej Sztuki galeria ta została wyróżniona dyplomem za wybitne osiągnięcia w wyszukiwaniu i promocji młodych polskich twórców. Bartosz Kokosiński pojawił się w rankingu po raz pierwszy w 2012 r., od razu na dziewiątej pozycji. Jego oryginalne prace, czasem powyginane, zniszczone, pomarszczone, w tym roku były prezentowane na wystawie indywidualnej „Crack” w wiedeńskiej galerii Knoll i podczas Viennafair. Natomiast w 2013 r. artysta wziął udział w Art Moscow, 17th International Art Fair.

Drugie miejsce w Kompasie Młodej Sztuki 2014 zajął Wojciech Bąkowski (w 2010 r. – pierwszy, w 2012 r. – drugi, w 2008 r. – trzeci). Jest laureatem m.in. konkursu „Spojrzenia 2009″ i Paszportu „Polityki” w dziedzinie sztuk wizualnych (2011 r.). Od wielu już lat realizuje wyłącznie prace wideo i audioinstalacje.

– Prace rysunkowe z lat 2008–2010 są w zasadzie niedostępne, mamy ich zaledwie kilka. Ceny nowych prac Bąkowskiego utrzymują się na poziomie 7–10 tys. euro – mówi Michał Lasota, współwłaściciel galerii Stereo (od niedawna w Warszawie, wcześniej w Poznaniu).

W zeszłym roku na targach LISTE w Bazylei Stereo pokazało prace Wojciecha Bąkowskiego. Prawie wszystkie dotyczyły dźwięku. Na filmie wideo i w obiektach audio słychać było odgłos gryzienia cukierków, tykanie zegara kuchennego, pracę blokowej windy (ceny: 20–45 tys. zł). Niektóre obiekty trafiły do zachodnich kolekcjonerów, a sam artysta otrzymał propozycję indywidualnej wystawy w renomowanej galerii Martin Van Zomeren w Amsterdamie.

Wcześniejsze prace Wojciecha Bąkowskiego były tworzone w estetyce celowo niechlujnej. Opowiadają o życiu, o tym, czego w pośpiechu nie zauważamy. „Długopisuwy”, czyli niewielkie (2 x 3 cm) obrazy malowane długopisem na klatce taśmy filmowej, w 2013 r. kosztowały 5,5 tys. zł (wcześniej ok. 1,2 tys. zł). Tyle samo trzeba było wydać na malowane na taśmie akwarele (wzrost ceny z ok. 2 tys. zł).

– W tym roku na LISTE prezentowaliśmy solową wystawę Piotra Łakomego (19. pozycja w Kompasie Młodej Sztuki). Ceny jego prac, w zależności od rozmiarów, utrzymują się w granicach 4,5–6,5 tys. euro. Podczas targów sprzedaliśmy wszystkie prace m.in. do kolekcji Mimi i Filipa Libeertów z Belgii oraz kolekcji Pilara z Duesseldorfu. Tryptyk obrazów na aluminium kupiony przez Libeertów jest obecnie pokazywany w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie na wystawie „Ustawienia prywatności” – mówi Michał Lasota.

Nie tylko klasyczna technika

Laureat Kompasu Młodej Sztuki 2012 Radek Szlaga w tym roku zajął trzecie miejsce. Jest związany z warszawską galerią Leto. Brał już udział w ważnych wystawach (m.in. galeria Foksal, CSW Zamek Ujazdowski) oraz w głośnym wydarzeniu Performa 13 w Nowym Jorku (2013 r.); w 40 miejscach metropolii były prezentowane najciekawsze dokonania sztuki najnowszej z całego świata. Wielowątkowe, dygresyjne, pełne ironii obrazy Radka Szlagi wyraźnie wyróżniają się wśród dokonań młodego pokolenia. Czasem maluje na podkoszulkach, dywanach, pierze swoje obrazy w pralce. Powstają także dopracowane w najmniejszych szczegółach dzieła w klasycznej technice. Prace artysty znajdują się w ważnych zbiorach (m.in. jednego z największych kolekcjonerów na Wall Street, Josepha M. Cohena).

Kolejni artyści w tegorocznym rankingu: Basia Bańda (czwarte miejsce), Agnieszka Polska (piąte), Łukasz Jastrubczak (szóste), Jakub Julian Ziółkowski (siódme), także mają ugruntowaną już pozycję. Basia Bańda jako jedna z nielicznych działa poprzez stronę internetową, nie jest na stałe związana z żadną galerią. Ceny jej prac dochodzą do 14 tys. zł. Ostatnio sięgnęła po nowe środki wyrazu, tworzy także obiekty, kolaże i murale. W parku Tysiąclecia w Zielonej Górze pojawiła się rzeźba jej autorstwa – wielki ptak, który pełni funkcję hamaku.

Agnieszka Polska w swoich pracach wykorzystuje animację, wideo, fotografię. Jest laureatką konkursu im. Eugeniusza Gepperta (2011 r.). W 2012 r. jej filmy można było zobaczyć m.in. w Tate Modern w Londynie. W tym samym roku znalazła się też wśród 20 artystów ze świata nominowanych do prestiżowej Future Generation Prize (nagroda dla młodych artystów ufundowana przez ukraińskiego oligarchę i kolekcjonera Wiktora Pinczuka, założyciela centrum sztuki nowoczesnej w Kijowie, Pinchuk Art Centre). Teraz trwa jej indywidualna wystawa w brytyjskiej Nottingham Contemporary.

Łukasz Jastrubczak to autor wideoinstalacji, laureat ostatnich „Spojrzeń 2013″ (jedna z najważniejszych nagród przyznawanych artystom poniżej 36. roku życia).

Największy awans

Jakub Julian Ziółkowski od kilku lat jest obecny na najważniejszych na świecie targach sztuki Art Basel. Brał udział m.in. w 55. Biennale w Wenecji. Współpracuje z Fundacją Galerii Foksal oraz renomowaną galerią Hauser & Wirth (Zurych i Londyn). Jego prace zasilają ważne kolekcje, m.in. Zabludowicz w Londynie. W Polsce są właściwie niedostępne. Jakub Julian Ziółkowski, podobnie jak Ewa Juszkiewicz, pojawił się w publikacji „100 Painters of Tomorrow”.

W tym roku najbardziej awansowała (z pozycji 16. w 2012 r. na siódmą obecnie) Julita Malinowska, która współpracuje z wrocławską galerią Arttrakt i warszawską galerią Stalowa. Jej obrazy o uniwersalnej tematyce basenowo-plażowej zdobywają coraz większy krąg fanów. Kosztują od 2 do 7 tys. zł.

Warto też zwrócić uwagę na twórczość Łukasza Stokłosy (14. miejsce, w 2012 r. – 19.). Jest to laureat Konkursu im. Gepperta (2013 r.) i Marki Radia Kraków za wystawę „Skład obrazów” w Zderzaku (2013 r.). Prace pokazane w 2014 r. na jego indywidualnej wystawie w Kunstverein zu Assenheim „Gruppo di Famiglia in un Interno” zostały w całości sprzedane w dniu wernisażu. Nazwisko artysty znalazło się w albumie „100 Painters of Tomorrow”. Z tej okazji odbyły się wystawy wybranych prac w Nowym Jorku i Londynie; artysta wziął w nich udział. Wpływowy amerykański blog „The Huffington Post” wskazał Łukasza Stokłosę jako jednego z dziesięciu najciekawszych artystów tego projektu.

Gorące nazwiska

Coraz więcej galerii, m.in. Fundacja Galerii Foksal, Raster, Zderzak, Leto, Stereo, lokal_30, Le Guern Gallery, skutecznie czuwa nad rozwojem kariery młodych artystów, wprowadza ich prace na rynki zagraniczne, umieszcza je w liczących się kolekcjach.

– Przeciętne kwoty inwestowane przez naszych klientów w dzieła sztuki współczesnej to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oznacza to zakup jednej pracy artysty średniego pokolenia (już uznanego) bądź dwóch–trzech prac młodych artystów. Nazwiska takie jak: Tomasz Baran, Krzysztof Mężyk, Cezary Poniatowski, Paweł Matyszewski czy Irmina Staś, powinien zapamiętać każdy zainteresowany polską sztuką współczesną, również w kontekście inwestycyjnym – mówi Karolina Nowak z Wealth Solutions, firmy zajmującej się doradzaniem przy zakupie dzieł sztuki.

Należałoby jeszcze wspomnieć o takich artystach jak m.in.: Paweł Śliwiński, Honza Zamojski, Jakub Ciężki, Norman Leto, Mateusz Szczypiński, Katarzyna Makieła czy Joanna Mlącka.

Jak uważa Marta Tarabuła, nikt nie odniesie prawdziwego sukcesu w samotności. Aby zostać docenionym, trzeba pokazać się wśród największych mistrzów.

– Zderzak zawsze kroczy tą drogą. Młodego artystę, przed którym widzimy przyszłość, pokazujemy i konfrontujemy z mistrzami. Jego obrazy muszą „wytrzymać” sąsiedztwo arcydzieł Modzelewskiego, Wróblewskiego, Jurrego Zielińskiego, Maziarskiej i innych wielkich. To niezawodny miernik – dodaje Marta Tarabuła.

Kto zamierza inwestować w sztukę, w tym najmłodszą, musi się nastawić na to, że jest to lokata długoterminowa. Nikt odpowiedzialny nie poda, ile i w jakim czasie zarobimy. Należy się więc pogodzić z ryzykiem takim, jakie towarzyszy choćby inwestycjom w akcje spółek giełdowych. Jednak w przypadku sztuki zawsze mamy zagwarantowane, że na ścianie pozostanie ulubiony obraz.

Kama Zboralska, autorka cyklu książek „Sztuka inwestowania w sztukę”

W tym roku w czwartym już Kompasie Młodej Sztuki pierwsze miejsce ex aequo zajęli Ewa Juszkiewicz i Bartek Kokosiński. Rok temu artyści ci, którzy mają podobne podejście do sztuki, ale stosują inne środki wyrazu, zdecydowali się na wspólną wystawę „Urwane głowy” (galeria Akademii Sztuki ZONA). Prace Ewy Juszkiewicz kupowane są po ok. 6 tys. euro, Bartosza Kokosińskiego po 3–8 tys. zł.

Drugie miejsce zajął Wojciech Bąkowski, którego obiekty są wyceniane na 7–10 tys. euro. Zasilają one prestiżowe kolekcje prywatne i instytucjonalne. Czołówka Kompasu Młodej Sztuki 2014 weszła już do obiegu na rynku międzynarodowym.

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sztuka
Zdrożeją obrazy malarzy kolorystów
Sztuka
Tanio kupowali zaginione dzieła i odsprzedawali je za miliony
Sztuka
Tanie wybitne obrazy jako fundusz emerytalny. W co zainwestować
Sztuka
Nikifor na wystawie. Prace niespotykane na rynku
Sztuka
Sztuka komiksu na inwestycję i do zbioru