Ponad 2,5 miliona mieszkań w Polsce jest wynajmowanych. Dla ubezpieczycieli jest to zatem atrakcyjny rynek, ale z drugiej strony obarczony podwyższonym ryzykiem, gdyż statystyczny lokator mniej dba o mieszkanie, wyposażenie i przedmioty, których nie jest właścicielem.
Zdarzenia, które mogą wystąpić w nieruchomości, mogą wynikać zarówno z winy właściciela nieruchomości, jak również zarządcy nieruchomości lub najemcy.

Czytaj także: Aparthotel – alternatywa dla zakupu mieszkania na wynajem

Ochrona dla właściciela

Właściciel nieruchomości chce mieć pewność, że jego dom czy mieszkanie są dobrze zabezpieczone. Potrzebuje więc ubezpieczenia, które będzie chroniło go przed wszelkimi zdarzeniami losowymi, w tym przed pożarem, zalaniem, czy przepięciem.

– Co ważne w dobrej ofercie, taka ochrona powinna również zabezpieczyć dom czy mieszkanie właściciela na wypadek np. pożaru spowodowanego przez samego lokatora – radzi Arkadiusz Wiśniewski, członek zarządu Generali.

Jeżeli właściciel nieruchomości (wynajmujący) pozostawia w mieszkaniu własne meble, sprzęt AGD/RTV powinien również wykupić ubezpieczenie ruchomości domowych od zdarzeń losowych oraz kradzieży z włamaniem i rabunku. Ruchomości domowe, które są własnością właściciela mieszkania mogą być objęte ubezpieczeniem tylko w zakresie polisy wystawionej imiennie na jego dane.

– Warto również sprawdzić czy w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej znajduje się tzw. ubezpieczenie OC wynajmującego, które gwarantuje wypłatę odszkodowania najemcom mieszkania, jeśli ich mienie zostanie uszkodzone podczas zdarzenia losowego – mówi Marcin Pyka, ekspert z firmy ubezpieczeniowej Uniqa.

Korzystnym rozwiązanie właściciela nieruchomości jest również zakup ubezpieczenia ochrony prawnej, które może być bardzo pomocne w sytuacji, gdy jest zmuszeni dochodzić roszczeń za doznaną szkodę rzeczową w nieruchomości. Polisę te doceni każdy, komu najemcy zniszczą mieszkanie i wyprowadzą się, nie płacąc czynszu za parę miesięcy.

Ważnym uzupełnieniem ubezpieczenie utraty czynszu.

– Dzięki niemu otrzymamy odszkodowanie, gdy z powodu losowej sytuacji na przykład pożaru czy zalania nie będziemy mogli nadal wynajmować naszego mieszkania lub domu -wkazuje Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty.

"ubezpieczenie wynajętego mieszkania"

Właściciel nieruchomości chce mieć pewność, że jego dom czy mieszkanie są dobrze zabezpieczone. Fot. Adobe Stock

pieniadze.rp.pl

Rzeczy dobrze zabezpieczone

Najemca z kolei powinien ubezpieczyć swoje rzeczy, które znajdują się w wynajmowanym mieszkaniu. Dodatkowo powinien zabezpieczyć się ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej na wypadek, gdyby wyrządził szkodę osobom trzecim, do których zalicza się również właściciel nieruchomości. Taka polisa przyda się wtedy, gdy najemca porysuje parkiet albo jego kot podrapie skórzana sofę należącą do właściciela.

Jak tłumaczy Arkadiusz Wiśniewski, przez lata w tego typu ubezpieczeniach istniał problem odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez lokatora, w tym głównie za zalanie sąsiadów. Zdarzenie to oparte jest o kodeksową zasadę winy, co oznacza, że w przypadku, gdy lokator przez swoją nieuwagę zostawił otwarty kran, co w konsekwencji doprowadziło do zalania sąsiadów z dołu, to on jako winny za spowodowanie tego zdarzenia, odpowiedzialny jest za powstałą szkodę.

Problem w tym, że sąsiedzi zwykle mają pretensję o tego typu nieszczęścia do właściciela nieruchomości. Zwłaszcza w sytuacji, gdy lokator znika bezpowrotnie z wynajmowanego mieszkania. To też można objąć ochroną, o ile właściciel mieszkania oddanego w wynajem ma polisę OC w życiu prywatnym, która w zakresie ochrony ma ma szkody wyrządzone przez najemcę, o ile są one związane z wynajmem nieruchomości.