Zrób to zanim wydasz pieniądze na leczenie za granicą

Leczenie za granicą. Nie zawsze mamy możliwość skontaktowania się z ubezpieczycielem, gdyż np. znajdujemy się w miejscu, gdzie są problemy z zasięgiem
Leczenie za granicą. Nie zawsze mamy możliwość skontaktowania się z ubezpieczycielem, gdyż np. znajdujemy się w miejscu, gdzie są problemy z zasięgiem
Adobe Stock

Jeśli zachorujesz albo będziesz miał wypadek na wakacjach, skontaktuj się z centrum operacyjnym ubezpieczyciela, zanim wydasz pieniądze na leczenie.

Polisa turystyczna zapewnia zwrot kosztów leczenia nagłych zachorowań i nieszczęśliwego wypadku w podróży, ale żeby je otrzymać, poszkodowany turysta musi postępować zgodnie z instrukcjami ubezpieczyciela.

W ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), na podstawie których zawarliśmy umowę, znajdują się zapisy określające, co trzeba robić w takiej sytuacji. OWU najlepiej jest zabrać ze sobą w podróż. Po poważnym zdarzeniu zapewne nie będziemy mieć głowy do czytania tego dokumentu, ale zawsze warto wiedzieć, czego towarzystwo od nas oczekuje po szkodzie.

Warto sprawdzić: Udar w Meksyku i rachunek na 800 tys. zł. Jak tego uniknąć

Skontaktuj się z ubezpieczycielem

Kluczową sprawą w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia skutkującego koniecznością pomocy ubezpieczyciela jest kontakt z centrum operacyjnym towarzystwa. Numer telefonu powinniśmy mieć zawsze przy sobie. Znajdziemy go na polisie, ale warto też wpisać sobie do telefonu komórkowego, bo gdy nerwy nas poniosą w razie choroby czy wypadku, może być trudno znaleźć potrzebny dokument.

Każde towarzystwo samo określa, ile mamy czasu na zgłoszenie mu zdarzenia. Generalnie powinniśmy to zrobić jak najszybciej, szczególnie jeśli mamy wykupione świadczenia assistance, gdyż wtedy ubezpieczyciel może od razu zorganizować niezbędną pomoc, np. umówić lekarza, znaleźć tłumacza czy zapewnić opiekę dla dziecka.

Człowiek chory, z bólem czy z gorączką, może nie być w stanie samodzielnie skontaktować się z ubezpieczycielem. Może to za niego zrobić jego towarzysz podróży. Przy zgłoszeniu trzeba podać dane ubezpieczonego, numer polis oraz okoliczności zdarzenia.

Towarzystwo wskaże lekarza

Ubezpieczyciele zwykle wymagają, żeby powiadomić ich, zanim jeszcze udamy się do lekarza, gdyż to ubezpieczyciel skieruje nas do odpowiedniej placówki. Zatem po zadzwonieniu do centrum operacyjnego powinniśmy postępować zgodnie ze wskazówkami, które tam otrzymamy. Jeśli tego nie zrobimy, tylko zgłosimy się do towarzystwa dopiero po powrocie do kraju, może się okazać, że uzna ono, iż leczenie za granicą nie było niezbędne w danej sytuacji, a wtedy może odmówić zwrotu poniesionych wydatków.

Nie zawsze mamy możliwość natychmiastowego skontaktowania się z ubezpieczycielem, gdyż np. znajdujemy się w miejscu, gdzie są problemy z zasięgiem i telefonowaniem do Polski, albo jesteśmy w takim stanie (np. nieprzytomni), że nie możemy tego zrobić. W takim przypadku możemy rozpocząć leczenie, ale z towarzystwem powinniśmy się skontaktować najwcześniej, gdy to będzie możliwe.

Często też towarzystwa nie wymagają kontaktu z centrum operacyjnym w razie prostych problemów zdrowotnych, skutkujących jednorazową wizytą ambulatoryjną czy nieskomplikowanym i niedrogim leczeniem.

Leczenie za granicą – gromadź rachunki

W przypadku poważnych zdarzeń ubezpieczyciel rozliczy się z palcówkami służby zdrowia bez naszego udziału i nie będziemy musieli wykładać własnych pieniędzy, a potem dochodzić ich zwrotu. Jeśli jednak poniesiemy jakieś wydatki i chcemy uzyskać zwrot pieniędzy, musimy udokumentować ich wysokość, zatem potrzebne będą rachunki. Trzeba będzie także wykazać, że wydatki te były celowe, zatem potrzebna będzie dokumentacja medyczna, a także w razie potrzeby potwierdzenie zgłoszeń zdarzenia do odpowiednich służb czy instytucji. Towarzystwo może zażądać też innych dokumentów, np. kopii notatki policyjnej czy kserokopii prawa jazdy.

Ubezpieczyciel ma 30 dni na spełnienie świadczenia, licząc od daty otrzymania zgłoszenia o zdarzeniu. Jeśli wypłata w tym terminie jest niemożliwa, ubezpieczyciel powinien wypłacić pieniądze w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie okoliczności i ustalenie wysokości odszkodowania były możliwe.

Warto sprawdzić: Ubezpieczenie podróżne chroni przed dużymi kosztami

Ważna jest suma ubezpieczenia

Jeśli chcemy, żeby w razie kłopotów ze zdrowiem w podróży ubezpieczyciel pokrył koszty leczenia w pełnej wysokości, zatroszczmy się przed wyjazdem o to, by suma ubezpieczenia była w odpowiedniej wysokości. Towarzystwo pokrywa koszty leczenia do wysokości sumy ubezpieczenia i gdy leczenie będzie kosztowało drożej, to wydatki powyżej sumy ubezpieczenia będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni. Generalnie im dalej się wybieramy, tym suma ubezpieczenia powinna być wyższa. Jeśli podróżujemy do Tajlandii, Chile czy na Filipiny, suma ubezpieczenia na koszty leczenia powinna wynieść co najmniej 500–600 tys. zł, w przypadku Australii, USA i Kanady nawet 1 mln zł nie będzie przesadą.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Na wypadek kontuzji. Polisy dla aktywnych

Sport to zdrowie, ale wiąże się z ryzykiem kontuzji czy wyrządzenia komuś szkody. Oferta ...

Auto zastępcze na koszt towarzystwa

Właściciel samochodu uszkodzonego w kolizji może żądać zwrotu kosztów wynajmu samochodu zastępczego od towarzystwa, ...

Koszty oceny technicznej samochodu

Czy w przypadku wypłaty odszkodowania za rynkowy ubytek wartości pojazdu ubezpieczyciel jest zobowiązany do ...