Ochrona na wypadek kapryśnej aury. Ubezpieczenie od podtopień

Adobe Stock

Ubezpieczenie nie pomoże, jeśli deszcz zaleje nam mieszkanie przez niezamknięte okna.

Od kilku tygodni upały dają się we znaki mieszkańcom całej Polski. Skrajne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze. Żar lejący się z nieba często kończy się burzą i gwałtowną ulewą, a ubiegłoroczne sierpniowe nawałnice oraz tegoroczne lipcowe podtopienia na południu Polski pokazały, że z letnią pogodą nie ma żartów. Zerwane dachy, uszkodzone ściany czy wybite szyby i zalane wnętrza domów to typowe szkody pogodowe. PZU notuje lokalne podtopienia na terenach miejskich tzw. powodzie miejskie. Wówczas zalewane są pomieszczenia gospodarcze, garaże podziemne i lokale mieszkalne na niższych kondygnacjach.

– Bardzo często okazuje się, że właściciele podtopionych czy całkowicie zniszczonych w powodzi domów nie byli ubezpieczeni – przypomina Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Z reguły samorządy po katastrofie przeznaczają na wsparcie poszkodowanych pieniądze z lokalnych budżetów. Może się jednak okazać, że taka pomoc nie pokryje wszystkich poniesionych strat.

Kiedy polisa pomoże

Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zakup ubezpieczenia domu albo mieszkania.

– Jego zakres można dokładnie dopasować do wartości potencjalnych szkód. Trzeba jednak pamiętać, żeby do zakupu ochrony odpowiednio się przygotować i najlepiej skonsultować go ze specjalistą, bo wybór pierwszej z brzegu polisy może okazać się nieopłacalny – mówi Jakub Nowiński.

Jeśli chcemy ubezpieczyć się na wypadek kapryśnej aury, powinniśmy to zrobić zanim zaczną szaleć burze czy nawałnice, podobnie jak przed powodzią ubezpieczymy się tylko wtedy, gdy na horyzoncie nie widać wielkiej wody. Polisą można objąć tylko zdarzenia przyszłe i niepewne, zatem jeśli wiadomo, że coś na pewno się wydarzy, to na zakup ubezpieczenia jest już za późno.

– Zawierając umowę ubezpieczenia od powodzi należy zwrócić uwagę na karencję, czyli okres, kiedy ochrona nie działa, np. pierwsze 30 dni od daty rozpoczęcia okresu ubezpieczenia – tłumaczy Marcin Pyka, ekspert-lider ds. rozwoju produktów detalicznych, Departament Rozwoju Produktów w firmie Uniqa. – Ze względu na to warto posiadać taką ochronę cały czas, a nie martwić się o to tylko wtedy, kiedy media zaczną donosić o zagrożeniu – dodaje Pyka.

Właściciel nieruchomości sam podaje ubezpieczycielowi sumę, do której będzie chroniona jego nieruchomość. Powinien zadbać, aby jak najdokładniej oddawała ona wartość domu. W przypadku tzw. szkody całkowitej wypłacone pieniądze muszą wystarczyć na odtworzenie majątku. Trzeba jednak upewnić się, czy ubezpieczyciel nie zastrzega sobie, że po szkodzie wypłaci równowartość tylko części strat (nazywa się to udziałem własnym klienta).

Nieruchomości można ubezpieczyć według wartości rzeczywistej bądź odtworzeniowej. Pierwsza oznacza cenę, za jaką w danym momencie (przed szkodą) można by dom sprzedać. Wartość odtworzeniowa oznacza kwotę niezbędną do odtworzenia zniszczonej nieruchomości. Ubezpieczenie według wartości rzeczywistej jest tańsze niż według odtworzeniowej, ale otrzymane odszkodowanie nie wystarczy na zakup nowych rzeczy w zamian za zniszczone czy na odbudowę budynków. Według wartości rzeczywistej przeważnie ubezpiecza się starsze nieruchomości.

Co zrobić po zalaniu

Jeśli doszło do szkody, bo np. konar wybił szybę i deszcz zniszczył nam ściany albo gdy pod naszą nieobecność doszło do awarii instalacji wodnej, to zdarzenie trzeba udokumentować.

Już na etapie uruchamiania procesu likwidacji szkody warto wykonać zdjęcia zniszczonych elementów mieszkania i zacieków oraz szczegółowo opisać, co i dlaczego zostało uszkodzone. Jeżeli ubezpieczyciel otrzyma wystarczająco obszerną dokumentację zalania, a szkody nie są wysokie, to niewykluczone, że zgłoszenie rozpatrzy na odległość i pieniądze wypłaci od ręki. Dlatego w opisie szkody koniecznie należy podać takie informacje jak: wymiary samych zacieków oraz całych zniszczonych powierzchni (ścian, sufitów, podłóg), rodzaj materiałów i farb, które miały kontakt z wodą.

W przypadku sporych zniszczeń, gdy np. nawałnica zerwała dach, towarzystwa nie wypłacają odszkodowania w ramach tzw. szybkiej ścieżki, lecz przeprowadzają normalne postępowania likwidacyjne. W takiej sytuacji poszkodowany po zgłoszeniu szkody może spodziewać się wizyty pracownika towarzystwa ubezpieczeń, który obejrzy zniszczone mienie, przygotuje opis i kwalifikację zniszczeń.

Niezależnie od tego czy szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela, poszkodowani mogą przystąpić do zabezpieczenia mienia oraz innych prac naprawczych związanych z uszkodzonymi elementami budynków. W przypadku konieczności uprzątnięcia miejsca szkody zniszczone mienie warto złożyć w jednym miejscu w celu umożliwienia dokonania jego oględzin przez likwidatora szkód i w miarę możliwości sporządzić dokumentację fotograficzną szkód.

Ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody, tylko w wyjątkowych sytuacjach ten termin może być przedłużony, ale muszą istnieć ku temu podstawy, np. gdy trzeba wyjaśnić okoliczności niezbędne do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela czy wyliczenia wysokości odszkodowania.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dobrowolne opłacanie składek do ZUS

Możemy sami schronić się pod parasolem ubezpieczeń społecznych, gdy nie podlegamy im obowiązkowo. MATERIAŁ ...

Kiedy wygasa ubezpieczenie OC

Obowiązkowa polisa nie zawsze odnawia się automatycznie. Komunikacyjne ubezpieczenie OC chroni osoby poszkodowane w ...

Faktury źródłowe w autocasco

Mam pytanie o obowiązek wypłaty odszkodowania z polisy AC. Ubezpieczyciel żąda do wypłaty faktur ...