Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że ponad 55 proc. udzielonych kredytów miało wartość wyższą niż 350 tys. zł, a ponad jedna czwarta – wyższą niż 500 tys. zł. – Padł rekord, po raz pierwszy w historii miesięczna akcja kredytowa przekroczyła 8 mld zł. Lipiec jest już piątym z rzędu miesiącem o wartości miesięcznej akcji powyżej 7,5 mld zł – podkreśla prof. Waldemar Rogowski, ekonomista BIK.

Warto sprawdzić: Skąd wziąć na wkład własny do kredytu. 14 sposobów

Rekordowa jest też średnia wartość udzielanego kredytu mieszkaniowego – w lipcu wyniosła 328,53 tys. zł, o 17,5 proc. więcej niż przed rokiem. – Niewątpliwie źródłem tak dobrej koniunktury jest zarówno ogromny wzrost popytu, jak i większa skłonność banków do udzielania kredytów, zwłaszcza wysokokwotowych, widoczna w poluzowaniu wymagań m.in. w zakresie wkładu własnego. Wzrost średniej kwoty kredytu to więc wynik zarówno dalszego wzrostu cen nieruchomości, jak i obniżenia wysokości wymaganego wkładu własnego, który w początkowych miesiącach pandemii został podwyższony, co wówczas bezpośrednio przyczyniło się do spadku średniej kwoty kredytu – tłumaczy prof. Rogowski.

""

pieniadze.rp.pl

Niski wkład, wyższe koszty

Zainteresowanie nieruchomościami nie maleje, mimo że ceny rosną niemal z miesiąca na miesiąc.

– Do zakupu nieruchomości z pewnością nadal skłaniają wyjątkowo korzystne warunki udzielania kredytów. Rekordowo niskie oprocentowanie powoduje, że wzrost cen lokali jest mniej odczuwalny. Dodatkowo podjęcie decyzji o wzięciu kredytu ułatwia wzrost wynagrodzeń – mówi Michał Nazarczyk, ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego z Expander Advisors. – W 2005 r. przeciętna pensja w Polsce wynosiła nieco ponad 2,38 tys. zł, w 2020 już przeszło 5167 zł, czyli w 15 lat wzrosła blisko o 2,8 tys. zł. Co więcej, rata kredytu we wspomnianym 2005 r. stanowiła ponad połowę średniego dochodu, podczas gdy obecnie przy średnim kredycie wynosi trochę ponad jedną czwartą. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń wzrasta również nasza zdolność kredytowa, dzięki czemu nie tylko możemy zaciągnąć kredyt na większą sumę, ale i po prostu łatwiej otrzymać środki – uważa Nazarczyk.

Warto sprawdzić: Kilka sposobów na podwyższenie kwoty kredytu hipotecznego

Pieniędzy jednak też potrzebujemy więcej. Zgodnie z rekomendacją S minimalny wkład własny powinien wynosić 20 proc. wartości nieruchomości. Coraz więcej banków udziela jednak kredytów z 10-procentowym wkładem, choć stawia warunki, np. wykupienia ubezpieczenia, które wpływa na koszt kredytu. W Banku Pocztowym ubezpieczenie na życie obowiązkowe przy kredycie, kosztuje 10,5 tys. zł. Trzeba się też liczyć z wyższą marżą. W mBanku np. marża dla LTV 90 (LTV wkład własny)wynosi 3,50 proc., a dla LTV 80 – 2,60 proc.

W BOŚ do wyboru są dwa warianty ubezpieczenia. W pierwszym stawka wynosi 0,0900 proc. i obejmuje ubezpieczenie nieruchomości wybudowanej lub nieruchomości w budowie od pożaru i innych zdarzeń losowych. Drugi, ze stawką 0,2468 proc., rozszerzony jest o ubezpieczenie ruchomości domowych od pożaru i innych zdarzeń losowych

Dobrą wiadomością dla potencjalnych kredytobiorców jest natomiast akceptowanie przez banki dochodów z różnych umów. Minęły więc czasy, w których szanse na kredyt mieli tylko etatowcy. Nie ma też znaczenia, czy dochody gospodarstwa domowego wynoszą 6 tys. zł czy 9 tys. zł.

– Zdolność kredytową każdego klienta oceniamy indywidualnie, uwzględniając kilka kluczowych czynników. Przede wszystkim aktualną sytuację ekonomiczno-finansową klienta, w tym m.in. wysokość i stabilność otrzymywanych dochodów, poziom wydatków stałych oraz związanych z obsługą istniejących zobowiązań kredytowych i dotychczasową historię kredytową – tłumaczą przedstawiciele Alior Banku.

BOŚ podkreśla, że zróżnicowane dochody wpływają tylko na maksymalną zdolność kredytową kredytobiorców. Podobnie jest w innych bankach.

Stopa nie tylko zmienna

Ważną zmianą, wynikającą z nowelizacji rekomendacji S jest wprowadzenie do oferty kredytów ze stałą stopą procentową. W większości banków ma ona obowiązywać przez pięć lat. Po upływie tego czasu będzie można zdecydować, czy chce się zmiany sposobu naliczanie odsetek czy nie, ale trzeba się liczyć z tym, że bank zaproponuje nową stawkę.

– Taka oferta to dobre rozwiązanie dla osób, które są zainteresowane kredytowaniem zakupu nieruchomości, ale obawiają się wzrostu stóp procentowych i – co z tym związane – kosztów obsługi swojego zobowiązania, wynikających ze zwiększenia kwoty raty. Wybierając kredyt ze stałym oprocentowaniem, kredytobiorca ma kontrolę nad wysokością raty w dłuższym horyzoncie czasowym. Z pewnością daje to poczucie stabilności i bezpieczeństwa domowego budżetu – ocenia Rafał Salach, ekspert ZFPF, Gold Finance.

Warto sprawdzić: Kredyt hipoteczny. Jak poprawić zdolność kredytową

Na razie stopy procentowe są nadal niskie i nie zanosi się na to, żeby zainteresowanie kredytami hipotecznymi się obniżyło.

– Obserwujemy duże zainteresowanie klientów naszym produktem hipotecznym. Spodziewamy się, że popyt w najbliższym czasie się nie zmieni. Z pewnością czynnikami zachęcającymi do zakupu nieruchomości na kredyt są historycznie niskie oprocentowanie produktów hipotecznych – obecnie poniżej inflacji, oraz stabilna sytuacja finansowa kredytobiorców – mówi Radosław Siubczyński z Biura Rozwoju Bankowości Hipotecznej Banku BNP Paribas.

Mieszkanie w promocji

Banki same zachęcają do zadłużania się różnymi akcjami promocyjnymi. W BOŚ można negocjować wysokość marży w promocji „Płacisz mniej, więcej zyskujesz”. W mBanku do 9 września nie zapłaci się prowizji w promocji ,,Wreszcie u siebie”, ale trzeba wykupić ubezpieczenie i opłacać składki w wysokości 0,045 proc. salda zadłużenia przez co najmniej pięć lat oraz zapewnić wpływy na konto.

W ING Banku do 13 września trwa promocja „Łatwy start” w dwóch pwersjach: „Łatwy start” – z marżą 2,29 pkt proc. i zerową prowizją i „Lekka rata” – z marżą 2,09 pkt proc. i prowizją 1,5 proc.

Warto sprawdzić: Będzie trudniej o kredyt mieszkaniowy? Nowe wymogi

W Alior Banku do końca roku będzie trwała promocja „Własne M w wielkim mieście” dla kredytobiorców z kilku wybranych miast i tylko dla niektórych: pracujących na etacie, kontrakcie menedżerskim, mających emeryturę lub rentę. To jednak wyjątek na rynku, a Alior ma w ofercie również kredyty dla wszystkich.

Wciąż najtańszy jest kredyt w BPS z zerową prowizją i promocyjną marżą wynoszącą 1,98 proc. Bank ma w promocji również kredyt z Bonusem EKO na energooszczędny dom lub mieszkanie. Marża wynosi 1,98 proc. i można liczyć na zerowe oprocentowanie przez sześć miesięcy.