Jak nie dać się oszukać. Ostrzeżenia UOKiK mogą pomóc

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaje ostrzeżenia konsumenckie po wszczęciu postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaje ostrzeżenia konsumenckie po wszczęciu postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy
Adobe Stock

Warto sprawdzić, czy przed naszym kontrahentem nie ostrzega UOKiK.

Zanim się podpisze umowę o kredyt z firmą pożyczkową, zainwestuje w produkt, który ma przynieść ponadprzeciętne zyski, lub zmieni dostawcę energii elektrycznej, warto sprawdzić rzetelność ewentualnego kontrahenta.

Możliwości jest kilka, choć wciąż niewiele osób z nich korzysta. Ostrzeżenia konsumenckie wydaje już od czterech lat Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dotyczą one produktów i usług, które mogą narazić na szkody wiele osób. Ostrzega również Komisja Nadzoru Finansowego. Problemy związane z wątpliwościami dotyczącymi umów zawartych z firmami pożyczkowymi, bankami i towarzystwami ubezpieczeniowymi pomaga natomiast rozwiązać rzecznik finansowy. Na stronach rzecznika można również znaleźć odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania oraz przykłady rozwiązywania najbardziej popularnych sporów.

Lipne badania i drogie usługi

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaje ostrzeżenia konsumenckie po wszczęciu postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy. Najczęściej ostrzega przed działaniem pośredników kredytowych, którzy wielokrotnie narażali osoby, które zaciągnęły w nich dług, na straty finansowe. Pod lupą urzędu znalazły się też spółki telekomunikacyjne i serwisy internetowe, które nieuczciwie reklamowały oferowane produkty lub usługi, nie mówiąc o ich rzeczywistych kosztach. Ostrzega też seniorów. W ostatnich dniach np. przed firmą CMSE, która działa pod różnymi nazwami w całej Polsce i organizuje pokazy, podczas których naciąga na wykupywanie drogich pakietów usług medycznych, mających zapewniać szybki dostęp do lekarzy i badań. Dowodem na przydatność pakietu jest zdiagnozowanie poważnych chorób po wątpliwym badaniu zaproszonych osób czujnikiem zakładanym na palec.

W Warszawie, Łodzi i we Wrocławiu CMSE działa jako Centrum Medyczne Świętego Franciszka. Warszawiacy mogli się z firmą zetknąć także pod nazwą Mazowieckie Centrum Medyczne, poznaniacy pod nazwą Centrum Medyczne Świętego Jakuba lub Wielkopolskie Centrum Medycyny Zintegrowanej, wrocławianie pod nazwą Dolnośląski Instytut Zdrowia, a mieszkańcy Katowic – Instytut Zdrowia Świętej Barbary.

UOKiK prowadzi już dwa postępowania przeciw firmie CMSE. Wcześniej ostrzegał przed firmą Promed, znaną wcześniej jako NMedical i NovuMedical. Ona również zapraszała na badania, które de facto były pokazami handlowymi połączonymi, po tzw. niby-badaniach, ze sprzedażą drogich pakietów medycznych po 5,5 tys. zł każdy.

Warto sprawdzić: Nie daj się oszukać. Jak dbać o bezpieczeństwo transakcji w Internecie

Zarówno Promed, jak i CMSE nie uznawały jednocześnie prawa do odstąpienia od umowy, zastraszając wysokimi karami. Skargi na obie firmy składali głównie seniorzy i ich rodziny.

Wcześniej za podobne praktyki ukarane były spółki Primax Medic i Lambii. Ich odwołania do sądu nie przyniosły skutków. Praktyki takie są jednak wciąż stosowane. UOKiK zebrał już informacje o ponad 800 pokazach, podczas których słuchacze są manipulowani i namawiani na kupno produktów lub usług i nie ma wątpliwości, że jest ich znacznie więcej.

– Mamy informacje o ponad 120 firmach organizujących pokazy, podczas których konsumenci mogą być poddawani nieuczciwym praktykom handlowym. UOKiK na różne sposoby walczy z tym zjawiskiem. W 2018 r. prowadziliśmy ponad 40 postępowań wobec przedsiębiorców sprzedających produkty lub usługi na pokazach – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Sprzedaży Bezpośredniej i Federacją Konsumentów UOKiK rozpoczął w tym roku akcję „Poznaj swojego kontrahenta”.

Fałszywe serwisy internetowe

Najczęstsze ostrzeżenia dotyczą serwisów pseudopożyczkowych. Najnowsze dotyczy firmy Geldor Artur Karwot z Rybnika, która prowadzi ich co najmniej 81. Do tylu stron dotarł UOKiK.

Geldor zachęcał do brania chwilówek, ale ich nie udzielał, mimo że na stronach serwisów można znaleźć nawet podziękowania zadowolonych klientów, które miały uwiarygodniać każdy z serwisów. Pobierał natomiast bezzwrotne opłaty, przy okazji zbierając od zainteresowanych dane osobowe. Postępowanie w tej sprawie prowadzi również Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.

Jeszcze większą aferą jest działalność serwisów internetowych, które rzekomo oferują konkursy z nagrodami. Żeby wziąć w którymś z nich udział, trzeba rozwiązać proste zadanie, a po komunikacie z gratulacjami wygranej uzupełnić swoje dane i wysłać SMS premium.

W przypadku serwisów HotAwards lub HotPrizes kosztował on ponad 30 zł. Za jednego SMS nagrody się jednak nie dostawało, tylko dostęp do jednego z tych serwisów, w których naliczane były punkty za kolejne SMS. UOKiK wyliczył, że aby dostać np. iPhona’a 5s gold, trzeba było zebrać 20 tys. pkt. Podczas gdy za jednego SMS dostawało się zaledwie 25 pkt. To oznacza, że smartfon można było zdobyć po wysłaniu 800 SMS w sumie za… 24 tys. zł.

Takie przykłady powinny uczulać przy znajdowaniu innych serwisów, z których chce się skorzystać.

– Od grudnia 2014 r., jeżeli zawieramy umowę przez internet, która wiąże się z obowiązkiem poniesienia jakichkolwiek kosztów, przedsiębiorca ma obowiązek umieścić na swojej stronie internetowej przycisk służący do zgłoszenia zamówienia, który będzie opatrzony jednoznaczną informacją o tym, że zawierana umowa będzie umową odpłatną, np. zamawiam z obowiązkiem zapłaty – podkreśla Dorota Grudzień-Barbachowska, dyrektor delegatury UOKiK w Warszawie.

Nierzetelna windykacja

Informacji o firmach, które podszywają się pod lokalnych dostawców prądu, gazu lub usług telekomunikacyjnych, jest dużo.

Wizyta akwizytora, zawarcie umowy z firmą, która podszyła się pod dotychczasowego sprzedawcę i zaoferowała lepsze warunki, brak możliwości rozwiązania umowy lub groźba nałożenia wysokich kar, wreszcie nakaz zapłaty lub nawet wezwanie do sądu nie musi zawsze oznaczać, że stoi się na przegranej pozycji.

W rozwiązaniu problemów pomagają nie tylko rzecznicy konsumentów, ale również współpracujące z UOKiK Stowarzyszenie Aquila, które bezpłatnie pomaga na etapie sądowym. Z pomocy mogą skorzystać osoby, które zawarły umowy z przedstawicielami takich firm jak: Polski Prąd i Gaz, Twoja Telekomunikacja, Polskie Centrum Telemedyczne, Telekomunikacja dla Domu, PGT, Nasza i New Telekom. Trzeba tylko pamiętać, że od momentu dostania nakazu ma się zaledwie 14 dni na działanie. Tyle jest czasu na złożenie sprzeciwu od nakazu. W tym czasie trzeba więc do stowarzyszenia dostarczyć wszystkie zeskanowane dokumenty. Jedynym kosztem pomocy jest 37 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, które jest niezbędne, aby Aquila mogła działać w imieniu poszkodowanego i zaliczki na pokrycie kosztów korespondencji.

Pod koniec ubiegłego roku UOKiK prowadził też postępowanie przeciw spółce One Debt Partners. Kupiła ona wierzytelności od firmy telekomunikacyjnej PGT, działającej jako Telefonia Polska Razem. Akwizytorzy spółki podszywali się pod dotychczasowych operatorów, oferując telefonicznie zmianę warunków umowy. W rzeczywistości podpisywało się nową umowę. Nie w porządku była nie tylko spółka PGT, ale również windykator, który kupił wierzytelności powstające w wyniku oszustwa, mimo że UOKiK wcześniej ostrzegał przed nieuczciwymi praktykami PGT.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pierwsza komunia na kredyt? Ranking pożyczek na niską kwotę

Organizacja przyjęcia komunijnego jest sporym wydatkiem dla rodziców, którzy często muszą sięgać po dodatkowe ...

automatyczne przekształcenie użytkowania wieczystego

Koniec użytkowania wieczystego. Co to oznacza?

Z początkiem roku nastąpiło automatyczne przekształcenie użytkowania we własność. Zgodnie z ustawą o przekształceniu ...

Budowanie pozytywnej historii w BIK jest ważne

Przygotowania do zaciągnięcia kredytu hipotecznego warto rozpocząć z dużym wyprzedzeniem. Mimo, że obecnie możemy ...