Pożyczka za 0 zł może być kosztowna

Shutterstock

Przed nami święta. Firmy pożyczkowe kuszą chwilówkami i promocjami. Czasem warto skorzystać, ale pod pewnymi warunkami.

Z barometru Providenta wynika, że w tym roku na święta wydamy średnio 1,7 tys. zł, a z barometru dobrobytu finansowego, opracowanego przez firmę Intrum, że co piąty Polak zaciąga kredyt lub bierze pożyczkę na sfinansowanie bożonarodzeniowych prezentów.

Najtańsze jest dofinansowanie z banku, ale nie zawsze możliwe. Wystarczy negatywna historia w BIK, aby bank odmówił wsparcia. W takich sytuacjach można poszukać pomocy u rodziny lub znajomych, ale – zwłaszcza przy grudniowych wydatkach – bliscy mogą odmówić.

Pomocą służą chętnie firmy pożyczkowe, które oferują nie tylko bardzo drogie pożyczki ratalne, ale również chwilówki 0 procent z jednorazową spłatą. Gotówkę z nich otrzymuje się bez zbędnych formalności – tego samego dnia – nawet w ciągu 15 min, a najpóźniej następnego, jeżeli nie przypada on na weekend lub święto. Wszystko zależy od tego, w którym banku firma pożyczkowa ma konto – lub konta – i jak długo będzie szedł przelew.

Warto sprawdzić: Pożyczka od rodziny. Jak spisać umowę i uniknąć podatku

Pożyczka z bonusem

Z bezpłatnych pożyczek mogą jednak korzystać tylko nowi klienci. Większość firm oferuje je na 30 dni, ale są wyjątki. W Credilo można zasilić portfel gotówką tylko na 15 dni, ale w Providencie aż na 5 miesięcy. Kwoty pożyczek też się różnią. W pierwszej z firm można otrzymać bez opłat maksymalnie 1,2 tys. zł, a w drugiej – 5 tys. zł. Tyle samo dostanie się m.in. w Finbo, Ferratum, Ekspress Kasie i Kuki.pl.

Niektóre firmy stosują zachęty do zadłużania się. Gwarant 24, do którego należy Szybka Pożyczka, nie tylko oferuje do 6 tys. zł i to aż na 65 dni, ale dorzuca bonus w wysokości 50 zł. Premia przysługuje jednak tylko tym klientom, którzy uważnie przeczytają regulamin promocji i podpiszą umowę na czas krótszy o cztery dni od maksymalnego, czyli na 61 dni i udzielą wszystkich zgód marketingowych. Pieniądze mają wpłynąć na rachunek pożyczkobiorcy po trzech dniach.

LoanMe kusi bezprowizyjną pożyczką do 6 tys. zł na cztery tygodnie i Pożyczką z bonem w postaci karty podarunkowej do dyskontu, zasilonej kwotą 200 zł. Karta zostanie wysłana dopiero po pięciu dniach od weryfikacji terminowości czterech spłat.

Firma podkreśla w regulaminie promocji, że jej celem jest nie tylko promowanie marki własnej i oferowanych przez nią usług, ale również wypracowywanie u klientów nawyków odpowiedzialnego i terminowego wywiązywania się ze spłat.

Nie ma jednak co się oszukiwać – firmy pożyczkowe muszą zarabiać. Udzielanie bezprowizyjnych pożyczek ma więc również inne cele: zachęcać np. do brania kolejnych, które są już bardzo drogie. Wyrównać ponoszone przez pożyczkodawców koszty mogą klienci, którzy przecenią swoje możliwości i warunków nie dotrzymają – warunkiem chwilówek za 0 zł zawsze jest dotrzymanie terminu spłaty.

Ze zwrotem pożyczki nie można się więc spóźnić nawet o jeden dzień. Jeśli się to nie uda, do zadłużenia trzeba będzie dopłacić i to dużo. Warto więc – nawet w przypadku czekania na dodatkowe wpływy – wziąć chwilówkę na jak najdłuższy okres, a jeśli weźmie się więcej gotówki, niż się rzeczywiście potrzebuje, nadwyżkę należy przelać na krótkoterminową lokatę lub konto oszczędnościowe, aby nie ulegać pokusom jej wydania.

Przy spłacie zobowiązania nie powinno się zwlekać i brać pod uwagę czas księgowania przelewu przez pożyczkodawcę. W razie wątpliwości lepiej dopłacić kilka złotych za przelew ekspresowy niż narazić się na naliczenie przez firmę pożyczkową dodatkowych kilkuset złotych.

Kosztowne opóźnienia

Część firm za opóźnienia w spłacie chwilówek za 0 zł ma opłaty stałe, część nalicza je tak, jakby brana była pożyczka standardowa. W Providencie kto nie odda 5 tys. zł po 5 miesiącach, zostanie dodatkowo obciążony kwotą 1901,25 zł. Kosztowna może być pierwsza pożyczka w Tanim Kredycie, do której w razie spóźnienia spłaty trzeba będzie dopłacić 976,68 zł. Platformy Kuki.pl, Findo i Solven umożliwiają przedłużenie terminów spłaty, ale to kosztuje. W Solvenie za otrzymanie dodatkowego tygodnia na uregulowanie zobowiązania płaci się 140 zł, w Findo – 290 zł, a w Kuki.pl aż 660 zł – 125 zł więcej zapłaci się na zyskanie dodatkowych 30 dni.

W regulaminie Ferratum umieszczona jest tabela, zawierająca wysokość opłat administracyjnych, odsetek i całkowitych kosztów pożyczek w zależności od otrzymanej kwoty i czasu, na jaki się pożyczyło, a jest to możliwe na 15, 30 lub 45 dni – wszystkie spłacone w terminie są w promocji za 0 zł.

Większość firm na stronach internetowych umieszcza karty informacyjne, które zawierają nie tylko wszystkie warunki bezpłatnych chwilówek na określone kwoty, ale również pożyczek udzielanych na standardowych warunkach. Zanim się podejmie decyzję o skorzystaniu z oferty, można więc sprawdzić, ile trzeba będzie dopłacić, jeśli zobowiązania nie uda się uregulować w wyznaczonym terminie.

Większe problemy przy oszacowaniu opłat mają klienci takich firm jak Vivus.pl, który podaje tylko, jakie odsetki nalicza za każdy dzień po odstąpieniu od umowy lub jak LoanMe, która karty informacyjnej nie umieszcza. Informuje tylko, że w przypadku opóźnienia w zapłacie lub zwrotu pożyczki po terminie spłaty, przestają obowiązywać promocyjne warunki i klient zobowiązany jest do spłaty pożyczki wraz z prowizją, opłatą przygotowawczą i odsetkami kapitałowymi, zgodnie z indywidualnymi warunkami określonymi w umowie. Wysokość kosztów pokazuje przykład pożyczki 1 tys. zł na miesiąc umieszczony na stronie LendOn. Sama opłata przygotowawcza wynosi 190 zł, a prowizja 84 zł. Odsetki to już drobiazg – 8,20 zł.

Warto sprawdzić: Pożyczamy 3 tys. na 6 mies. Można przepłacić nawet 343 zł

Zyski punktualnych

Chwilówki za 0 zł mają zalety i są znakomitą okazją bezpłatnego zasilenia portfela, ale powinny je brać tylko osoby, które mają stuprocentową pewność, że po określonym terminie będą w stanie spłacić tyle, ile pożyczą. Bank takiej możliwości nie da.

Kolejnych ofert tej samej firmy, warto unikać. Pożyczka 1 tys. zł na 30 dni na warunkach standardowych będzie bowiem kosztowała od 240 zł w Credilo do 283 zł w takich firmach jak: Ferratum, Ekspress Kasa i NetCredit a 3 tys. zł – w zależności od wybranej firmy – od 750 zł do niemal 849 zł. O rzeczywistych kosztach świadczą też bardzo wysokie RRSO, które nie schodzą poniżej 1,2 tys. proc., a mogą przekraczać 1,97 tys. proc. To pokazuje ile zyskują klienci, którzy wykorzystają możliwość wzięcia bezpłatnej pożyczki i nie dadzą się skusić na kolejną, a w razie potrzeby udadzą się do innej firmy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

limit wpłat ike ikze 2018

Warto wykorzystać limit wpłat na IKE i IKZE

Do końca grudnia można wykorzystać tegoroczne limity wpłat w trzecim filarze. Warto to zrobić, ...

Sprawdzamy ile naprawdę kosztuje utrzymanie psa i kota

Policzyliśmy, ile kosztuje utrzymanie psa i kota. Niemało

Gdy decydujemy się na czworonoga, musimy się liczyć z tym, że przybędzie nam przyjemności, ...

cena prądu

Ceny prądu mocno uderzą po kieszeni

Energia elektryczna drożeje i wkrótce może być w Polsce najdroższa w całej Unii. Jak ...