Pieniądze, choć na razie na papierze, już zostały rozdzielone między firmy, choć nie ma jeszcze notyfikacji Komisji Europejskiej. Mają trafić do firm, których działalność w ostatnim czasie niemal zamarła, albo została zamrożona. Chodzi przede wszystkim o hotelarstwo, branżę gastronomiczną i turystyczną, związaną z organizacją targów, wystaw i kongresów, działalnością kulturalną i rozrywkową, ale też np. z przewozami pasażerskimi czy sprzedażą detaliczną na targowiskach, które w wielu miejscach działalności nie zawiesiły.

Warto sprawdzić: Tarcza antykryzysowa. Nowa pomoc dla firm i obciążenia

Wiele branż też pominięto, jak np. dostawców towarów czy firm kooperujących z hotelami. Pralnie już protestowały, ale rozczarowanych przedsiębiorców może być coraz szersze grono.

Dla małych i średnich firm w Tarczy Finansowej 2.0 przeznaczono 10 mld zł.

Polski Fundusz Rozwoju przekonuje, że pomoc ta będzie udzielona szybko i w bezpieczny sposób za pośrednictwem systemu przygotowanego przez PFR i banki a MŚP będą mogły dodatkowo starać się o umorzenie 100 proc. subwencji uzyskanej w ramach Tarczy 1.0, z której do polskich firm trafiło już 60 mld zł.

Dla mikrofirm, zatrudniających do dziewięciu pracowników i mających obroty do 2 mln euro, przeznaczono z Tarczy 2.0 do 3 mld – 18 tys. zł lub 36 tys. zł na zatrudnionego – maksymalnie do 324 tys. zł. Finansowanie z obu tarcz nie może jednak przekroczyć 72 tys. zł na osobę. Wysokość wsparcia będzie też uzależniona od liczby pracowników i rzeczywistego spadku obrotów od kwietnia do grudnia 2020 r. lub od października do grudnia w stosunku do analogicznego okresu w 2019 r.

Przedsiębiorcy, których obroty spadły o co najmniej 30 proc., mogą liczyć na dotacje bezzwrotne, jeżeli utrzymają obecne zatrudnienie przez 12 miesięcy, co dla wielu firm może być trudne. Podobnie jak utrzymanie działalności do końca 2021 r., co jest kolejnym warunkiem bezzwrotnego dofinansowania. Zwłaszcza że rząd w obawie przed praworządnością nie wycofał się z planu zablokowania budżetu Unii Europejskiej na lata 2021–2027 i jak podkreśla Rada Przedsiębiorczości, chce tym samy pozbawić Polskę prawie 800 mld euro specjalnego funduszu Next Generation EU, którego celem jest ożywienie gospodarek krajów członkowskich poturbowanych obecnym kryzysem.

Warto sprawdzić: Podatkowe nowości dla biznesu na przełom roku

Tymczasem – jak wynika z ostatnich badań dla BIG InfoMonitor, przed ogłoszeniem kolejnego lockdownu w listopadzie 43 proc. mikro, małych i średnich firm nie powróciło do wysokości obrotów sprzed pandemii. Mniej niż połowa z nich liczy też, że uda się to zrobić w przyszłym roku, a reszta w większości nie potrafi przewidzieć, kiedy to nastąpi. Bezzwrotna pomoc z tarczy może więc być nieosiągalna, a konieczność zwrotu dotacji doprowadzić do jeszcze większych kłopotów. Zwłaszcza że rosną obciążenia podatkowe, a mogą być jeszcze większe.

"tarcza finansowa pfr 2.0"

11,2 proc. firm uważa, iż nie podźwignie się już nigdy. Fot. Adobe Stock

pieniadze.rp.pl

Efekt wakacji kredytowych

Z najnowszych danych BIG InfoMonitor wynika, że 11,2 proc. firm uważa, iż nie podźwignie się już nigdy. Tylko w przypadku 27 proc. ankietowanych mikro, małych i średnich przedsiębiorstw pandemia nic nie zmieniła.

– Niestety kolejny lockdown nie daje powodów do optymizmu. Choć są też i tacy, którzy dziś mają się lepiej niż przed wybuchem epidemii koronawirusa. O poprawie wspomina niemal 8 proc. przedsiębiorstw i jest ich nieco więcej niż w trzecim kwartale – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

11,2 proc. firm uważa, iż nie podźwignie się już nigdy

Podkreśla jednak, że nie zawsze kłopoty szybko przekładają się na zaległości. Szczególnie mali przedsiębiorcy długo wahają się, czy informację o długu swojego zleceniodawcy zgłosić do rejestru.

– Ponadto trzeba pamiętać, że część firm korzystała z trzy- i sześciomiesięcznych wakacji kredytowych, co sprawia, że dzięki przełożeniu spłaty rat, mogły jeszcze zachować większą swobodę w rozliczeniach, ale już po zakończeniu wakacji kredytowych i utrzymaniu lockdownu może się to nie udać – dodaje.

Gastronomię i kluby fitness czeka zastój co najmniej do 27 grudnia. Wiele firm – jak podkreśla Federacja Przedsiębiorców Polskich, nie przetrwa tak długiego okresu zamrożenia działalności – zwłaszcza, że uruchomienie wielu programów antykryzysowych planowane jest dopiero na styczeń, ze względu na to, że są notyfikowane w Komisji Europejskiej.

Wraz z końcem listopada zakończyła się też największa pomoc dla przedsiębiorców z najbardziej poszkodowanych branż – zwolnienie z opłacania składek na ZUS za lipiec, sierpień i wrzesień 2020 r., przysługujące płatnikom sektora turystycznego, hotelarskiego, organizacji i obsługi targów, konferencji i wystaw. Teraz pozostaje czekanie do przyszłego roku na Tarczę 2.0 PFR.

Tarcza Finansowa PFR – subwencje z warunkami

Od początku epidemii do polskich firm trafiło już ponad 154 mld zł – z czego ponad 60 mld zł w ramach Tarczy Finansowej PFR 1.0. teraz na dotacje z Tarczy Finansowej PFR 2.0 mogą liczyć tylko przedstawiciele 38 branż. Przeznaczono dla nich 35 mld zł, a więc nie dużo. Budżet dla najmniejszych firm wynosi 3 mld zł, dla małych i średnich, zatrudniających do 249 pracowników i mających obroty do 50 mln euro oraz sumę bilansową mniejszą niż 43 mln euro, 7 mld zł.

Warto sprawdzić: Finansowe machlojki na celowniku robotów

Dotacja może wynieść do 3,5 mln zł , ale będzie zależała od prognozy kosztów i przychodów oraz wysokości straty brutto. Finansowanie może pokryć 70 proc. straty brutto od listopada br. do kwietnia 2021 r. Warunkiem otrzymania subwencji jest – podobnie jak w przypadku mikrofirm – spadek obrotów o 30 proc. w okresie od kwietnia do końca grudnia br. lub od października do końca grudnia w stosunku do analogicznego okresu w 2019 roku.

na dotacje z Tarczy Finansowej PFR 2.0 mogą liczyć tylko przedstawiciele 38 branż

Z największej puli – 25 mld zł będą dotowane duże firmy. Finansowanie będzie udzielane po indywidualnych analizach finansowej w postaci: finansowania płynnościowego, pożyczek preferencyjnych, instrumentów kapitałowych. Zostanie też wydłużony istniejący program do 31 marca 2021 roku i wprowadzona nowa wersja pożyczki preferencyjnej. Wnioski o nią można będzie składać do 31 marca 2021 r. a umowy zawierać do 30 czerwca 2021 r. Będzie też nisze oprocentowanie i dłuższy okres spłat – nie cztery lata, tylko sześć.

Warunki umorzenia

Warunkiem umorzenia dofinansowania dla mikro firm jest utrzymanie działalności do końca przyszłego roku i średniego zatrudnienia w 2021 r. w porównaniu do 2020 r. Małe i średnie firmy muszą nie tylko utrzymać działalność do 31 grudnia 2021 r., ,a le również rozliczyć nadwyżki po 31 października 2021 roku i przedstawić rozliczenia straty netto na podstawie sprawozdań finansowych. Pieniądze z tarczy będą mogły być wykorzystane tylko na pokrycie kosztów prowadzonej działalności gospodarczej, m.in. na wynagrodzenia pracowników. Nie będzie można ich przeznaczyć m.in. na przedpłacanie kredytów i leasingów, ani na płatności do właściciela oraz osób lub podmiotów powiązanych z właścicielem przedsiębiorstwa.

Termin składania wniosków o umorzenie dotacji będzie możliwy po roku od otrzymania subwencji z Tarczy Finansowej 1.0. Niewykluczone, że po protestach wielu przedsiębiorców, krąg uprawnionych do dotacji z Tarczy 2.0 PFR zostanie rozszerzony. Na dyskusje jest jeszcze czas do końca grudnia, a przedstawiciele rządu ich nie wykluczają.