W poniedziałek 17 stycznia w pierwszych pięciu województwach – kujawsko-pomorskim, lubuskim, małopolskim, świętokrzyskim i wielkopolskim – rozpoczęły się dwutygodniowe ferie zimowe. Dzieci z pozostałych regionów wypoczywać będą w trzech innych terminach. Jako ostatni wolne – od 14 do 27 lutego – będą mieli uczniowie z woj. lubelskiego, łódzkiego, pomorskiego, podkarpackiego i śląskiego.

Czytaj więcej

Polacy, którzy mają dzieci więcej wiedzą o pieniądzach

Ferie to oczywiście czas zimowisk i aktywności sportowych, zwłaszcza jazdy na nartach, snowboardzie czy sankach, a aktywność to ryzyko wypadków.

- Pracując w branży ubezpieczeniowej doskonale widzimy, że wypoczynek dzieci równa się dużej liczbie kontuzji. O wypadek łatwo niemal wszędzie – i na stoku narciarskim, i na przydomowej górce. Do najczęstszych urazów u dzieci, zgłaszanych przez rodziców po feriach, należą „snowboardowe” złamania nadgarstków i „narciarskie” nóg, a także wstrząśnienia mózgu. Ubezpieczony w ramach NNW uczeń może liczyć na odszkodowanie. Pieniądze nie zmniejszą bólu po urazie, ale pomogą w szybkim dojściu do pełnej sprawności – mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensie.

Polisa NNW zapewnia wypłatę świadczenia w związku z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią dziecka, do których doszło wskutek nieszczęśliwego wypadku. Ochrona działa w Polsce i za granicą. Po zakończonym leczeniu ubezpieczyciel ustala procent trwałego uszczerbku na zdrowiu i na tej podstawie określa wysokość odszkodowania.

Organizator wyjazdu ubezpiecza uczestników

Jeśli dziecko uczestniczy w zimowisku czy obozie zimowym, to ubezpieczenie zapewnia organizator wyjazdu. Często są to jednak polisy o podstawowym zakresie i niskich sumach ubezpieczenia. Dlatego warto sprawdzić w biurze podróży lub u organizatora, jaki zakres ma oferowana polisa. Jeśli uznamy, że nie jest on wystarczający, to warto doubezpieczyć dziecko.

Na wyjazdach zimowych, zwłaszcza zagranicznych, przydaje się pakiet turystyczny składający się z trzech komponentów: koszty leczenia (KL), NNW oraz OC. Do tego warto rozważyć ubezpieczenie kosztów poszukiwania i ratownictwa oraz assistance.

Jeśli dziecko spędza w sposób aktywny ferie w raju, podstawą jest polisa NNW (od następstw nieszczęśliwych wypadków). Niezależnie od polisy wykupione przez organizatora uczniowie na ogół mają szkolne NNW, ale nie zawsze jest ono wystarczające ze względu na niską sumę ubezpieczenia, która określa maksymalną wartość ewentualnego świadczenia. Polisy te są niedrogie, ale z tym się wiążą niskie sumy ubezpieczenia. Często jest to np. 15 tys. czy 20 tys. zł, przy czym kwota ta w 100 proc. wypłacana jest tylko w razie śmierci albo trwałego inwalidztwa poszkodowanego. Przy niewielkich urazach wypłata wyniesie 150-500 zł, co sytuacji poszkodowanego nie stanowi istotnego finansowego wsparcia. Teoretycznie polisa NNW powinna być najbardziej przydatna w razie poważanych urazów, a szczególnie w przypadku trwałego inwalidztwa. Tymczasem 15-20 tys. zł, czyli często wybierana suma ubezpieczenia, oznacza, że tyle właśnie dziecko dostanie w razie trwałego inwalidztwa.

Czytaj więcej

Alimenty. Były partner nie płaci na dziecko? Co można zrobić
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Mając polisę szkolną la dziecka warto zapoznać się też z definicjami sportów tzw. wysokiego ryzyka czy ekstremalnych oraz sprawdzić, czy posiadany wariancie ubezpieczenia NNW szkolnego obejmuje wypadki w czasie jazdy na nartach.

Dodatkowo jest możliwość zakupu polisy indywidualnej czy to na cały rok szkolny, czy tylko na czas ferii. Podczas zakupu indywidualnej polisy NNW to rodzice decydują, jaka będzie wysokość sumy ubezpieczenia, a co za tym idzie – także potencjalnego świadczenia po nieszczęśliwym wypadku oraz jaki będzie zakres ochrony.

Tyle odszkodowań, ile polis

Wszystkie wymienione polisy można mieć równocześnie.

- Jeżeli dziecko ma więcej niż jedną polisę NNW i ulegnie wypadkowi, to jego rodzice mogą ubiegać się o odszkodowanie w ramach każdego z ubezpieczeń. To możliwe, bo świadczenia za tzw. szkody osobowe, a więc te związane ze zdrowiem, kumulują się. Warto dodać, że jeśli do uszczerbku na zdrowiu dojdzie z winy osoby trzeciej, np. narciarza, który poturbuje posiadające NNW dziecko, wówczas można starać się o drugie odszkodowanie także z jego polisy OC w życiu prywatnym – tłumaczy Andrzej Paduszyński.

Świadczenia kumulują się jednak tylko w przypadku ubezpieczeń osobowych. Ta zasada nie obowiązuje w ubezpieczeniach majątkowych (np. samochodu lub nieruchomości). Zgodnie z prawem najwyższe możliwe odszkodowanie, np. po pożarze domu lub kradzieży czy zniszczeniu auta, nie może przekraczać faktycznej wartości poniesionej straty.