Powojenna sztuka zdominowała wyobraźnię Polaków

Na aukcjach sprzedano więcej obrazów Edwarda Dwurnika niż Jerzego Kossaka
Na aukcjach sprzedano więcej obrazów Edwarda Dwurnika niż Jerzego Kossaka
Desa Unicum/Marcin Koniak

Na aukcjach w ubiegłym roku królowała sztuka powojenna, która zdominowała gusta Polaków.

Znamy już oficjalne wyniki krajowego rynku sztuki w 2019 roku. Opracował je portal Artinfo.pl (www.artinfo.pl). Obroty na aukcjach wyniosły 294,4 mln zł. To oznacza wzrost o 17 proc. w stosunku do 2018 roku. Zorganizowano 337 aukcji, czyli o 35 aukcji więcej niż w 2018 roku.

O wzroście świadczą inne parametry. Ciekawy jest zwłaszcza ranking TOP 1000. Obejmuje on tysiąc dzieł najdrożej sprzedanych od 1989 roku. W 2019 roku w rankingu zmieniło się aż 205 pozycji, które osiągnęły rekordowe ceny.

Liderem jest Desa Unicum, która miała obroty 152 mln zł (w 2018 roku – 115,5 mln. zł). Oznacza to wzrost o 31,6 proc. Moim zdaniem ważne jest to, że wzrost obrotów odnotował nie tylko lider. Generalnie firmy odnotowały zwyżki. Rynek rozwija się w miarę równomiernie, choć w różnej skali.

Warto sprawdzić: Polski rynek sztuki ciągle jest zacofany i prowincjonalny?

Rekordowy wzrost obrotów zanotowała np. Agra-Art (27,7 proc.). Krakowska Desa, która w rankingu obrotów zajmuje dziesiąte miejsce, jak przed rokiem, miała obroty ok. 2,2 mln zł, odnotowała wzrost o 32 proc. Potencjał gospodarczy domów aukcyjnych jest mocno zróżnicowany. Fakt ten ma znaczenie dla oceny kondycji rynku i trafnego prognozowania jego rozwoju.

Portal Artinfo.pl w pierwszym kwartale opublikuje dwa pełne raporty. Pierwszy podsumuje trzydziestolecie wolnego rynku sztuki w Polsce. Drugi dotyczyć będzie 2019 roku. Lektura pozwoli dostrzec istotne zmiany jakościowe.

Na przykład w 2019 roku na aukcjach wylicytowano więcej obrazów Edwarda Dwurnika (115) niż Jerzego Kossaka (58). Już w poprzednich latach Dwurnik prześcignął Wojciecha Kossaka. W 2019 roku w rankingu TOP 1000 znajdziemy 79 obrazów Jacka Malczewskiego i 73 Wojciecha Fangora. Powojenna sztuka zdominowała wyobraźnię Polaków. Warto czekać na publikację pełnych raportów!

Dotychczas portal Artinfo.pl opublikował dwa raporty, za 2017 i 2018 rok. To kilkaset stron, setki fotografii, dziesiątki analiz. Raporty popularyzowały rynek, sprzedawane były w empikach.

Aukcja przez pięć dni

Pierwsza wielka aukcja w tym roku odbędzie się w branży numizmatycznej. 8 lutego rozpocznie się pięciodniowa aukcja Gabinetu Numizmatycznego Damian Marciniak (www.gndm.pl).

W ofercie jest ok. 4,2 tys. numizmatów, których wartość zależy tylko od ich wartości symbolicznej, nie zaś od aktualnych notowań kruszcu.

W ofercie wyróżniają się dwie kolekcje. Jedna to kilkaset polskich monet średniowiecznych, w tym wiele unikatowych. Drugi zbiór to banknoty emitowane prywatnie w XIX stuleciu. Zbiór ten tworzony był przez pół wieku. Zabytki z tych zbiorów zainteresują muzea oraz prywatnych koneserów.

Warto sprawdzić: Nigdy nie było tak dobrze. Rynek sztuki w Polsce 2019

Od 2 tys. zł licytowany będzie polski banknot emitowany w czasie okupacji niemieckiej. Banknot ma swoją historię. 9 maja 1945 roku podpisał się na nim ołówkiem gen. Tadeusz Bór-Komorowski. Banknot o nominale 1 zł z czasów insurekcji kościuszkowskiej ma cenę wywoławczą 40 tys. zł. Wzbudzi wyjątkowe zainteresowanie, ponieważ został wydrukowany z błędem.

Medale wyróżniają się urodą, kunsztem wykonania. Zawierają dziesiątki, może nawet setki szczegółów. Są wyraźnie tańsze niż monety z tego samego okresu, tej samej rzadkości. Od 25 tys. zł licytowany będzie medal z 1754 roku z panoramą Gdańska.

Od 25 tys. zł licytowany będzie medal z 1754 roku. Fot. Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak

Kolekcjonerów zainteresuje obiegowa moneta z 1958 roku z wizerunkiem rybaka. Jest w idealnym stanie. Przede wszystkim jednak ma doskonały rodowód. Pochodzi ze zbioru Tadeusza Kałkowskiego, autora legendarnej monografii „Tysiąc lat monety polskiej”.

Warto sprawdzić: Najpiękniejszy polski banknot i inne numizmaty na aukcji

Damian Marciniak zaczął organizować aukcje stacjonarne w 2017 roku. Wszedł na rynek pomiędzy silne firmy o ugruntowanej pozycji. Rynek okazał się na tyle elastyczny, że nowa firma zajęła ważne miejsce w branży. To kolejny dowód wielkiego potencjału rynku historycznych numizmatów. Jest to rynek masowy.

Marciniak jako pierwszy wprowadził wielodniowe aukcje. Przed aukcjami organizuje wykłady, zawsze tłumnie odwiedzane. Można odnieść wrażenie, że na rynku numizmatów najlepiej dba o masową edukację, skutecznie pozyskuje nowych klientów.

Filmy edukacyjne

Edukacji służą m.in. filmy stale emitowane na YouTubie. Dotyczą odkryć wyjątkowych zabytków, sposobów oceniania ich stanu zachowania. Filmy podpowiadają laikom wstępną wycenę itp. Filmy mają wysoką oglądalność. Dlatego, bo zawierają atrakcyjny komentarz słowny zrozumiały dla laików.

Rośnie zainteresowanie numizmatami z czasów PRL. Kolekcjonerzy ostro licytują unikatowe obiekty. Nowi klienci spoza branży kupują te numizmaty przez sentyment, dla siebie lub na prezent. Przypadkiem słyszałem w antykwariacie, jak klient uzasadniał zakup monet, że to są „pieniądze jego dzieciństwa”.

Niedawno na YouTubie wyemitowano film o wspomnianej monecie z rybakiem. Po tygodniu ok. 132 tys. osób obejrzało film. Zwykle oglądalność w tym czasie wynosi ok. 20–30 tys. osób. Marciniak wprowadził na aukcje zabytkowe papiery wartościowe. Tym razem w ofercie jest 456 dokumentów. Zainteresowanie wzbudzą muzealnej wartości papiery z XIX wieku Fabryki Mebli Giętych Wojciechów. Papiery są w złym stanie zachowania. Wystawiono je, bo są rzadkie. Mogą nigdy nie pojawić się na rynku.

Podrożeje sztuka użytkowa z czasów PRL

Czy wzrosną ceny sztuki użytkowej z czasów PRL? Wzrośnie na pewno zainteresowanie dorobkiem wielkiego projektanta Władysława Winczego (1905–1992). Muzeum Architektury we Wrocławiu zorganizowało monograficzną wystawę dorobku artysty, którego projekty nieśmiało licytowane są na rynku (www.ma.wroc.pl). Wystawa potrwa do 1 marca. Wydano bogaty katalog.

W Muzeum Architektury we Wrocławiu budzi zachwyt wystawa dorobku Władysława Winczego. Fot. Muzeum Architektury Wrocław

Wincze zaprojektował meble, które w powszechnej świadomości są symbolem sztuki użytkowej Polski Ludowej. To np. zydelek Sarenka, zaprojektowany wraz z Olgierdem Szlekysem. Sarenka w 2018 roku na aukcji Desy Unicum osiągnęła cenę 2,8 tys. zł.

Warto sprawdzić: Rosną ceny designu z PRL

Wincze projektował różne elementy wystroju, np. tkaniny, żyrandole, okucia mebli, klamki we wnętrzach. Projektował wystrój sklepów, kawiarń, klubów, urzędów. W katalogu są zdjęcia publicznych i prywatnych wnętrz. Część wnętrz się nie zachowała. Fotografie w katalogu pozwolą rozpoznać przedmioty, które dziś anonimowo krążą po rynku lub nadal są użytkowane.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Drobni inwestorzy czekają na lepsze czasy

Udział indywidualnych klientów biur w obrotach wynosi tylko 12 proc. Czasy, kiedy inwestorzy indywidualni ...

Gdzie szukać wysokich odsetek

Depozyty trzymiesięczne należą do najwyżej oprocentowanych na rynku. Niestety, większość atrakcyjnych ofert to promocje ...

Liczą się nazwiska i proweniencja

Za 250 tys. euro oferowano pracę fotograficzną Witkacego na targach w Bazylei. W Polsce ...