Zdjęcia mogą być warte duże pieniądze. W jakie inwestować

W 2016 roku zdjęcie Witkacego „Potwór z Dusseldorfu” kupiono za 200 tys. zł
W 2016 roku zdjęcie Witkacego „Potwór z Dusseldorfu” kupiono za 200 tys. zł
Artinfo.pl

Gwarancją udanej inwestycji w zdjęcia jest odkrycie artysty niedocenianego jeszcze przez rynek.

Rynek fotografii artystycznej rozwinął się u nas dopiero w drugiej dekadzie tego stulecia. Liderem na rynku dawnej fotografii jest Witkacy. Na rynku współczesnej fotografii rekordzistką jest Natalia LL (Natalia Lach-Lachowicz).

Warto sprawdzić: Impuls do rozwoju rynku aukcji fotografii artystycznej

Fotografie Witkacego od lat osiągają rekordowe ceny powyżej 100 tys. zł. Zdjęcia artysty okazały się doskonałą lokatą. Kolekcjonerzy, którzy mają fotografie Witkacego, przed laty kupowali je za grosze, ponieważ nie budziły żadnego zainteresowania.

Zakurzony Witkacy pod kredensem

Największa jest kolekcja Stefana Okołowicza i Ewy Franczak. W 2011 roku Stefan Okołowicz udzielił wywiadu „Moim Pieniądzom”. Opowiedział, że fotografie Witkacego zbierał w połowie lat 70. Nie miały wtedy żadnej rynkowej wartości. Zdjęcia Witkacego u ich właścicieli nierzadko wymiatał spod szaf, gdzie spadły lata wcześniej i leżały w kurzu…

Okołowicz odkrył Witkacego. Zaryzykował! Zaczął zbierać coś, co jeszcze w latach 90. nie było cenione. Nie miał żadnej pewności, że fotografie Witkacego zdobędą kiedykolwiek uznanie kolekcjonerów, a tym bardziej inwestorów.

Warunkiem udanej inwestycji jest odkrywanie dzieł niesłusznie niedocenionych! Na tej zasadzie zyskali ci kolekcjonerzy, którzy na początku tego stulecia odkryli dorobek fotograficzny np. Zdzisława Beksińskiego, Zbigniewa Dłubaka, Bronisława Schlabsa.

Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze 20 lat temu nie były znane na rynku sztuki zdjęcia Zofii Rydet z cyklu „Zapis socjologiczny”. Pionierzy kolekcjonowania fotografii kupowali je za grosze.

Pasja zmienia się w lokatę

Faktem jest, że Stefan Okołowicz nie zbierał zdjęć Witkacego z motywacji inwestycyjnych. Zbierał je z motywacji poznawczych. Wymarzył sobie, że zorganizuje pierwszą w dziejach wystawę zdjęć Witkacego. Kolekcja okazała się dobrą lokatą jedynie przy okazji marzeń o wystawie.

Pierwsza wystawa odbyła się w 1980 roku w legendarnej Galerii Pokaz w Warszawie. Od tamtego czasu kolekcja Stefana Okołowicza i Ewy Franczak wystawiana była około 50 razy w Polsce i na świecie. Prestiżowe wystawy rozbudziły rynkowe zainteresowanie. Na przykład w 2016 roku zdjęcie pt. „Potwór z Dusseldorfu” kupiono za blisko 200 tys. zł na aukcji zorganizowanej przez portal Artinfo.pl. Cena wywoławcza wynosiła 25 tys. zł, a estymacja 100–140 tys. zł.

Warto sprawdzić: Światłoczuła lokata kapitału

Muzealnej wartości fotografia z 1931 roku przedstawia Witkacego z Neną Stachurską. To praca z cyklu zdjęć inscenizowanych. Artysta sam lub z bliską mu osobą odgrywał wymyśloną przez siebie tajemniczą rolę. Zdjęcia te mają wielką ekspresję. W praktyce zdjęcia te wykonywali zaprzyjaźnieni fotograficy, ale tradycyjnie zaliczane są one do dzieł Witkacego.

Zdjęcia Witkacego nadal są względnie tanie. Są wyjątkowo rzadkie, często są to unikaty. Większość dorobku fotograficznego artysty spłonęła w stolicy w 1939 roku. Zdecydowanie więcej zachowało się portretów malowanych przez artystę pastelami na papierze. Kolekcjonerzy prognozują, że fotografie będą droższe niż liczne pastelowe portrety.

Nisza zyskująca zainteresowanie

Warto zajrzeć do raportu „Rynek sztuki w Polsce” opublikowanego przez portal Artinfo.pl(www.artinfo.pl). Na przykład w 2018 roku aukcyjna sprzedaż fotografii artystycznej wynosiła zaledwie 1,1 proc. obrotów na rynku sztuki. Fotografia dopiero wchodzi na aukcje.

W 2019 roku zdjęcie Maurycego Gomulickiego sprzedano za 16,5 tys. zł. Fot. Artinfo.pl

W tym samym raporcie wymowne jest podsumowanie TOP 20. Uwzględnia ono 20 rekordowych sprzedaży fotografii artystycznej w 2018 roku. W rankingu aż osiem pozycji zajmuje wspomniana Natalia LL. Odnotowano trzy rekordowe sprzedaże zdjęć Witkacego. Raport o rynku za 2019 rok ukaże się w lipcu. Opóźnienie spowodowane jest pandemią.

Specjalistyczne aukcje tylko fotografii portal Artinfo.pl systematycznie organizował od 2007 roku. Odbywały się pod nazwą Fotografia Kolekcjonerska. Wydano dwujęzyczne katalogi, które są źródłem wiedzy o artystach najchętniej licytowanych.

Rekordzistami, oprócz Witkacego i Natlii LL są np. Karol Hiller, Roman Opałka, Zdzisław Beksiński, Zygmunt Rytka, Ewa Partum. Z młodych artystów ostro licytowani są np. Maurycy Gomulicki, Rafał Milach i Piotr Uklański. Zdjęcia tych autorów kupowane są również na lokatę, jak deklarują ich nabywcy. Cały czas mówimy o handlu odbitkami typu vintage print, które powstały wtedy, kiedy wykonano fotografie. O rozwoju rynku świadczy fakt, że na aukcjach licytowane są już także autorskie odbitki dziś wywołane w limitowanym nakładzie z archiwalnych negatywów. Mają one niższe ceny niż odbitki vintage print. Kupują je mniej zamożni kolekcjonerzy.

Fotografię Karola Hillera w 2015 roku sprzedano za 120 tys. zł. Fot. Artinfo.pl

Portal Artinfo.pl. stworzył obliczony na lata program edukacji klientów rynku fotografii. Wystawy przed aukcjami Artinfo.pl odbywały się w prestiżowych instytucjach, np. w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Poprzedzały je powszechnie dostępne wykłady i burzliwe dyskusje z kolekcjonerami fotografii. Edukacją skutecznie zajmowała się Fundacja Profile (www.fundacjaprofile.pl). Zorganizowała w Muzeum w Wilanowie cykl wystaw. W 2010 roku budziły sensację fotografie z kolekcji Cezarego Pieczyńskiego. Wystawa nosiła tytuł „Uśpiony kapitał”. Pieczyński odkrył m.in. dorobek Karola Hillera. W Galerii Piekary w Poznaniu regularnie propaguje dorobek odkrywanych przez siebie klasyków fotografii (www.galeria-piekary.com.pl). Wszędzie na świecie rynek fotografii artystycznej jest rynkiem masowym. W Polsce rynek ten dopiero startuje. Wzrost liczby klientów spowoduje dalszy wzrost cen.

Warto sprawdzić: Coraz wyższe ceny fotografii artystycznej

Ważną edukacyjną rolę odgrywa Muzeum Fotografii w Krakowie (www.mhf.krakow.pl). Niedawno ukazała się głośna publikacja z serii „Director’s Choice” wydana przez Scala Arts & Heritage Publishers. Propaguje ona dzieła wybrane z muzealnej kolekcji przez dyrektora muzeum Marka Świcę i kuratorów zbioru. Zakończono generalny remont i rozbudowę dawnej siedziby muzeum, która otwarta zostanie po wakacjach. Za rok otwarty zostanie kolejny budynek w centrum Krakowa, powierzchnia wystawowa zwiększy się o ponad tysiąc metrów.

Propaganda zbierania fotografii, rekordowe ceny ogłaszane przez media sprawiły, że Polacy zaczęli poszukiwać fotografii poniewierających się w archiwach domowych lub na jarmarkach staroci. Warto wiedzieć, że fotografia artystyczna sprzedawana jest także na aukcjach bibliofilskich.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Złoto niezmiennie zapewnia bezpieczeństwo

Światowa Rada Złota rekomenduje dodanie kruszcu do portfela oszczędności Materiał przygotowany we współpracy z ...

Ciekawa koncepcja, przeciętne wyniki

Stopy zwrotu funduszu AXA Lokacyjny są stabilne już od wielu lat, co można uznać ...

10 najlepszych lokat na 6 miesięcy. Luty 2018

Spada średnie oprocentowanie lokat na sześć miesięcy. Tak wynika z najnowszego zestawienia najlepszych lokat ...