Spółki, które nie wystraszyły się koronawirusa

Mimo wyniszczającej dla wielu branż pandemii kondycja krajowego przemysłu jest pozytywnym zaskoczeniem
Mimo wyniszczającej dla wielu branż pandemii kondycja krajowego przemysłu jest pozytywnym zaskoczeniem
Adobe Stock

Spółki przemysłowe nie wystraszyły się pandemii Dzięki ożywieniu popytu, osłabieniu polskiej waluty i spadkowi oczekiwań wzrostu płac perspektywy firm się poprawiły.

Mimo przedłużającej się pandemii polski przemysł okazał się zaskakująco odporny, będąc jednym z mocnych punktów krajowej gospodarki. Spółki z tego sektora należą do głównych beneficjentów odbudowy popytu. Po przejściowych kłopotach wywołanych wiosennym lockdownem w kolejnych kwartałach zamówienia bardzo szybko się odbudowały, a druga fala pandemii nie zakłóciła znacząco funkcjonowania ich biznesów. Do tego dochodzą też oszczędności, które udało się osiągnąć dzięki pandemii, oraz osłabienie złotego, sprzyjające eksporterom. Czy warto zainteresować się spółkami z tego sektora?

zagregowany indeks spółek przemysłowych na rynku głównym GPW zyskał 24 proc.

Warto sprawdzić: Dywidenda 2021. Które firmy wrócą do dzielenia się zyskiem

Dobre perspektywy

Mimo wyniszczającej dla wielu branż pandemii kondycja krajowego przemysłu jest pozytywnym zaskoczeniem.

Perspektywy dla sektora wytwórczego w Polsce są bardzo dobre. To częściowo efekt przesunięcia popytu gospodarstw domowych z niedostępnych usług na dobra trwałego użytku. Rynek pracy w Polsce i w Europie wspierany przez programy fiskalne pozostaje relatywnie silny, co sprzyja dochodom do dyspozycji gospodarstw domowych – wyjaśnia Dawid Pachucki, ekonomista ING BSK.

– Drugi pozytywny czynnik to ożywienie w światowym handlu. Gospodarka Chin już w 2020 r. odrobiła straty z pandemii, rosnąc o 2,3 proc. rok do roku, a w tym roku wzrost PKB w Chinach może przekroczyć 6 proc. Silne odbicie PKB zobaczymy też w USA. Biorąc pod uwagę duże zróżnicowanie polskiego eksportu pod względem geograficznym i produktów, krajowy przemysł będzie jednym z beneficjentów odbicia światowej gospodarki po pandemii – dodaje.

Ten pozytywny obraz krajowego przemysłu zaburzają odsunięcie w czasie momentu odbicia europejskiej gospodarki oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw.

Trzecia fala pandemii i przedłużone lockdowny w związku z ograniczoną podażą szczepień mogą przesunąć siłę odbicia w Europie na dalszą część II kwartału i II połowę roku. Uważamy jednak, że pomimo to przetwórstwo w Polsce w tym roku, podobnie jak w 2020, będzie mocne i od strony tworzenia PKB pozostanie najważniejszym czynnikiem wzrostu. Większym problemem mogą być raportowane m.in. w PMI opóźnienia w dostawach i problem z dostępnością surowców. Firmy na razie sobie z tym radzą, ale generuje to presję kosztów, co podnosi ceny wyrobów gotowych. W kontekście spodziewanego odbicia popytu firmom pewnie uda się przenieść rosnące koszty na ceny dla konsumentów. To jednak oznacza, że spodziewany okres ożywienia to też okres podwyższonej inflacji, co już od jakiegoś czasu zakładamy w naszych prognozach – podkreśla Pachucki.

Nowe spółki na celowniku

Grono spółek przemysłowych obecnych na warszawskiej giełdzie jest szerokie i dość zróżnicowane. Nie brakuje w nim firm, które okres pandemii wykorzystały do przyspieszenia wzrostu biznesu, co nierzadko przełożyło się na efektowne stopy zwrotu z ich akcji.

– Rok 2020 był bardzo udany dla spółek przemysłowych. Bez uwzględniania Mercatora, który był absolutnym hitem inwestycyjnym, zagregowany indeks spółek przemysłowych na rynku głównym GPW zyskał 24 proc. Hitem były też podmioty korzystające ze wzrostu zapotrzebowania na środki czystości, instalacje fotowoltaiczne, stal czy artykuły remontowe. Pandemia ograniczyła bądź zakazała dostępu do wielu usług, a popyt klientów przesunął się w stronę produktów – wyjaśnia Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Warto sprawdzić: GPW. Które „covidowe” gwiazdy tracą blask na giełdzie

W tym roku wróciły do łask spółki, które w mniejszym stopniu lub wcale nie skorzystały z ubiegłorocznego odbicia indeksów segmentu małych i średnich.

– W 2021 r. widzimy naturalną zmianę liderów. Bliskość końca pandemii podnosi wyceny spółek z sektora automotive. Indeks WIG-motoryzacja zyskał już blisko 30 proc. od początku tego roku. Ponad 30 proc. wzrosła wycena PKP Cargo, czyli spółki, która w 2020 r. należała do najgorszych komponentów w przemyśle – zauważa ekspert.

Część podmiotów znalazła się na celowniku inwestorów wraz z hossą na rynku surowców. – Trzeba pamiętać, że w tym gronie jest sporo beneficjentów rosnących cen metali. Są wśród nich takie spółki jak Stalprodukt, Alumetal, Cognor, MFO, Orzeł Biały. Alumetal już poinformował, że spodziewa się podwojenia EBITDA w I kwartale. Podobnej, a nawet wyższej dynamiki poprawy spodziewamy się w Cognorze, gdyż ceny stali rosły równie dynamicznie co aluminium – wskazuje Łukasz Rudnik, analityk Trigona DM.

Zdaniem Brymory jest jeszcze sporo niedocenionych spółek przemysłowych, choć w miarę znoszenia lockdownów i otwierania usług popyt na dobra trwałe będzie wracał do normalności z ponadprzeciętnych poziomów.

– Takim ciekawym obszarem w średnim terminie są dla nas spółki mogące skorzystać na transformacji energetycznej, jak niedoceniane Sonel, Relpol czy Apator. W automotivie relatywnie słabiej zachowuje się kurs Boryszewa, Izobloku czy Rawpluga, którzy też sporo sprzedają na ten rynek – wskazuje ekspert DM BDM.

Odbicie w wynikach

Potwierdzeniem dobrej formy spółek przemysłowych jest trwający sezon publikacji raportów wynikowych za IV kwartał 2020 r., ale wyraźna poprawa ich wyników w wielu przypadkach widoczna była już w poprzednim kwartale.

– Spółki przemysłowe na GPW są zróżnicowaną grupą i relatywnie dobre wyniki części z nich zależą w dużej mierze od branży, w której funkcjonują. Można jednak wskazać kilka czynników często wymienianych jako wspomagające wyniki podczas epidemii. Jednym z ważniejszych było zniknięcie presji płac, podczas gdy spółki jeszcze na początku 2020 r. przygotowały w budżetach rocznych miejsce na podwyżki. W rezultacie pojawiła się dodatkowa marża, która w planach miała trafić do pracowników – zauważa Adam Zajler, analityk Millennium DM.

Warto sprawdzić: W co inwestować w 2021. IPO na małym i dużym parkiecie

– Ogólnie firmy, nie tylko przemysłowe, podjęły bardzo szybko działania oszczędnościowe, a dodatkowo spadły wydatki, takie jak na przykład udział w targach branżowych czy delegacje handlowców. Dla spółek kupujących surowce, zwłaszcza indeksowane do cen metali, wzrost ich cen od marca 2020 r. był w dużej mierze niwelowany osłabieniem dolara do złotego. Dla wielu firm przemysłowych niebagatelne znaczenie miała pomoc w ramach tarczy antykryzysowej, a w ujęciu całorocznym wyniki wręcz poprawiły – dodaje.

O dobrej kondycji finansowej spółek przemysłowych może też świadczyć fakt, że spora grupa firm chętnie dzieli się wypracowanymi zyskami z akcjonariuszami. Część z nich robi to systematycznie od wielu lat, w czym nie przeszkodził im nawet kryzys związany z Covid-19. To Grupa Kęty, Decora, Apator czy Śnieżka. W tym roku do tego grona powinna dołączyć grupa spółek, które w 2020 r. zawiesiły wypłatę ze względu na niepewność związaną z pandemią.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Antykwariat Connaisseur Warszawa

Rady na kryzysowe czasy dla antykwariuszy

Dzięki internetowi antykwariusze zyskają nowych klientów. Pandemia pokazała, jak ważny jest handel sztuką w ...

Malarka, czyli żona malarza. Kobieta w sztuce to margines

Kobieta w obszarze sztuk pięknych zawsze stanowiła margines, inaczej było np. w literaturze pięknej ...

Udział w zyskach plus wzrost kursu akcji

Na dywidendach można zarobić nawet 4 – 5 proc. rocznie. Regularnie płacona dywidenda coraz ...