Na tej aukcji do książki dodadzą dżem z ranczo Mrożka

Adobe Stock

Na akcję zostanie wystawiony dżem wyprodukowany specjalnie na ranczo Sławomira Mrożka.

Na aukcji 8 czerwca krakowski antykwariat Rara Avis (www.raraavis.krakow.pl) wystawi m.in. osobny dział druków związanych z wyborami do Sejmu z 4 czerwca 1989 roku. Licytowana będzie np. ulotka z hasłem „Solidarność dom twój zmieni – więcej bieli, mniej czerwieni” (cena wyw. 100 zł).

W ofercie są druki związane z wyborami 4 czerwca 1989 r. Fot. Rara Avis Kraków

Warto sprawdzić: Podaż zabytkowych książek maleje

Grafiki Chagalla

Rara Avis wystawi 1350 druków, rękopisów, plakatów i fotografii. Od 120 zł licytowany będzie debiut książkowy Wisławy Szymborskiej. Tomik z 1952 roku „Dlatego żyjemy” zawiera również wiersze propagandowe. To m.in. wiersze: „Młodzieży budującej Nową Hutę”, „Robotnik nasz mówi o imperialistach”, „Gdy nad kołyską Ludowej Konstytucji do wspomnień sięga stara robotnica”. Jest także wiersz pt. „Lenin”.

Książka z odręczną dedykacją Sławomira Mrożka oferowana jest razem z firmowo zapakowanym słoikiem dżemu śliwkowego. Dżem wyprodukowała w Meksyku na ranczu La Epifania Susana Osorio, żona pisarza.

Data ważności dżemu wyblakła na drukowanej oryginalnej nalepce ranczo. Jednak to chyba oczywiste, że dżem Sławomira Mrożka ma ponadczasowy termin przydatności do spożycia (cena wyw. 320 zł).

Przebojem aukcji będzie sześć akwafort (w tym jedna powtórzona) wykonanych przez Marca Chagalla. Artysta wykonał je specjalnie do francuskiej edycji poematu Jerzego Ficowskiego „List do Marc Chagalla”.

Luksusowa edycja ukazała się w 175 egzemplarzach w Paryżu w 1969 r. Ficowski wcześniej wydrukował swój poemat w 1957 r. w legendarnym czasopiśmie „Po Prostu”. Cena wywoławcza grafik wynosi 4,2 tys. zł.

Lektura bibliofilskich katalogów aukcyjnych to zawsze potężna dawka historii Polski. Kolekcjonerzy niezmiennie wysoko cenią druki, rękopisy, grafiki dokumentujące nasze dzieje. Dokumentem czasów PRL jest kartka pocztowa z życzeniami urodzinowymi dla Stalina. Wysłał je prywatnie jeden z robotników.

Dobra prognoza

Kartka adresowana jest do „Generalissimusa tow. Józefa Stalina w Ambasadzie ZSRR w Warszawie”. Widnieje na niej pieczęć Poczty Polskiej z datą 17 XII 1949. Treść odręcznie wpisanych życzeń jest następująca: „Tow. Stalin, Ja członek organizacji ZMP w dniu urodzin zasyłam wam moc szczerych życzeń”. Nadawcą jest wymieniony z imienia i nazwiska robotnik Państwowego Monopolu Tytoniowego w Radomiu.

Dobrą prognozą dla aukcji jest świetnie zakończona niedawna aukcja stołecznego antykwariatu Lamus (www.lamus.pl). Sprzeano 80 proc. oferty, trwa sprzedaż poaukcyjna. Sukcesem zakończył się także kolejny udział antykwariatów książkowych w Warszawskich Targach Książki na Stadionie PGE Narodowym.

Antykwariaty na targach odwiedzały tłumy dzieci! Indywidualnie, z rodzicami, były szkoły oraz przedszkola, np. przedszkole nr 129 z Warszawy. Podsłuchałem, że niektórzy licealiści mieli pierwszy w życiu kontakt z ofertą antykwaryczną, z piękną książką.

Najbogatsze stoisko miała stołeczna „Kwadryga” (www.kwadryga.com). Były numery kultowego pisma „Ty i Ja” (30 zł). Za 25 zł można było kupić poszukiwaną przez kolekcjonerów książkę Andrzeja Banacha „Wędrówki po szufladzie”. Na 30 zł wyceniono monograficzny tom o modnym malarzu Wilhelmie Sasnalu, wydany przez Krytykę Polityczną. Generalnie ceny były przystępne.

Była bogata oferta plakatów. Za 300 zł można było kupić pochodzący z 1977 r. plakat Jana Sawki do przedstawienia w Teatrze Stu pt. „Szalona lokomotywa” według Witkacego.

Stoisko „Kwadrygi” odwiedził nestor kolekcjonerstwa, członek Towarzystwa Bibliofilów Polskich Mieczysław Bieleń. Był też bibliofil Dariusz Pawłowski z dużą torbą pełną kupionych książek.

W antykwariacie można zamówić artystyczną oprawę książki. Fot. Antykwariat Polski Warszawa

Skarby na Żeraniu

Sensacyjną ofertę zaprezentował Antyk-Wariat, handlujący na co dzień na dalekim Żeraniu. Do kupienia była pełna półka (metr bieżący długości) powojennych książek z dedykacjami autorów. Najdrożej (400 zł) wyceniono książkę Wojciecha Pszoniaka „Pszoniak & Co.” z kilkunastoma odręcznymi autografami aktorów, np. Zofii Kucówny, Anny Seniuk, Emila Karewicza, Zbigniewa Zamachowskiego. Można było za 30–40 zł kupić kilka książek z odręcznymi wpisami Józefa Hena.

W swojej siedzibie na Żeraniu firma ma cały regał takich książek oraz innych skarbów. Kto o tym wie? Kto tam specjalnie pojedzie? Firma nie ma nawet strony internetowej.

Może nowe władze miasta pomyślą o stworzeniu w stolicy ulicy antykwariatów książkowych? Postuluję to w „Moich Pieniądzach” od lat. Targi co roku dowodzą, że dla wielu Polaków to jedyna szansa na kontakt z dawną książką (przychodzą na targi i przy okazji odwiedzają antykwariaty). Czynsze dla bukinistów powinny być uprzywilejowane.

Warto odwiedzić stołeczny antykwariat i introligatornię Antykwariat Polski (www.antykwariatpolski.pl). Można tu zamówić artystyczną oprawę lub kupić na elegancki prezent pięknie oprawione książki z oferty. Najlepszą rekomendacją jest fakt, że firma oprawia książki na zamówienie muzeów. Bieżącą ofertę z cenami znajdziemy na stronie firmy.

Niepokoi sytuacja legendarnego antykwariatu przy ul. św. Jana 3 w Krakowie, działającego pod firmą „Stefan Kamiński”. Nowy właściciel kamienicy wypowiedział antykwariatowi lokal. Firma istnieje w tym miejscu od 1951 roku, ale wystrój lokalu pozostał po księgarni Teodora Gieszczykiewicza, założonej tu w 1893 roku. Która firma może się poszczycić takim zabytkowym wystrojem, takim klimatem?

Antykwariat Krystyny Kamińskiej-Samek w Krakowie. Fot. Janusz Miliszkiewicz

Antykwariat jest własnością Krystyny Kamińskiej-Samek. Lokal ma 50 metrów powierzchni i wysokość ok. 5 metrów. Regały po sufit szczelnie zapełniają książki do kupienia lub wypożyczenia, bo jest to równocześnie ostatnia prywatna wypożyczalnia książek w kraju.

Na wystawie często wypatrzyć można białe kruki, gdzie indziej dostępne tylko na aukcjach. Spotkać tu można wielkich humanistów i bibliofilów. Kilkadziesiąt razy pisałem w „Rzeczpospolitej”, że antykwariat ten, choć nie reklamuje się, ma najwyższą renomę w kraju. Dzięki renomie wytrzymuje konkurencję z nowymi antykwariatami.

Warto sprawdzić: Sensacyjna aukcja z 4 tys. numizmatów

Praca antykwariatu była możliwa dzięki poprzednim właścicielom domu. Chcieli oni mieć u siebie prestiżowy antykwariat o bogatych tradycjach i wielkim kapitale społecznego zaufania, dlatego ustalili uprzywilejowany czynsz. Teraz losy antykwariatu zależą od władz Krakowa, bo nowy właściciel domu ma inne plany co do lokalu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Najwięcej zarobiły fundusze akcji zagranicznych

Ranking ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych. Z zestawienia stóp zwrotu ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK) wynika, że ...

Chcesz kupić stare auto albo akcje i szybko zarobić? Uważaj. Lepiej kup złoto

Powody do zmartwień mają inwestorzy, którzy, z nadzieją na wysokie zyski, lokowali swoje środki ...

2018 – to nie był łatwy rok dla TFI I ich klientów

Wyniki TFI za ostatnie miesiące to jak krajobraz po burzy. Nastroje wśród klientów funduszy ...