Te spółki to najbardziej rentowne biznesy na giełdzie

Poziomem marż wyróżniają się firmy zarządzające wierzytelnościami, czego przykładem jest Kruk. Pod względem osiąganych marż w ścisłej czołówce są producenci gier wideo
Poziomem marż wyróżniają się firmy zarządzające wierzytelnościami, czego przykładem jest Kruk. Pod względem osiąganych marż w ścisłej czołówce są producenci gier wideo
Fotorzepa, Robert Gardzinski

Spółki, które mogą się pochwalić bardzo wysoką rentownością biznesu, są poszukiwane przez inwestorów.

Wysokość osiąganej marży jest jednym z najważniejszych czynników świadczących o efektywności prowadzonego biznesu. Ponadprzeciętna rentowność nie jest częstym zjawiskiem na warszawskim parkiecie. Na każdy punkt procentowy dodatkowej marży spółki muszą solidnie zapracować. – Można postawić tezę, że specyfika danej branży pozwala spółkom w niej operującym na wypracowywanie wysokich marż.

W szerokim WIG niespełna 10 proc. spółek osiąga marżę zysku brutto na sprzedaży (tzw. pierwsza marża) ponad 45 proc. W tym spektrum dominują cztery branże: producenci gier wideo, spółki modowe, szeroko rozumiana IT oraz ochrona zdrowia. Wniosek jest prosty. Poza polską branżą modową, która generalnie nie odbiega od specyfiki dominującej na całym świecie, pozostałe branże generują wysokie marże, gdyż ich produkty i usługi charakteryzują się dużą wartością dodaną i unikatowością, nawet w skali globalnej – wskazuje Dariusz Świniarski, zarządzający w DM TMS Brokers.

Warto sprawdzić: Te spółki planują wypłacić dywidendę w 2019. Zobacz ile

Najbardziej rentowne biznesy

LiveChat Software

Bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o wysokość osiąganych marż, jest LiveChat Software – producent oraz globalny dostawca oprogramowania komunikacyjnego, który może się pochwalić rentownością operacyjną sięgającą 65–70 proc. Jak przekonuje Piotr Raciborski, analityk Wood & Company, tak wysokie marże to zasługa unikalnego modelu biznesowego spółki, który oparty jest na globalnym zasięgu sprzedaży i warunków rynkowych.

– Rynek produktów typu LiveChat jest wciąż młody, charakteryzuje się wysoką dynamiką oraz niskim nasyceniem. Korzystając z dobrych warunków rynkowych, spółka jest w stanie pozyskiwać klientów niewielkim nakładem kosztów marketingowych – ich źródła są w znacznej większości darmowe (Google, fora dyskusyjne, rankingi produktów). Co więcej, spółka nie ponosiła w przeszłości również większych kosztów sprzedaży, ponieważ ta realizowana jest niemalże automatycznie (produkt sprzedawany jest w modelu SaaS) – zwraca uwagę ekspert.

Utrzymanie wysokich marż będzie stanowić nie lada wyzwanie. – Uważam, że marża LiveChata w przyszłości będzie maleć, ze względu na rosnącą liczbę pracowników oraz coraz bardziej konkurencyjny rynek rozwiązań typu live chat (rosnąca liczba producentów oprogramowania), który może wpłynąć na zwiększenie wydatków na marketing i sprzedaż. Nie oznacza to, że perspektywy są złe. Spółka wypuszcza na rynek nowe produkty (ChatBot, HelpDesk) oraz rozwija program partnerski, co może wesprzeć dalszy wzrost bazy klientów oraz wyników LiveChata, nawet jeżeli marża będzie stopniowo maleć – przewiduje Raciborski.

Kruk

Poziomem marż wyróżniają się firmy zarządzające wierzytelnościami, czego przykładem jest Kruk. Spółka wykorzystała bardzo dobrą koniunkturę w branży, wyrastając na lidera polskiego rynku odzyskiwania wierzytelności. Banki w ostatnich latach wystawiały dużo portfeli złych długów na sprzedaż, a rynek chętnie udzielał finansowania. Spółka nie miała więc problemów ze sfinansowaniem zakupów kolejnych portfeli, utrzymując wysoki poziom spłat. Kruk skorzystał też z przewagi konkurencyjnej, którą stanowił unikalny model biznesowy negocjacji z dłużnikiem, który przyjął się także w innych firmach.

Z przewidywań analityków wynika, że w tym roku spółka nie powinna mieć problemów z poprawą zysków mimo coraz trudniejszych warunków rynkowych, ale w dłuższym okresie prognozy nie są już tak korzystne. – Widzimy istotne ryzyko pogorszenia się wyników spółki w przyszłych latach. Jeżeli sytuacja makroekonomiczna istotnie się nie pogorszy, a obecne trendy zostaną zachowane, trudno będzie windykatorom realizować porównywalne z historycznymi stopy zwrotu na inwestycjach w portfele wierzytelności. Według nas nie jest to uwzględnione w obecnej wycenie rynkowej. W naszej opinii cel strategiczny w postaci 700 mln zł zysku netto w 2024 jest zbyt optymistyczny – uważa Mateusz Krupa, analityk Erste Securities.

Warto sprawdzić: Te fundusze absolutnie sobie nie radzą. Rozliczamy rynek

Producenci gier na fali

Pod względem osiąganych marż w ścisłej czołówce są producenci gier wideo. W ich przypadku trzeba się jednak liczyć z dużymi wahaniami wyników, co nie pozostaje bez wpływu na marże. Spore różnice dotyczą też samych przedstawicieli branży. – Wysokie marże to efekt kilku czynników, poza tym spółki gamingowe różnią się sposobem prowadzenia biznesu, a także sposobem księgowania kosztów rozwoju gier, to wszystko wpływa na poziom marży. Jednym z głównych czynników wpływających na poziom marż jest globalny charakter biznesu, gdzie produkowane gry są później dystrybuowane globalnie za pomocą platform takich jak Steam lub w wersjach pudełkowych. Z drugiej strony biznes ten charakteryzuje się niską kapitałochłonnością, gdzie głównym składnikiem kosztów są koszty prac rozwojowych – wyjaśnia Konrad Księżopolski, szef analityków Haitong Banku.

Spółki z branży gier mają duży potencjał do osiągania ponadprzeciętnych marż, co jest jednak uzależnione od sukcesu sprzedaży wypuszczanych na rynek gier. – Kiedy sprzedaż gry przekracza założenia, mamy do czynienia z wyraźną poprawą marż, co jest efektem klasycznej dźwigni finansowej, bo amortyzacja kosztów rozwoju nie rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu sprzedaży albo też w pewnym momencie amortyzacja kosztów się kończy, podczas gdy tytuł cały czas się sprzedaje. Taki model z grubsza występuje w przypadku producentów gier pay-to-play ( CD Projekt, 11 bit studios).

Natomiast w przypadku modelu free-to-play sytuacja jest trochę inna, gdyż koszt produkcji gry jest relatywnie mały, a głównym składnikiem kosztowym są prowizje dla dystrybutorów (Google, Apple), które wynoszą 30 proc. przychodów, tak że wraz ze wzrostem przychodów rosną także prowizje. Model biznesu oparty na free-to-play generuje trochę niższe marże netto, ok. 25–30 proc. (Ten Square Games), niż model pay-to-play, gdzie marże raczej kształtują się powyżej 30 proc. – wskazuje ekspert.

Wysokie marże w lekach

Ponadprzeciętną rentownością mogą się pochwalić innowacyjne firmy z sektora ochrony zdrowia. Ekspansja na nowe rynki ma pozytywne przełożenie na wzrost skali działalności i wyniki Polskiego Banku Komórek Macierzystych, od kilku lat stabilnie rosnące. – Jednym z czynników pozytywnie kontrybuujących do poziomu marży w przyszłości może być segment terapii eksperymentalnych i rozwój biotechnologicznej produkcji preparatów leczniczych wykorzystujących komórki macierzyste. Uważamy, że ten segment będzie miał znaczący udział w biznesie spółki. Co więcej, jest to segment wysokomarżowy, który będzie stabilizował potencjalnie spadające marże z tytułu bankowania komórek – uważa Szymon Nowak, analityk BM BNP Paribas. – PBKM pozostaje liderem europejskiego rynku bankowania komórek macierzystych, którego penetracja jest wciąż niska, co daje spółce znaczące perspektywy rozwoju. Niemniej jednak wzrost wolumenów może odbyć się kosztem marży, stąd wspomniane segmenty działalności spółki pozostają kluczowe naszym zdaniem w kontekście przyszłych wyników – dodaje.

Warto sprawdzić: Te spółki to elita rynku. Wzrost i dywidenda w pakiecie

Sprzedaż leków własnych jest motorem wyników Celon Pharmy. Spółka prowadzi też badania nad nowymi lekami, które w przyszłości mogą przynieść jej wymierne korzyści. – Marżowość biznesu Celon Pharmy wspiera struktura sprzedaży. Z jednej strony produkcja dużych wolumenów leków generycznych pozostaje działalnością wysokomarżową, a z drugiej strony prowadzone projekty innowacyjne dają potencjał do utrzymania i zwiększania marż w przyszłości – wyjaśnia Nowak. – Aktualnie głównym projektem, który wycenia rynek, jest projekt esketaminy, który ma być stosowany w szerokim zakresie leczenia depresji jedno-, a także dwubiegunowej. Niemniej jest to jedynie jeden z projektów badawczych spółki. Uważamy, że cykliczny sukces jednego z projektów w okresie kilku lat będzie trwale wspierał poziom marży wynikający ze sprzedaży leków generycznych, który i tak pozostaje relatywnie wysoki – ocenia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

„Lolita”, obraz Małgosi Malinowskiej

Rośnie rynek aukcji sztuki

Rozpoczął się przedświąteczny wyścig do portfeli klientów. Portal rynku sztuki Artinfo.pl obliczył, że od ...

Zyskowne akcje giełdowych debiutantów

Na papierach nowicjuszy można zarobić, ale nie warto się spieszyć z ich sprzedażą. Koniunktura ...

Robert Kiyosaki – wyjątkowy inwestor czy sprzedawca marzeń?

Dla wielu osób Robert Kiyosaki to postać wyjątkowa, autorytet w dziedzinie zarządzania własnymi oszczędnościami ...