Przegapione na aukcji, do kupienia w antykwariacie

Artinfo.pl

Propozycje dla miłośników zabytkowych pojazdów, varsavianistów, bibliofilów

Wiadomo już, co będzie główną atrakcją Moto Weteran Bazaru, największych w Polsce targów zabytkowych pojazdów (www.motoweteranbazar.pl). Odbędą się 16 stycznia w Łodzi. Organizatorzy ujawnili, że przyjedzie kolekcjoner Tomasz Skrzeliński i zaprezentuje auto marki Brush z 1911 r., którym jechał m.in. w rajdzie o Grand Prix Lwowa.

Samochód wyprodukował jeden z największych amerykańskich konstruktorów, inżynier Alanson Brush (1878–1952). Na początku XX stulecia robił supertanie auta dla niezamożnych farmerów. Przegrał jednak konkurencję z Henrym Fordem (1863–1947).

Tomasz Skrzeliński to postać znana nie tylko w naszym kraju. Dwukrotnie uczestniczył w Królewskim Rajdzie Londyn–Brighton, najbardziej prestiżowym rajdzie weteranów szos. W 1997 r. jechał tam peugotem z końca XIX wieku, a w 2013 r., wraz z kolekcjonerem Markiem Sankowskim, ramblerem z 1903 r. Kierując samochodem marki Warszawa M-20, uczestniczył w rajdzie z Paryża do Pekinu. Tomasz Skrzeliński jest licencjonowanym rzeczoznawcą zabytkowych pojazdów, a jednocześnie doskonałym gawędziarzem. Warto posłuchać barwnych opowieści o tym, jak zabytkowymi autami objechał kulę ziemską. Łódzkie targi to okazja do poznania wybitnych kolekcjonerów. Można tam upolować oryginalne części zamienne do zabytkowych samochodów i motocykli lub nawiązać kontakt z firmami specjalizującymi się w rekonstrukcji. A przede wszystkim można kupić taki pojazd, w tym militarny. Kto nie ma doświadczenia, powinien skorzystać z porady rzeczoznawcy.

Aukcja varsavianów

Powoli w nowym roku rozkręca się krajowy rynek sztuki i antyków. Na 28 stycznia Sopocki Dom Aukcyjny (www.sda.pl) zapowiedział aukcję varsavianów. Niestety, nie będzie na niej ani jednego obrazu Tadeusza Cieślewskiego (1870–1956), najwyżej cenionego malarza warszawskich pejzaży i lubianych obiektów stołecznej architektury. Ale zgromadzono dzieła kilkunastu mniej znanych malarzy, którzy z powodzeniem naśladowali mistrza. Ich obrazy są zdecydowanie tańsze, ale też dekoracyjne. Na przykład już za 600 zł będzie można kupić akwarelę Jerzego Pawłowskiego (1909–1991), a za 4 tys. zł – Władysława Chmielińskiego.

Poza tym na aukcji pojawią się prace nierozpoznanych artystów. To okazja dla kolekcjonerów z pasją badacza. Są również grafiki Stanisława Ostoi-Chrostowskiego, Feliksa Jabłczyńskiego, Stefana Mrożewskiego.

Oferta obejmuje też dużo starych sreber ze sławnych warszawskich warsztatów, np. Karola Malcza, platery z wytwórni Norblina i Frageta, zegarek z warsztatu Ludwika Maurycego Lilpopa. Herb Warszawy można kupić w różnych formach, jest rzeźba, ale też odznaka z syrenką. W sumie zgromadzono 150 przedmiotów.

Plakaty i unikalne książki

Pod koniec 2015 r. odbyło się kilkadziesiąt aukcji w ciągu 20 dni. W takim natłoku kolekcjonerom często umykają ciekawe obiekty. W grudniu z licytacji spadły nawet przedmioty muzealnej klasy. Wiele z nich jest teraz do kupienia. Na przykład w bibliofilskim antykwariacie Lamus (www.lamus.pl) pozostały zabytkowe plakaty o treści patriotycznej.

Zachował się m.in. kolekcjonerski plakat z wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. „Hej! Kto Polak na bagnety” (cena 3,6 tys. zł). Autorem jest Kamil Mackiewicz, słynny rysownik i karykaturzysta. Autor plakatu wykorzystał powszechnie znany wers refrenu „Warszawianki”, utworu napisanego na wieść o wybuchu powstania listopadowego.

Za 12 tys. zł można kupić jedną z najpiękniejszych edycji powieści „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. Trzy tomy luksusowo wydano w Paryżu (specjalny papier, artystyczna oprawa z pełnej skóry) w latach 1901–1903 w nakładzie 100 egzemplarzy. Książka ma tylko jedną „wadę”. Powieść Sienkiewicza wydano po francusku. Może z tego powodu na aukcji nie znalazł się nabywca.

Pozostałością po aukcji był też biały kruk Jerzego Remera „Wilno”. Książkę o „jednym z najpiękniejszych miast w świecie” można było kupić za 120 zł. Wydano ją w 1930 r. i dedykowano „Pierwszemu Marszałkowi Polski Józefowi Piłsudskiemu”. W ostatnich dniach na książkę znalazł się chętny.

Polska sztuka w Brukseli

25 stycznia w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się comiesięczne Targowisko Sztuki Studentów ASP (www.targowisko.pl). Impreza przyciąga nie tylko przystępnymi cenami obrazów i grafik, ale także możliwością porozmawiania z autorami. Panuje luźna, przyjazna atmosfera.

Wydarzeniem w handlu polską sztuką na świecie może się okazać aukcja ponad 170 prac naszych młodych artystów w Brukseli. 2 lutego organizuje ją warszawski dom aukcyjny Art in House (www.artinhouse.pl) wspólnie z brukselskim domem aukcyjnym The Bru Sale (www.thebrusale.com). Jeśli obrazy wzbudzą zainteresowanie miejscowych mediów oraz klientów, może to być pozytywny przełom. Na razie nasza sztuka jest w Belgii nieznana.

Selekcja była dość ostra. Zgromadzono obrazy np. Violi Tycz, Lecha Batora, Wojciecha Brewki, Janusza Orzechowskiego, Grzegorza Klimka, Bartłomieja Kotera.

Ceny wywoławcze będą wynosiły 200 euro. W kraju porównywalne malarstwo sprzedawane jest na aukcjach młodej sztuki z cenami wywoławczymi 500 zł, 1 tys. zł lub 1,5 tys. zł. Obrazy będzie można licytować za pośrednictwem portalu Artinfo.pl.

Dom aukcyjny Art in House działa od kwietnia 2015 r. Ma na koncie sześć aukcji w Warszawie i Sopocie. Belgijska firma zorganizowała dotychczas 26 aukcji. Na przykład 2 grudnia 2015 r. odbyła aukcja sztuki rosyjskiej.

Mogą Ci się również spodobać

XVIII-wieczni malarze dbali o marketing

Książka Ewy Manikowskiej „Bernardo Bellotto i jego drezdeński apartament” to opowieść o finansowych mechanizmach ...

Historia Polski cenzurowana już przed wiekami

Rękopis „Potopu”, listy Mickiewicza, obrus prezydenta Mościckiego będą licytowane na aukcji bibliofilskiej Może ktoś ...

Obrazy Fangora sprzedano w sumie za najwyższą kwotę w ciągu 30 lat.

Rekordy cenowe, które zmieniły rynek sztuki w 2018

W 2018 roku padły 243 rekordy cenowe, które zmieniły obraz rynku sztuki. Ujawniamy sensacyjne ...