Moda na rzeczy z młodości dziadków

Rara Avis

Obrazy, książki, srebrna biżuteria z czasów PRL mają coraz większe wzięcie

Pierwsza w tym roku aukcja bibliofilska to zapowiedź przełomu na krajowym rynku starej książki. 20 lutego krakowski antykwariat Rara Avis (www.raraavis.krakow.pl) po raz pierwszy zaoferuje osobny dział książek z epoki PRL. Dotychczas zainteresowanie budziła jedynie sztuka z tamtych czasów. Teraz oprócz książek na rynek antykwaryczny wchodzi także srebrna biżuteria z lat 1945–1989.

Za 140 zł będzie można kupić pierwsze wydanie powieści „Popiół i diament” Jerzego Andrzejewskiego z 1948 r. Jest to pierwszy tom Klubu Dobrej Książki. Na 60 zł wyceniono pierwsze wydanie opowiadań Jana Himilsbacha „Przepychanka” (1974 r.). „Czterej pancerni i pies” kosztują 120 zł (trzy tomy z lat 1968–1971).

Szkolne lata Stalina

W jednym dziale katalogu zebrano 100 książek z czasów PRL. Ale są one też rozproszone w innych działach. Na przykład w dziale Kolekcjonerstwo znajdziemy absolutną rzadkość, która zainteresuje kolekcjonerów zegarów. Są to trzy pierwsze tomy podręcznika „Zegarmistrzostwo” autorstwa franciszkanina z Niepokalanowa, brata Wawrzyńca Podwapińskiego (1903–1983). Każdy tom wyceniono na 120 zł. W sumie od 1948 r. ukazało się 12 tomów „Zegarmistrzostwa”, ostatni w 1990 r. („Ilustrowany słownik zegarmistrzowski”, którego autorem jest zakonnik brat Bernard Bartnik, 1918–2002).

Od 80 zł rozpocznie się licytacja książki Heleny Bobińskiej „Soso. Dziecięce i szkolne lata Stalina”. W ofercie jest również „Sześcioletni plan odbudowy Warszawy” Bolesława Bieruta, bogato ilustrowany tom z 1951 r. (cena wywoławcza 140 zł). 3 listopada 2015 r. na aukcji w Desie Unicum tytuł ten (egzemplarz bez futerału i obwoluty) wylicytowano do 1,1 tys. zł (wycena szacunkowa wynosiła 300–500 zł).

Na tej samej specjalistycznej aukcji w Desie Unicum wystawiono sztukę użytkową i pamiątki z okresu PRL. Były ostro licytowane. Sprzedano np. oryginalnie zapakowane paczki papierosów z tamtych czasów. Czy książki z PRL będą równie chętnie kupowane jak powojenne obrazy, wazony i meble?

Paweł Podniesiński, rzeczoznawca rynku bibliofilskiego Ministerstwa Kultury, uważa, że rynek książki z PRL rozwinie się tylko wtedy, gdy stale będą organizowane specjalistyczne aukcje.

– Dotąd książki wydane w PRL pojawiały się na aukcjach pojedynczo, zwłaszcza takie, których szatę graficzną zaprojektowali wielcy artyści, np. Jan Młodożeniec, Daniel Mróz, Andrzej Heidrich. Teraz bogaty dział książek z czasów PRL powinien być na każdej aukcji, żeby bibliofile dostrzegli nowy asortyment – twierdzi Paweł Podniesiński. Pytanie, czy będzie dostatecznie dużo towaru.

Sztuka tworzona po 1945 r. zdominowała handel na aukcjach malarstwa, grafiki i fotografii. Na przykład do 11 lutego na internetowej aukcji wyprzedażowej (www.artinfo.pl) już od 500 zł można kupić dzieła klasyków, m.in. Stanisława Fijałkowskiego, Bronisława Kierzkowskiego, Pawła Kwieka, Włodzimierza Pawlaka, Edwarda Hartwiga.

Jedyne źródło wiedzy

Moda na PRL się rozwija. W poprzednich latach krajowe muzea gościły objazdową wystawę srebrnej biżuterii z czasów Polski Ludowej. Pokazywano ok. 300 rzadkich dzieł z kolekcji prof. Ireny Huml (1928–2015). Katalog tej prywatnej kolekcji stał się podstawowym i jedynym źródłem wiedzy.

Niedawno ukazała się monografia dorobku spółdzielni Imago Artis wytwarzającej srebrną biżuterię w okresie PRL. Książka stała się bestsellerem. To kolejne potwierdzenie dużego zainteresowania sztuką użytkową i pamiątkami z tamtych czasów.

Przypomnijmy, że nie należy samemu czyścić biżuterii, bo możemy uszkodzić patynę, a biżuteria bez patyny traci wartość rynkową. Złotnik umyje biżuterię w bezinwazyjny sposób.

W czasach PRL spółdzielnie jubilerskie tworzyły srebrną biżuterię, ponieważ nie dostawały przydziałów złota, którym nie można było handlować. Srebro też było trudno dostępne. Zdarzało się, że klienci przynosili do przetopienia przedwojenne srebrne monety, np. z Józefem Piłsudskim, aby z nich wykonać broszkę lub pierścionek.

Na bazarach okazyjnie niskie ceny

Doświadczony kolekcjoner biżuterii nie kupuje jej przez internet. Przedmiot trzeba wziąć do ręki. Na podstawie jego ciężaru można określić, z jakiego mniej więcej okresu i z jakiej spółdzielni pochodzi wyrób. Przedmioty z lat 60. są cięższe. Potem były coraz lżejsze, bo srebro drożało i zmieniała się moda.

W latach 80. modna była biżuteria malutka, delikatna. Z jednego masywnego pierścionka z lat 60. można było zrobić kilka nowych. Biżuterię z lat 60. skupowano na przetopienie.

Dziś w antykwariatach pojawiają się prace zaledwie kilku twórców biżuterii, np. Józefa Fajngolda, Henryka Grunwalda czy Jadwigi i Jerzego Zaremskich. Sprzedawcy na jarmarkach staroci najczęściej nie wiedzą, co mają. Dzięki temu kolekcjonerzy nadal mogą kupować po okazyjnie niskich cenach.

Mogą Ci się również spodobać

Co decyduje o wartości numizmatu?

Żeby bezpiecznie lokować środki na rynku numizmatycznym, trzeba przestrzegać kilku podstawowych zasad. Materiał przygotowany ...

Wojciech Brewka jest liderem aukcji młodej sztuki

W co inwestować na polskim rynku sztuki? Nowe dane

Raport o krajowym rynku sztuki wskazuje na bardzo dobre perspektywy na przyszłość. Warto inwestować ...

Historia Polski cenzurowana już przed wiekami

Rękopis „Potopu”, listy Mickiewicza, obrus prezydenta Mościckiego będą licytowane na aukcji bibliofilskiej Może ktoś ...