Zadłużenie na karcie kredytowej można rozłożyć na raty

Zadłużenie na karcie kredytowej w większości banków można rozłożyć na okres od trzech miesięcy do dwóch, czterech lub pięciu lat. Warunki w każdym banku są jednak różne
Zadłużenie na karcie kredytowej w większości banków można rozłożyć na okres od trzech miesięcy do dwóch, czterech lub pięciu lat. Warunki w każdym banku są jednak różne
Adobe Stock

Sprawdzamy, w których bankach i na jakich warunkach można rozłożyć zadłużenie na karcie kredytowej.

Na raty można kupić wszystko, nawet wtedy, kiedy sklep nie przewiduje programu ratalnego. Wystarczy mieć kartę kredytową w odpowiednim banku.

Połowa banków komercyjnych umożliwia rozłożenie na raty transakcji zawartych kartą kredytową. Przy niezaplanowanych większych zakupach, kiedy jednorazowa spłata zadłużenia w wymaganym terminie może być niemożliwa, warto z takiej oferty skorzystać, jeżeli jest taka możliwość, a prowizja i oprocentowanie rat jest niższe niż karty.

Automatyczna spłata

Warunkiem skorzystania z usługi jest minimalna kwota zawartej transakcji. Nie jest wysoka, ale różna w różnych bankach – najniższa w Alior Banku i Citibanku – 100 zł, najwyższa w PKO BP – 500 zł. BGŻ BNP Paribas i Santander Bank wymagają po 200 zł. W pozostałych bankach dolną granicą jest 300 zł. Górna granica na ogół jest wyznaczana przez limit na karcie, choć bywają też ograniczenia. Alior Bank, Eurobank i mBank rozkładają na raty do 80 proc. limitu karty, a PKO BP i Santander Bank do 95 proc.

Zadłużenie w większości banków można rozłożyć na okres od trzech miesięcy do dwóch, czterech lub pięciu lat. Warunki są jednak różne. Citibank rozkłada zadłużenie na minimum sześć miesięcy i daje możliwość wydłużenia okresu kredytowania w odstępach półrocznych do 60 miesięcy. PKO BP dopuszcza tylko trzy możliwości kredytowania: sześć miesięcy, dziewięć lub rok, a Credit Agricole uzależnia liczbę rat od rodzaju karty. W Alior Banku raty można natomiast spłacać nawet przez 84 miesiące, a w Santander Banku przez 72 miesiące.

Spłaty w planach ratalnych są podobne do spłat rat kredytu gotówkowego. Jedyna różnica jest taka, że rata jest doliczana do kwoty minimalnej spłaty na wyciągu karty kredytowej. Zostaje więc spłacana automatycznie w chwili, kiedy spłaci się zadłużenie karty kredytowej w określonym przez bank terminie.

Zanim podejmie się jednak decyzję o rozłożeniu transakcji lub całości zadłużenia – co również jest możliwe – na raty, trzeba przeliczyć koszty obsługi karty kredytowej i koszty usługi polegającej na rozłożeniu zadłużenia na raty, ponieważ może się okazać, że odciążenie karty nie będzie korzystne dla portfela.

Oszczędzanie na zadłużeniu

Warto też przemyśleć okres kredytowania, ponieważ im będzie on dłuższy, tym koszty będą wyższe. Zwłaszcza wtedy, gdy bank nalicza prowizję lub inną opłatę gotówkową, a nie procentową, ponieważ nie będzie się ona zmniejszała wraz ze spłatą części kapitału. Tak jest np. w Citibanku, który oprócz prowizji wlicza w bieżące zadłużenie karty kredytowej 30 zł miesięcznie za obsługę Planu Spłat Ratalnych Komfort.

Wysokość prowizji może też zależeć od liczby rat, na jaką chce się zadłużenie rozłożyć. Tak jest w Banku Millennium, w którym prowizja od rozłożenia zadłużenia na kartach Millennium Visa Alfa wynosi dla 6 rat 2 proc., dla 9 rat 3 proc., dla 12 rat 4 proc., a 24 rat 8 proc. To dużo, zwłaszcza w porównaniu z ofertą Getin Banku, który za spłatę każdej raty pobiera 0,8 proc. prowizji miesięcznie, a podobnie jak Millennium w programie Wygodne raty 0% nie nalicza oprocentowania. Posiadacze kart Millennium Visa Alfa z programu mogą skorzystać raz w roku i rozłożyć transakcję do 3 tys. zł. Przy górnym limicie rzeczywista roczna stopa oprocentowania wyniesie 7,87 proc.

Warunki dla kart Visa Impresja i Mastercard Impresja są znacznie korzystniejsze, ponieważ prowizja jest stała i wynosi 1 proc. od kwoty zadłużenia. Można też skorzystać z programu Wygodne raty 0% dwa razy w roku, a RRSO dla rat spłacanych przez 12 miesięcy od 3 tys. zł wyniesie zaledwie 1,88 proc. To oznacza, że całkowity koszt rocznego kredytowania to tylko 30 zł.

Warto sprawdzić: Karta kredytowa ułatwia życie, ale może być kosztowna

Jakkolwiek by jednak liczyć, im dłużej się spłaca zadłużenie, tym więcej to kosztuje, choć nie wszystkie banki prowizję pobierają. W mBanku uruchomienie usługi Spłaty na raty nic nie kosztuje. Podobnie jest w BGŻ BNP Paribas. Koszty ograniczają się więc do wysokości oprocentowania, czyli 10 proc.

Wyliczenie opłacalności skorzystania z rat ułatwia kalkulator zamieszczony na stronie banku. Przy rozłożeniu zadłużenia w wysokości 1 tys. zł na rok rata wyniesie 87,92 zł. Spłaci się więc w sumie 1055,04 zł. Przy spłatach rozłożonych na dwa lata będzie się wprawdzie płaciło 46,14 zł, ale koszt kredytu wzrośnie o 107 zł, a przy spłatach przez trzy lata o 162 zł.

Mimo to, gdyby zadłużenie pozostawiło się na karcie i spłacało miesięcznie tylko kwotę minimalną, odsetki – pomimo takiego samego zadłużenia – byłyby po roku wyższe.

W Pekao można natomiast skorzystać z promocji i rozłożyć zadłużenie na nieoprocentowane raty. Wysokość prowizji przy takim rozwiązaniu uzależniona jest od kwoty rozkładanej na raty, ale nie jest wysoka. Dla 3 tys. zł jest to 13,99 zł, dla 500 zł – 1,99 zł.

Koszty do ominięcia

Możliwość spłaty zadłużenia na karcie kredytowej jest atrakcyjna tylko dla transakcji bezgotówkowych, mimo że rozłożyć na raty można również zadłużenie na karcie powstałe po przelaniu gotówki na swoje konto, gdy zachodzi taka potrzeba. Operacja ta generuje jednak dodatkowe koszty, ponieważ każdy bank nie tylko zaczyna od razu naliczać odsetki od wysokości zadłużenia na karcie, ale naliczy też wysoką prowizję za przelew.

Najwyższa prowizja jest w Citibanku, który za rozłożenie polecenia przelewu na raty w ramach Planu spłat ratalnych Komfort może naliczyć, oprócz 30 zł za jego obsługę, nawet 20 proc. przelanej kwoty. Alior Bank pobiera 5 proc., ale nie mniej niż 10 zł, PKO 4 proc., ale nie mniej niż 15 zł, BGŻ BNP Paribas 4 proc., ale min. 10 zł, a Credit Agricole 4 proc., ale nie mniej niż 11,90 zł. W pozostałych bankach też tanio nie jest. Najmniej liczy sobie Getin Bank – 3 proc. Przed podjęciem decyzji o rozłożeniu zadłużenia na raty zawsze więc trzeba dokładnie przeanalizować wszystkie warunki. Można też rozważyć przeniesienie zadłużenia karty do innego banku, który ma korzystniejszą ofertę. Trzeba się liczyć również z tym, że spłata rat nie jest tak elastyczna jak spłata karty kredytowej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W końcu są darmowe konta. Otwierają, bo muszą

Choć od półtora roku banki mogły już proponować klientom tzw. rachunki podstawowe, to większość ...

Klienci banków zarobią mniej. Idzie druga fala cięć

Idzie druga fala cięć oprocentowania depozytów – i detalicznych, i firm. Być może w ...

Zakupy i przelewy: wystarczy smartfon

Blik pojawia się w kolejnych bankach, Google Pay zastąpił Android Pay Użytkownicy smartfonów coraz ...