Karta kredytowa ułatwia życie, ale może być kosztowna

Adobe

Kartami trzeba zarządzać rozważnie. Powinny służyć tylko do transakcji bezgotówkowych. Nie należy wypłacać z nich gotówki, robić przelewów, płacić za gry hazardowe. Wszystko to słono kosztuje. Jest też wiele innych opłat, których można uniknąć.

Banki naliczają opłaty za obsługę miesięczną kart, wszelkie czynności awaryjne, za wyciągi papierowe i ich kopie, zaświadczenia i inne dokumenty oraz przewalutowania transakcji zagranicznych. Wszystkie są oczywiste, są jednak też takie, których można się nie spodziewać, albo o nich nie wiedzieć, jeżeli nie przestudiuje się dokładnie tabeli opłat i prowizji. Powinno się więc sprawdzać czy, i ewentualnie ile, kosztują SMS-y powiadamiające o transakcjach, sprawdzenie salda lub zmiana PIN-u w bankomacie, wypłaty cash back, bo niektóre banki już wprowadziły prowizję za tę usługę.

Kosztów można uniknąć

Wysokości opłat i sposoby ich naliczania nie są ujednolicone. Prowizje za czynności związane z obsługą kart kredytowych są więc bardzo różne. Większość banków za wydanie standardowych kart kredytowych opłat nie pobiera. Są jednak wyjątki. Wydanie np. srebrnego Pekao MasterCarda lub Pekao Visy kosztuje 70 zł. Alior Bank natomiast, choć nie pobiera opłaty za wydanie karty, pobiera 10 zł za jej odnowienie. Tyle samy potrąca z rachunku PKO BP. Są to koszty, których uniknąć się nie da się, podobnie jak w BGŻ BNP Paribas opłaty rocznej, która wynosi 72 zł. Inne instytucje, po spełnieniu określonych warunków, rezygnują jednak z haraczu. Warunki te nie zawsze i nie dla wszystkich są jednak łatwe do spełnienia. W Raiffeisen Polbanku np. trzeba mieć rozliczone w poprzednim roku transakcje za min. 12 tys. zł, żeby w kieszeni pozostało 79 zł. W mBanku rozlicznie 12 tys. zł lub zawarcie 240 transakcji, co przy drobnych płatnościach, może być łatwiejsze do zrealizowania i jednocześnie zaoszczędzenia 70 zł. Banki obciążają też kieszeń za wydanie karty dodatkowej, choć potem jej obsługa jest dużo tańsza niż karty podstawowej.

Koszty prowadzenia rachunku karty przez bank mogą być naliczane rocznie lub w cyklu miesięcznym. Czasem są również do uniknięcia, po spełnieniu określonych wymagań. Banki stawiają warunki zawarcia określonej liczby transakcji bezgotówkowych w poprzednim miesiącu, albo zawarcia transakcji o wyznaczonej łącznej wysokości. W T-Mobile Usługi Bankowe wystarczą cztery transakcje, w Banku Millennium, BZ WBK i Getin Banku pięć transakcji. W Credit Agricole, Plus Banku i Raiffeisen Polbanku do zwolnienia z opłaty potrzebne jest zawarcie transakcji bezgotówkowych o łącznej wartości 500 zł. W pozostałych 600 zł. Nie uniknie się tylko opłat w Banku Pocztowym, BGŻ BNP PaAribas i Citibanku, ale w innych – przy pilnowaniu swoich finansów – można zaoszczędzić.

Nie można dać się zaskoczyć

Wydanie nowej karty w przypadku, gdy było się zmuszonym poprzednią zastrzec, np. z powodu kradzieży, na ogól jest bezpłatne, ale i tu są wyjątki. W Alior Banku np. w przypadku plastiku Mastercarda OK.! otrzymanie drugiej karty będzie kosztowało 40 zł. Bank pobierze też 50 zł, jeżeli będzie się chciało zmienić limit kredytowy na karcie. Przed podjęciem takiej decyzji warto więc sprawdzić czy na pewno warto.

Oczywiste jest, że z kart kredytowych nie należy wypłacać gotówki, ale nie zawsze oczywista jest wysokość prowizji jaką pobierze bank, a może być bardzo wysoka. Najwięcej życzy sobie Citibank – 8 proc. wartości transakcji, nie mniej niż 10 zł, w Raiffeisen Polbanku jest to już 4,99 proc. min, 10 zł. Przy większych stawkach koszt może być więc wysoki. Dużo też, bo 6 proc., min. 10 zł zapłaci się w Toyota Banku. Credit Agricole pobierze 5 proc. min. 10 zł. Bez względu na wysokość procentów, taniej niż za 10 zł nie wypłaci 100 zł, przy 1 tys. zł będzie to już nawet 80 zł. Wyjątkiem jest BGŻ BNP Paribas. Z jego bankomatów na terenie oddziałów pieniądze można wypłacić już za 3,5 zł. Z innych bankomatów będzie jednak również drogo jak Raiffeisen Polbanku. Biorąc pod uwagę wszystkie bankomaty w kraju wypłata będzie najmniej kosztowna w ING Banku Śląskim – 2 proc., min. 9 zł.
Podobne prowizje obowiązują w przypadku realizowania przelewów z kart kredytowych.

Ważna subordynacja

Kartami kredytowymi nie wszędzie warto płacić. Mowa tu w kasynach, salonach gier, zakładach bukmacherskich, loteriach i totalizatorach. Opłaty są mniejsze lub większe, ale w wielu banków są. Banki potrącają je gotówkowo lub procentowo. Posiadacz karty kredytowej w PKO BP do rozrywki dołoży 10 zł, w Banku Millennium 3 proc., kwoty transakcji, min.7 zł, w Eurobanku 3 proc., min. 9,95 zł a w Raiffeisen Polbanku 4 proc., min 10 zł.
Zgodnie z prawem bank nie może naliczać opłat i kar za przekroczenie limitu karty. Wiele instytucji uwzględniło ten wymóg. Niektóre banki twardo jednak karzą swoich klientów, choć przekroczenie limitu mogło nie nastąpić z ich winy. Zdarza się bowiem, że transakcja jest realizowana bez wysłania zapytania autoryzacyjnego do banku, bank może więc ją zweryfikować dopiero, gdy limit zostanie przekroczony. Najbardziej restrykcyjny w pobieraniu kar jest Plus Bank, który za przekroczenie limitu karty naliczy 50 zł. Pekao SA pobierze 40 zł, PKO 35 zł, BOŚ 30 zł a Bank Pocztowy 20 zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać