Przede wszystkim - unikać kupowania waluty w kantorze stacjonarnym już na lotnisku lub płacić swoją kartą debetową prowadzoną w polskich złotych. To najmniej opłacalne sposoby płacenia za granicą. Kantory stacjonarne bardzo często oferują niekorzystne kursy walut. Im bardziej turystyczna lokalizacja, tym zazwyczaj wyższy spread, czyli różnica między ceną zakupu i sprzedaży waluty. Przekonał się o tym każdy, kto choć raz próbował wymienić walutę choćby na praskiej starówce. Zostawiający wymianę walut na ostatnią chwilę mogą za jednostkę waluty w kantorze stacjonarnym zapłacić kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt groszy więcej. W przypadku zakupu np. 500 euro taka wymiana wygeneruje sporo niepotrzebnych kosztów.

Czytaj więcej

Jak dobrze jeść i nie splajtować na wakacjach

Przeciętnie wypada też pomysł płacenia za granicą kartą debetową rozliczaną w złotych. Jest to oczywiście możliwe, ale przewalutowanie także i tu będzie nieatrakcyjne. Oferowany przez bank kurs może być w takich przypadkach wyższy nawet o kilkadziesiąt groszy. – Przykładowo: jeśli bank przelicza transakcję w euro po kursie 5,10 zł, a w serwisie wymiany online w tym samym czasie za wspólną walutę płacimy 4,76 zł, to różnica wynosi aż 34 grosze. Przy płatności polską debetówką za typowy rachunek w restauracji na 50 euro, tracimy więc aż 17 złotych – zauważa Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Czyli - walutę należy wymienić wcześniej. Najlepiej w serwisie internetowym, np. kantorze online czy fintechu. To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i czasu. Transakcje w internecie można wykonywać o dowolnej porze, a dostępność aplikacji mobilnych sprawia, że walutę można wymienić nawet w oczekiwaniu na odprawę na lotnisku. – Jeśli do wyjazdu pozostało jeszcze sporo czasu, warto śledzić kursy i rozważyć zakup waluty w kilku transzach. Taki zabieg pozwoli uśrednić kurs nabycia i ograniczyć wpływ nagłych zmian w notowaniach walut – dodaje Bartosz Sawicki.

Wymiana waluty w serwisie online może się wiązać z koniecznością posiadania rachunku bankowego prowadzonego w danej walucie i przypisanej do niego karty. najlepiej wielowalutowej - to jeden z najkorzystniejszych sposobów płacenia za granicą. Unika się opłat za przewalutowanie i zyskuje darmowy dostęp do rachunków walutowych, pomiędzy którymi mogą w dowolnym momencie wymieniać walutę i płacić środkami na całym świecie.

Karty wielowalutowe oferuje wiele banków, ale nie tylko. Można skorzystać z karty wielowalutowej fintechu. Na przykład produkt od Cinkciarz.pl oferuje darmowy dostęp do 20 rachunków walutowych i możliwość płacenia w ponad 160 walutach po atrakcyjnych kursach.

Czytaj więcej

Jak najtaniej wyjechać na wakacje i nie zbankrutować

Płatności bezgotówkowe w Polsce są niezwykle popularne i coraz mniej osób posługuje się gotówką. Przyzwyczajenia zagranicznych płacących mogą być jednak zgoła odmienne. Choć transakcje kartą są powszechne niemal wszędzie, podczas zagranicznych wojaży można się natknąć na miejsca, gdzie płaci się gotówką. Co w takim przypadku może zrobić posiadacz karty wielowalutowej? Skorzystać z darmowej wypłaty środków z bankomatu. I tu uwaga. Wprawdzie posiadacze karty wielowalutowej wypłacają gotówkę za granicą bez dodatkowych opłat, ale operatorzy bankomatów mogą jednak naliczać własne prowizje lub wręcz proponować obsługę transakcji po ich kursie.

Podczas wypłaty euro w kraju, gdzie obowiązuje wspólna waluta, bankomat może zaproponować rozliczenie transakcji w złotych, stosując własny kurs wymiany. Niemal zawsze jest on znacznie mniej korzystny niż ten oferowany przez platformy wielowalutowe. Z tego względu podczas wypłaty środków za granicą należy zwracać szczególną uwagę na wyświetlane na ekranie komunikaty i nie zgadzać się na usługę DCC, czyli dynamiczną konwersję walut.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ