Jak skonstruować bezpieczny portfel na lata

30 proc. akcji, 70 proc. obligacji – zarobisz więcej niż na lokacie

Publikacja: 26.12.2015 10:11

Jak skonstruować bezpieczny portfel na lata

Foto: 123rf.com

Oszczędzający z myślą na przykład o emeryturze oczekują wyższych zysków niż z najlepiej oprocentowanych lokat, ale z reguły nie tolerują zmniejszenia wartości inwestycji z powodu okresowego spadku indeksów giełdowych. W efekcie wycofują pieniądze z rynku akcji w najgorszym momencie, czyli w samym dołku bessy, choć wcześniej deklarowali, że będą w stanie znieść chwilowe straty.

Emocje wywołane spadkiem kursów często powodują, że zapominamy o podstawowej regule: wraz z wydłużaniem okresu inwestycji maleje ryzyko strat na rynku akcji. Badanie przeprowadzone przez specjalistów z Analiz Online pokazuje, że 21 spośród 120 rocznych okresów (liczonych np. od sierpnia danego roku do sierpnia kolejnego roku, od września do września itd., w latach 2005–2015) zakończyło się stratą (średnia wyników funduszy akcyjnych). Natomiast w analizowanym czasie nie było okresów dziesięcioletnich z ujemnymi wynikami. Średnia stopa zwrotu funduszy akcyjnych w okresach dziesięcioletnich wahała się od 33 do 313 proc.

Bezpieczne strategie

Silniejszy wpływ na nasze decyzje inwestycyjne mają emocje niż racjonalne argumenty. Dlatego poprosiliśmy ekspertów o zaproponowanie takiego składu portfela inwestycyjnego, który byłby stosunkowo odporny na spadek indeksów, a zarazem pozwolił zarobić w długim okresie nawet dwa razy więcej niż na lokacie bankowej, czyli ok. 6–10 proc. w skali roku.

Inspiracją był światowy bestseller Tony Robbinsa „Money. Mistrzowska gra. 7 prostych kroków do finansowej wolności”. Autor przeprowadził rozmowy z najlepszymi amerykańskimi ekspertami od lokowania pieniędzy i na tej podstawie stworzył prosty system inwestycyjny, jak twierdzi, odpowiedni dla każdego długoterminowego inwestora (skład modelowego portfela podajemy w ramce). Badania pokazują, że strategia ta bardzo dobrze sprawdzała się w przeszłości. Niestety, polskiemu inwestorowi może być trudno dokładnie ją odwzorować, ponieważ nie ma łatwego dostępu do niektórych rekomendowanych przez autora instrumentów finansowych z rynku amerykańskiego.

Inwestycje długoterminowe

Portfele zaproponowane przez naszych ekspertów można skonstruować w Polsce. Co prawda specjaliści podkreślają, że nie ma jednego portfela odpowiedniego dla wszystkich inwestorów. Zawsze powinien być on dopasowany (co zresztą narzucają unijne dyrektywy MiFiD) do celu i czasu oszczędzania, zamożności inwestora i poziomu akceptacji ryzyka.

Przykładowe portfele, które dziś pokazujemy, zostały przygotowane przez ekspertów przy założeniu, że inwestujemy w długim terminie i podchodzimy do lokowania pieniędzy dosyć konserwatywnie. Specjaliści zalecają, by większą część oszczędności, ok. 60–75 proc., ulokować w funduszach dłużnych (obligacji), a resztę przede wszystkim w akcjach, ale raczej notowanych na rynkach rozwiniętych (Europa Zachodnia, USA, Japonia) niż na rynkach wschodzących (do których zaliczana jest również Polska).

Z reguły portfel inwestora powinien być co jakiś czas (np. raz w roku) dostosowywany do modelowego. Dlatego osoby mniej doświadczone powinny rozważyć skorzystanie z pomocy profesjonalisty. W oszczędzaniu długoterminowym bardzo ważne są koszty inwestycji, dlatego trzeba zawsze dokładnie je sprawdzić, unikać produktów o złożonej budowie i wysokich opłatach (np. produkty strukturyzowane, czasami fundusze opakowane w polisę inwestycyjną).

Część akcyjną portfela najlepiej zbudować samodzielnie, kupując akcje na giełdzie (przez rachunek maklerski) lub fundusze naśladujących indeks (tzw. ETF). Na razie na naszej giełdzie dostępne są trzy ETF: na niemiecki indeks DAX, amerykański S&P500 oraz polski WIG20. Można też wybrać fundusze inwestycyjne z oferty krajowych TFI. Najlepiej kupować je przez internet, bo wtedy często można uniknąć opłaty dystrybucyjnej.

Korzyści podatkowe

Warto też założyć indywidualne konto emerytalne (IKE) oraz indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE); opisywaliśmy je dokładnie 10 i 17 grudnia. Oba konta uprawniają do korzyści podatkowych (zwolnienie z 19-proc. podatku od dochodów kapitałowych; w przypadku IKZE dochodzi możliwość odliczenia wpłat od podstawy opodatkowania PIT). Konta takie prowadzą m.in. domy maklerskie, towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), ubezpieczyciele.

Tworząc część obligacyjną inwestycji, warto skorzystać z oferty TFI, ponieważ fundusze dłużne mają dobrze zróżnicowane portfele (dużo różnych papierów dłużnych), co w znacznym stopniu ogranicza ryzyko. Samodzielne zbudowanie w miarę bezpiecznego portfela obligacji jest trudniejsze (wymaga zazwyczaj większego kapitału).

Jeśli chodzi o surowce (inwestuje się w nie głównie poprzez wyspecjalizowane fundusze), nasi eksperci z reguły ich nie polecają (zbyt duże ryzyko), a jeśli już – to w niewielkiej ilości (5–10 proc. portfela).

Inwestuj zgodnie z planem

Niedoświadczeni inwestorzy często osiągają słabe wyniki z powodu ulegania emocjom, takim jak strach i chciwość. Chcąc zarobić jak najwięcej, niewłaściwie rozkładają oszczędności między inwestycjami ryzykownymi (akcje) a bezpiecznymi (gotówka, obligacje). Na przykład w 2007 r. inwestorzy najchętniej wpłacali środki do ryzykownych funduszy akcji małych i średnich spółek, licząc na szybkie podwojenie kapitału. I kiedy na giełdzie rozpoczęła się bessa, w portfelach inwestycyjnych mieli bardzo dużo ryzykownych instrumentów, a mało bezpiecznych lokat.

To sprawiło, że kiedy ceny akcji zaczęły gwałtownie spadać, ponieśli dotkliwe straty. Zgubiła ich chciwość.

Z kolei w 2009 r. strach przed dalszą stratą powodował, że inwestorzy unikali kupowania akcji, choć były one tanie.

Żeby uniknąć takich błędów, najlepiej przygotować przemyślaną strategię inwestycyjną i konsekwentnie ją realizować.

Powiedzieli dla „Rz”

Piotr Szulec | dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej Pioneer IM

Inwestor długoterminowy, który nie chce bądź nie może zajmować się dostosowywaniem składu portfela do sytuacji na rynku, może zbudować portfel złożony z funduszy inwestycyjnych. Najlepiej, jeśli są to fundusze oferowane w programach systematycznego oszczędzania lub za pośrednictwem dystrybutorów niepobierających opłat początkowych. Taki portfel będzie się składał z części akcyjnej (ryzykownej, mającej za zadanie wypracowanie wyższego dochodu) i części dłużnej (bezpiecznej, stanowiącej fundament portfela).

Trzonem powinny być: fundusz globalny akcji oraz fundusz obligacji. Pierwszy zapewnia dywersyfikację i reagowanie przez zarządzającego na zmieniające się trendy rynkowe, drugi gwarantuje w miarę stabilny przyrost oszczędności.

Fundusz akcji europejskich (obecnie najciekawszy region do inwestowania) reprezentuje tę część portfela, którą inwestor może zmieniać wraz z pojawianiem się innych pozytywnych trendów na światowych rynkach akcji. Z kolei 30-proc. bufor bezpieczeństwa w postaci krótkoterminowych lokat bankowych może być wykorzystywany, gdy na rynku pojawią się okazje wynikające np. z wybuchu nieuzasadnionej paniki.

Patrz wykres: portfel pierwszy

Łukasz Bugaj | analityk w DM BOŚ

Nie ma czegoś takiego jak idealny skład portfela dla każdego. Wiele zależy od indywidualnych preferencji oraz sytuacji życiowej. Tworząc strukturę oszczędności, warto pamiętać o odłożeniu w bezpiecznym miejscu środków wystarczających na pokrycie naszych wydatków w okresie od trzech do sześciu miesięcy (np. na wypadek utraty pracy).

Dopiero resztę można zainwestować, pamiętając przy tym o rozwiązaniach pomagających optymalizować podatki. Rozwiązaniami takimi są przede wszystkim IKE i IKZE. Warto mieć oba produkty w formie rachunku maklerskiego i inwestować w akcje. Powinny one przynieść najwyższą stopę zwrotu, więc korzyści podatkowe również będą największe. Jeśli chodzi o bezpieczniejsze inwestycje, można wykorzystać fundusze. Najlepiej je kupić przez internet, gdyż wówczas unikniemy opłaty dystrybucyjnej.

Warto pamiętać o dywersyfikacji (zróżnicowaniu) portfela inwestycyjnego, co ograniczy ryzyko. Na przykład można skonstruować taki portfel: 25 proc. akcji polskich, 20 proc. akcji zagranicznych, 25 proc. funduszy obligacji polskich, 20 proc. funduszy obligacji zagranicznych, 10 proc. inwestycje w surowce (w tym 5 proc. – złoto).

Patrz wykres: portfel drugi

Grzegorz Pułkotycki | zastępca dyrektora zespołu doradztwa inwestycyjnego w DM BZ WBK

Nie można podać uniwersalnego składu portfela inwestycyjnego dla każdego. Rodzaj inwestycji musi być indywidualnie dopasowany do celu i czasu oszczędzania oraz do poziomu akceptacji ryzyka.

Zakładając długi termin inwestycji oraz stosunkowo niską odporność inwestora na straty (do 5 proc. w skali roku), proponowałbym portfel składający się z akcji (25 proc.) oraz obligacji (75 proc.). Część akcyjną zbudowałbym z akcji polskich (15 proc.) i europejskich (10 proc.), a w części obligacyjnej znalazłyby się papiery skarbowe oraz korporacyjne. Inwestując poprzez fundusze, w bezpiecznej części portfela umieściłbym: fundusz obligacji skarbowych (30 proc.), fundusz obligacji uniwersalnych (30 proc.) oraz korporacyjnych (15 proc.). Założenie jest takie, że wartość całego portfela nie może spaść poniżej 95 proc. początkowej wartości kapitału, co spełni restrykcyjne wymagania konserwatywnego inwestora. Zastosowana w takim podejściu strategia CPPI (polega na takiej konstrukcji portfela, by był on zabezpieczony przed spadkiem wartości poniżej osiągniętego już poziomu – red.) przy ewentualnych zwyżkach na rynku akcji przełoży się na atrakcyjny dla ostrożnego inwestora zysk, a w scenariuszu negatywnym, dzięki stopniowemu obniżaniu udziału akcji, uchroni przed głębszymi stratami.

Patrz wykres: portfel trzeci

Dariusz Frańczak | analityk ds. portfela w mWealth Management

Portfel inwestora długoterminowego o umiarkowanej akceptacji ryzyka powinien być budowany w oparciu o akcje, papiery dłużne i strategie alternatywne. Poza tym powinien podlegać regularnym przeglądom i być dostosowywany do aktualnych oczekiwań na rynku.

Sugerujemy, aby część akcyjna, obok polskich spółek, składała się w znacznym stopniu z inwestycji zagranicznych. Słabość polskich indeksów (zwłaszcza WIG20) jest w dużej mierze pochodną ich składu; chodzi o dominację spółek z udziałem Skarbu Państwa (ryzyko realizacji celów pozabiznesowych) oraz sektora bankowego (ryzyko dodatkowych obciążeń). Dlatego sugerujemy, aby w portfelu przeważały akcje małych i średnich spółek.

W obecnym otoczeniu rynkowym (wzrost stóp w USA, umocnienie dolara) preferujemy inwestycje na rynkach rozwiniętych, szczególnie w Europie Zachodniej, której powinno sprzyjać osłabienie euro oraz ekspansywna polityka Europejskiego Banku Centralnego. Część dłużną portfela lepiej budować w oparciu o obligacje korporacyjne, a unikać obligacji skarbowych. Zalecamy też lekkie zwiększenie udziału strategii alternatywnych (typu long-short, arbitrażowe, na rynku niepublicznym, na rynku wierzytelności czy nieruchomości itp.). Oferują one niższą oczekiwaną stopę zwrotu niż akcje, ale i ryzyko jest niższe.

Patrz wykres: portfel czwarty

Portfel na wszystkie pory roku Raya Dalio

Portfel opracowany przez znanego amerykańskiego inwestora Raya Dalio zakłada niską zmienność wyników i atrakcyjną stopę zwrotu. Średnia skumulowana stopa za ostatnich 30 lat wynosi 9,7 proc. w skali roku (po uwzględnieniu opłat i przy założeniu, że inwestycja jest prowadzona w ramach konta emerytalnego zwolnionego z opodatkowania).

Portfel proponowany przez Raya Dalio składa się z: obligacji skarbowych (55 proc., w tym 40 proc. długoterminowych i 15 proc. średnioterminowych), akcji (30 proc.), towarów i złota (po 7,5 proc.).

Do portfela włożono akcje i obligacje amerykańskie. Część akcyjna to fundusz ETF naśladujący zachowanie S&P (indeks amerykańskich akcji), a część bezpieczna to amerykańskie obligacje skarbowe: 20–25-letnie i 7–10-letnie.

Z analizy 30-letniego okresu (od 1984 r. do końca 2013 r.) wynika, że tylko cztery lata nie przyniosły zysku, a średnia strata wyniosła 1,9 proc. (największa – 3,9 proc.). Portfel raz w roku był równoważony, co oznacza, że udział poszczególnych instrumentów był sprowadzany do poziomu modelowego. Taki skład portfela powodował, że przynosił on dobre wyniki zarówno w czasie podnoszenia przez Fed stóp procentowych (gorzej dla akcji), jak i w czasie ich obniżania (lepiej dla akcji).

Portfel został szczegółowo opisany w książce Tony Robbinsa „Money. Mistrzowska gra. 7 prostych kroków do finansowej wolności”.

Patrz wykres: portfel piąty

Oszczędzający z myślą na przykład o emeryturze oczekują wyższych zysków niż z najlepiej oprocentowanych lokat, ale z reguły nie tolerują zmniejszenia wartości inwestycji z powodu okresowego spadku indeksów giełdowych. W efekcie wycofują pieniądze z rynku akcji w najgorszym momencie, czyli w samym dołku bessy, choć wcześniej deklarowali, że będą w stanie znieść chwilowe straty.

Emocje wywołane spadkiem kursów często powodują, że zapominamy o podstawowej regule: wraz z wydłużaniem okresu inwestycji maleje ryzyko strat na rynku akcji. Badanie przeprowadzone przez specjalistów z Analiz Online pokazuje, że 21 spośród 120 rocznych okresów (liczonych np. od sierpnia danego roku do sierpnia kolejnego roku, od września do września itd., w latach 2005–2015) zakończyło się stratą (średnia wyników funduszy akcyjnych). Natomiast w analizowanym czasie nie było okresów dziesięcioletnich z ujemnymi wynikami. Średnia stopa zwrotu funduszy akcyjnych w okresach dziesięcioletnich wahała się od 33 do 313 proc.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych