Firmy kuszą wysokimi dywidendami

Liczba spółek dzielących się wypracowanym zyskiem z akcjonariuszami z roku na rok rośnie. W 2016 r. około 40 proc. firm notowanych na naszej giełdzie wypłaciło dywidendę. W tym roku ten odsetek może być jeszcze większy. Dla inwestorów to nie lada gratka. Zysk z samej dywidendy jest bowiem nierzadko wyższy niż roczna stopa zwrotu z obligacji czy lokat bankowych.

Publikacja: 14.05.2017 09:26

Firmy kuszą wysokimi dywidendami

Foto: Fotolia

Dywidendowe żniwa

Jak podkreśla Łukasz Rozbicki, zarządzający w MM Prime TFI, poszukując wysokich dywidend warto zwrócić uwagę przede wszystkim na małe i średnie spółki z branż, którym sprzyja dobra koniunktura i które charakteryzują się wysoką zdolnością do generowania gotówki.

– Dobrym przykładem jest sektor deweloperski. Dobra koniunktura może tu potrwać jeszcze dwa – trzy lata, a zatem są szanse na utrzymanie wysokiej stopy dywidendy przez takie spółki jak Dom Development czy Robyg; firmy te od lat regularnie dzielą się zyskiem z akcjonariuszami – mówi Łukasz Rozbicki.

Jego zdaniem sektorem dywidendowym są także firmy informatyczne. Dobrą historią pochwalić się mogą spółki z grupy Asseco czy Atende. Biorąc pod uwagę wydatki z nowej perspektywy unijnej, zdolność dywidendowa w tym sektorze może nawet się zwiększać. Nadzieje można wiązać ze spółkami przemysłowymi. W tym roku wysoką dywidendę wypłaci PCC Exol, ale warto też uwzględnić takie przedsiębiorstwa jak: Kęty, Śnieżka czy AC Autogaz.

Górą mniejsze spółki

Stopy dywidend wielu spółek kształtują się wyjątkowo korzystnie. To częściowo efekt rosnących zasobów gotówki w spółkach i niewygórowanych wycen akcji.

Z naszej analizy wynika, że najwyższe stopy dywidend mogą zapewnić akcje Synthosu. Spółka zamierza wypłacić aż 1,03 zł na jeden walor, co przy obecnym kursie daje stopę przekraczającą 18 proc. Połowa z tej kwoty została już wypłacona w formie zaliczki, ale pozostałe 0,5 zł na walor i tak jest sumą nie do pogardzenia; zapewnia to zysk na poziomie 9 proc. Co ciekawe, zarząd tej spółki nie zamierzał wypłacać w tym roku dodatkowych pieniędzy. Ostatnie zdanie należało jednak do akcjonariuszy.

Hojny będzie też Wadex. Wypłata na poziomie 0,7 zł na akcję daje atrakcyjny wskaźnik ponad 10 proc. W przypadku CEZ, Robyga i Netii stopa dywidendy przekracza 8 proc. Jeśli chodzi o Netię, ostateczna kwota wypłaty dla inwestorów okazała się dużo wyższa niż rekomendacja zarządu; proponował on 0,25 zł na akcję. Akcjonariusze przegłosowali ostatecznie 0,38 zł.

Okazje z WIG20

Nieco mniej hojne niż w poprzednich latach są duże spółki. Inwestujący w ich akcje w tym sezonie będą musieli ograniczyć swoje apetyty. Jak zauważa Łukasz Rozbicki, na cenzurowanym jest sektor bankowy, ale to z racji obostrzeń nałożonych przez nadzór. Natomiast z powodu słabszych wyników na zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach mogą liczyć akcjonariusze spółek z sektora telekomunikacyjnego, o czym boleśnie przekonali się akcjonariusze Orange.

Spośród banków, które podzielą się zyskiem, najbardziej hojny będzie Pekao. Wypłaci niemal cały ubiegłoroczny zysk. W tym przypadku stopa dywidendy wyniesie 6,2 proc. Na niewiele mniej mogą liczyć posiadacze walorów Handlowego (6,1 proc.).

W przypadku pozostałych banków KNF zaleciła, by nie wypłacały dywidendy z zysku osiągniętego w 2016 r. i żeby wzmacniały kapitały. Sposób na to znalazł BZ WBK, rekomendując wypłatę środków pochodzących z niepodzielonego zysku z lat 2014 – 2015; dałoby to 5,4 zł dywidendy na akcję i stopę na poziomie 1,5 proc. Większość pozostałych banków zastosowała się do zaleceń nadzorcy i w tym roku nie podzieli się zyskiem.

Szanse na wypłatę z zysku mają jeszcze akcjonariusze PZU. Nowy prezes tego ubezpieczyciela zapewnił tuż po nominacji, że strategia grupy do 2020 r., przyjęta przez poprzedni zarząd, będzie kontynuowana. A to oznacza utrzymanie dotychczasowej polityki dywidendowej. Niewiadomą pozostaje, ile pieniędzy – z 2 mld zł ubiegłorocznego zysku – trafi ostatecznie do akcjonariuszy. Strategia spółki zakłada wypłatę od 50 do 100 proc. zysku.

Spośród pozostałych potentatów z WIG20 atrakcyjny wskaźnik dywidendy, przekraczający 5 proc., oferuje jedynie Asseco Poland. W pozostałych spółkach w tym roku dywidendy będą niższe, lub nie będzie ich wcale. ©?

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.mysior@rp.pl

Stopa dywidendy miarą atrakcyjności inwestycji

– Z punktu widzenia akcjonariusza o atrakcyjności dywidendy decyduje nie jej nominalna wartość, lecz tzw. stopa dywidendy. Jest to wyrażony w procentach iloraz dywidendy przypadającej na akcję i ceny rynkowej akcji.

– Im stopa dywidendy wyższa, tym lepiej dla akcjonariusza. Z reguły przyjmuje ona jednocyfrowe wartości, choć zdarzają się wyjątki.

– Warunkiem korzystania z prawa do dywidendy jest posiadanie akcji na rachunku maklerskim w dniu ustalenia prawa do dywidendy. Jest to wskazany przez spółkę dzień, w którym posiadacz akcji uzyskuje prawo do dywidendy.

– Zgodnie z dwudniowym cyklem rozliczeniowym obowiązującym na warszawskiej giełdzie, żeby mieć akcje na rachunku w dniu ustalenia prawa do dywidendy, trzeba je kupić dwa dni sesyjne wcześniej.

– Po dniu ustalenia prawa do dywidendy następuje korekta kursu akcji. Odcięcie dywidendy powoduje obniżenie kursu akcji. Jest on korygowany o wartość dywidendy przypadającą na jedną akcję.

Dywidendowe żniwa

Jak podkreśla Łukasz Rozbicki, zarządzający w MM Prime TFI, poszukując wysokich dywidend warto zwrócić uwagę przede wszystkim na małe i średnie spółki z branż, którym sprzyja dobra koniunktura i które charakteryzują się wysoką zdolnością do generowania gotówki.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych