Po ustanowieniu przez WIG nowych rekordów wszechczasów rynek wyraźnie się cofnął. Podejmowania decyzji inwestycyjnych nie ułatwiają zmienne nastroje na największych rynkach akcji, na których zaczyna brakować argumentów do kontynuacji trendu wzrostowego. Do optymizmu nie skłaniają kłopoty chińskiego dewelopera Evergrande ani perspektywa podwyżek stóp procentowych w USA.

– Zbliżanie się terminu zakończenia ultraluźnej polityki Fedu ma wpływ na rynek kapitałowy poprzez wzrost zmienności indeksów giełdowych, a także wzrost rentowności obligacji. Wzrost indeksu strachu (VIX) powoduje poszukiwanie bezpieczeństwa, co w wymiarze walutowym wpływa na umocnienie dolara oraz słabość walut rynków wschodzących, w tym i złotego. Jedno z powiedzeń giełdowych mówi, że przy odpływie można poznać, która łajba jest dziurawa i zostanie na mieliźnie. Jeżeli powyższa logika jest prawidłowa, to najbliższe tygodnie mogą być wymagające dla polskich indeksów – uważa Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities.

Czytaj więcej

Wartość światowego rynku konopi w 2020 r. wyniosła 22,9 mld dol. Szacuje się, że w 2026 r. wzrośnie
W co inwestować. Konopie i marihuana rozpalają nadzieje

Inwestorzy muszą się liczyć z ryzykiem głębszej korekty. Jak się na nią przygotować?

Zaawansowana hossa

Eksperci zauważają, że po bardzo dobrej pod względem stóp zwrotu I połowie roku przyszedł czas większej zmienności i niepewności. – Zaawansowana hossa stwarza wiele zagrożeń, ale to właśnie jej ostatnia faza statystycznie daje najlepsze stopy zwrotu. Sytuacja makro stwarza idealne warunki, by rynek akcji wykorzystać w pełni w swoich portfelach. Zmniejszanie ryzyka na korzyść obligacji (przy obecnym wzroście rentowności) może nie uchronić nas przed stratami. Warto rozważyć sięgnięcie po instrumenty pochodne. Ale najprościej będzie postawić na branże z dobrymi perspektywami: banki, surowce, e-commerce, licząc, że będą one zachowywać się lepiej niż szeroki rynek – uważa Bartłomiej Zalewski, menedżer ds. inwestycyjnych w BM Alior Banku.

Inwestorom mniej skłonnym do ryzyka, którzy chcieliby zabezpieczyć swoje zyski, zostaje przebudowa portfela. W okresie większej niepewności na rynkach znaczenia nabierają inwestycje w spółki lub aktywa pozwalające ograniczyć zmienność portfela.

– Można pokusić się o przemodelowanie struktury portfela akcji w kierunku obszarów bardziej defensywnych lub takich, które absolutnie nie należały do liderów ostatnich zwyżek, a mogących teoretycznie zaoferować w przyszłości solidną budowę wartości kapitału. Pamiętajmy, że rynek jest cykliczny i w pewnych okresach różne branże cechuje odmienne zachowanie – wyjaśnia Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału zarządzania portfelami inwestycyjnymi w DM BDM.

Czytaj więcej

Akcje dla cierpliwych. Spółki, które niebawem mogą dać zarobić

Jak zauważają eksperci, w przypadku globalnych zawirowań na rynkach pod największą presją może być indeks największych spółek, WIG20, którym mocno „trzęsą" inwestorzy z zagranicy.

– Mając na uwadze, że pogorszenie nastrojów na rynku kapitałowym może przyjść z zagranicy, to indeksy z dużym udziałem zagranicy mogą być pod większą presją podaży, natomiast relatywnie lepiej mogą zachowywać się indeksy z dominującą rolą krajowych inwestorów. Wyniki za III kwartał i ryzyko negatywnego zaskoczenia po stronie kosztów zdają się głównym kryterium sukcesu na ostatni kwartał 2021 r. – uważa dyr. Kozłowski.

Zdaniem analityków krajowy rynek akcji stoi przed kilkoma wyzwaniami, w szczególności związanymi z oczekiwanym łagodzeniem presji inflacji, co warto wziąć pod uwagę przy przebudowie portfela.

– Wymykająca się powoli spod kontroli inflacja powoduje, że rośnie ryzyko podwyżek stóp procentowych, i to silniejszych, niż się obecnie wydaje, co z pewnością wywołałoby negatywny wydźwięk na rynku kapitałowym. Także waluacje firm na głównych giełdach wydają się znajdować na poziomie, gdzie część inwestorów zacznie wyprzedawać drogie akcje – uważa Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM.

Zwraca uwagę, że choć wyceny akcji na polskiej giełdzie nie są przesadnie wysokie, może to nie uchronić naszego parkietu przed skutkami pogorszenia koniunktury na światowych rynkach.

– W tych warunkach należałoby ograniczyć ekspozycję na akcje i ewentualnie zamienić część z nich na walory, które w warunkach podwyższonej inflacji zachowują się najlepiej. Takimi branżami mogą okazać się spółki surowcowe czy banki: podwyżka stóp przynajmniej początkowo powinna korzystnie wpłynąć na ich wyniki. Na pewno należałoby unikać obligacji korporacyjnych, ich obecne oprocentowanie nie odzwierciedla ryzyka związanego z inwestycjami w te walory. Także spółki wzrostowe, np. technologiczne, branża gier, mogą silniej odczuwać zarówno pogorszenie nastrojów na parkietach z powodu wysokich wycen, jak i możliwe podwyżki stóp, bo wyceny tej grupy spółek najsilniej reagują na ruchy stóp – wskazuje Marcin Materna.

Zdaniem Bobrowskiego, mając na uwadze IV kwartał, warto zwiększyć zainteresowanie nisko wycenianymi tzw. spółkami niecyklicznymi, np. z handlu czy przemysłu spożywczego.

– Nie jest to duża grupa spółek, ale sądzimy, że będą względnie silne na tle indeksu WIG. Zwracamy też uwagę m.in. na dobre otoczenie dla firm z WIG-paliwa, gdzie dostrzegamy dobre tendencje dla przyszłych wyników. Szukałbym atrakcyjnych tematów w grupie producentów gier, zwłaszcza tych, którzy od kilku miesięcy musieli zmagać się z nową polityką prywatności Apple'a, gdyż na rynku coraz częściej słyszymy, że adaptacja wydawców/deweloperów do nowych zasad postępuje szybko, co może sugerować, iż zbliża się dobre okienko inwestycyjne dla pewnej grupy spółek obecnych na GPW – wskazuje Bobrowski.

Czytaj więcej

Część spółek zdolność do poprawy marży zawdzięcza korzystnemu otoczeniu, ożywionemu popytowi.
Spółki, które z powodzeniem kontynuują poprawę rentowności

Strategia przeczekania

Myśląc o portfelu bezpieczniejszym, nie można pomijać inwestycji w inne, mniej ryzykowne aktywa. W czasach niepewności na rynkach finansowych większego znaczenia nabiera gotówka.

– Z punktu widzenia inwestora detalicznego najprostszym sposobem zabezpieczenia portfela przed nadejściem odczuwalnego pogorszenia nastrojów na szerokim rynku akcji może być po prostu ograniczenie zaangażowania w dotychczasowe inwestycje i zgromadzenie większej puli gotówki. Strategia przeczekania niepewnego okresu, jeśli spodziewamy się trudnego okresu na rynku akcji, z dużym udziałem gotówki jest jedną z najprostszych i najskuteczniejszych strategii z punktu widzenia zabezpieczenia portfela – uważa Bobrowski.