Indeks największych spółek WIG20 w minionym tygodniu wyznaczył nowy dołek bessy. Od początku roku stracił około jednej trzeciej wartości, ale w indeksie można znaleźć spółki, którym trend spadkowy daje się we znaki jeszcze bardziej. Trwająca od wielu miesięcy przecena sprawiła, że wyceny wielu spółek są już na poziomach nienotowanych od lat.

– Wskaźnik C/Z dla spółek z WIG20 spadł do poziomu najniższego od wielu lat, co naturalnie rodzi pytanie o to, czy to już okazja. Teoretycznie tak, ale zastrzegłbym, że naprawdę w długim terminie – wskazuje Łukasz Rozbicki, zarządzający w MM Prime TFI.

Czytaj więcej

Spółki z GPW, które nie dały się bessie. Top 10 w 2022

Atrakcyjniejsze wyceny

Zdaniem analityków spółki z indeksu WIG20 są tanie, ale tylko o wybranych można mówić, że to okazja.

– Jeszcze kilka dni temu wszyscy się zastanawiali, czy WIG20 zdobędzie Grunwald (poziom 1410 punktów). Na szczęście nie udało się, co jest jedyną pozytywną informacją, bo na tle całego giełdowego świata indeks dużych spółek ma od początku roku najgorszą stopę zwrotu i ma za sobą kolejne dno na poziomie 1431 pkt. Po takiej skali przeceny aż się prosi o jakieś odbicie. Tylko czy będzie ono trwałe? – zastanawia się Bartłomiej Zalewski, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych Alior Banku.

Jednym z najbardziej niedocenianych sektorów są banki. Od początku stycznia indeks sektorowy WIG-banki stracił ponad 40 proc.

– Wydaje się, że wiele negatywnych czynników zostało już zdyskontowanych, a koniem pociągowym dla rynku może okazać się sektor bankowy, który w ostatnich miesiącach został mocno poturbowany. Stopy procentowe mają być wysokie do końca 2023 r., a stopień partycypacji w wakacjach kredytowych jest na razie niższy, niż przewidywały banki, więc to pozytywny sygnał dla inwestorów – ocenia Zalewski.

Zwraca też uwagę, że banki mają wpływ na grupę PZU, która po dobrych wynikach za I półrocze może pozytywnie zaskoczyć w kolejnych okresach.

Czytaj więcej

Akcje małych firm na GPW z potencjałem wzrostu. Atrakcyjne spółki

Zdaniem Marcina Materny, szefa analityków BM Banku Millennium, obecne wyceny banków wyglądają atrakcyjnie i o ile nie będziemy mieli do czynienia z kolejnymi regulacjami, które – podobnie jak wakacje kredytowe – zmuszą banki do świadczenia darmowych usług klientom, o tyle sektor powoli powinien zacząć interesować inwestorów.

– Można zakładać, że w przedwyborczym roku rząd nie dopuści do silnej recesji czy wzrostu bezrobocia, co miałoby negatywny wpływ na poziom rezerw w bankach, więc obawy o wzrost odpisów – odzwierciedlone w kursach – mogą być przesadzone – uważa Materna.

Stabilne biznesy w cenie

W obliczu nadchodzącego spowolnienia gospodarczego i dużego rozchwiania cen surowców i energii eksperci zalecają ostrą selekcję.

– Aktualnie wyceny części spółek z WIG20 są na historycznie ekstremalnie niskich poziomach. Np. PKN Orlen czy KGHM są notowane przy wskaźnikach C/Z dla oczekiwanych zysków za 2022 r. wynoszących odpowiednio 6,2x i 3,2x. Przy czym obie spółki są uzależnione od globalnej sytuacji makrogospodarczej, a miedziowy koncern – jako największy konsument prądu – jest ponadto bardziej wrażliwy na cenę energii elektrycznej – wskazuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa w Noble Securities.

Potencjalnym beneficjentem kryzysowego otoczenia, które mamy obecnie, może być Asseco Poland, ponieważ jako eksporter korzysta z osłabienia złotego, choć jednocześnie wzrost wynagrodzeń wywiera presję na marżę spółki. W mojej opinii wyniki spółki za trzeci, a tym bardziej za czwarty kwartał będą fundamentalnym „sprawdzam”. Pozwolą się zorientować, ile negatywnych informacji jest w cenie i na ile aktualne wyceny są atrakcyjne – dodaje Kozłowski.

W ocenie Łukasza Rozbickiego, zarządzający w MM Prime TFI, negatywne postrzeganie całego indeksu WIG20 to w długim terminie może być szansa dla niepaństwowych firm. – Jeśli szukać długoterminowych okazji, to w takich spółkach jak Allegro, CCC, LPP czy nawet CD Projekt, chociaż ten ostatni jeszcze przez kilka lat będzie miał wyniki nieuzasadniające obecnej wyceny, a potencjalne dyskontowanie kolejnych gier AAA jest jest jeszcze odległą perspektywą. Pozostałe trzy spółki mają też swoje specyficzne problemy (konkurencja, słabszy konsument, wysokie zadłużenie), ale po uporaniu się z nimi powinny być na wzrostowej trajektorii wyników – uważa ekspert.

Do łask inwestorów zdaje się wracać Allegro, którego notowania w ostatnich miesiącach pozytywnie wyróżniały się na tle rynku.

– Spółka jest dość odporna na warunki makro i jako połączenie nowoczesnego biznesu z defensywnym profilem konsumenta powinna cieszyć się dobrym postrzeganiem na rynku w średnim terminie. Dodatkowo wskazujemy na znaczną poprawę wskaźnika take rate w II kwartale 2022 r. – to czynnik, który będzie sprzyjać poprawie marży Allegro w nadchodzących kwartałach – uważa Paweł Szpigiel, analityk BM mBanku. Wskazuje na wyraźne dyskonto w wycenie Allegro względem Amazona.

Pozytywną niespodziankę może także sprawić inwestorom LPP, które zdaniem Sylwii Jaskiewicz, analityczki DM BOŚ, całkiem dobrze sobie radzi mimo wielu wyzwań, z jakimi musi mierzyć się w tym roku.

– Wydaje się, że spółka ma zdolność do szybkiego dostosowywania się do zmieniających się warunków. Może to brzmieć zbyt ogólnikowo, ale w sytuacji podwyższonego ryzyka i niepewności jest to moim zdaniem kluczowe. LPP poradziło sobie w pandemii, wychodząc z niej z bardziej elastycznym modelem biznesowym – uważa.

– Pomimo sprzedaży biznesu rosyjskiego LPP chce pokazać wyższe przychody w tym roku. Posiada gotówkę netto. Mocniejsze wejście w rozwój marki Sinsay, oferującej tanie produkty, wydaje się mieć sens w obecnej sytuacji makroekonomicznej. Zatem i z obecnej sytuacji spółka ma szansę wyjść wzmocniona, z bardziej stabilnym biznesem – podsumowuje.