7 rzeczy, które trzeba wiedzieć o obligacjach. Niespotykana skala wyprzedaży

Niespotykana wcześniej skala wyprzedaży polskich stałokuponowych papierów skarbowych zachęca do odświeżenia wiedzy o rynkach obligacji. Oto wszystko, co średnio zaawansowany inwestor powinien o nich wiedzieć.

Publikacja: 10.11.2022 15:47

Choć rynek obligacji często uważa się za nudny, to ostatnie dwa lata – a zwłaszcza okres od rosyjski

Choć rynek obligacji często uważa się za nudny, to ostatnie dwa lata – a zwłaszcza okres od rosyjskiej inwazji na Ukrainę – pokazały, że papiery dłużne wcale nie są pozbawione ryzyka inwestycją

Foto: shutterstock

Niespotykana wcześniej skala wyprzedaży polskich stałokuponowych papierów skarbowych zachęca do odświeżenia wiedzy o rynkach obligacji. Oto wszystko, co średnio zaawansowany inwestor powinien o nich wiedzieć.

Rentowności polskich obligacji skarbowych biją kolejne niechlubne rekordy – w przypadku dzisięciolatek w październiku pierwszy raz od ponad 20 lat chwilowo znalazły się powyżej 9 proc. Za wyprzedażą stoi cały szereg czynników zarówno globalnych, związanych ze skokiem inflacji i przeciwdziałaniem mu przez banki centralne, jak i krajowych (czytaj s. 1).

Choć rynek obligacji często uważa się za nudny, to ostatnie dwa lata – a zwłaszcza okres od rosyjskiej inwazji na Ukrainę – pokazały, że papiery dłużne wcale nie są pozbawione ryzyka inwestycją. Obserwowane zawirowania mogą być jednak także okazją do zarobku. Odpowiadamy na najważniejsze pytania związane z tym rynkiem.

pieniadze.rp.pl

1. Na czym polega rola obligacji?

Obligacje to instrumenty finansowe, które łączą podmioty chcące zaciągnąć dług z inwestorami, którzy szukają możliwości ulokowania kapitału. Za pośrednictwem tego rynku firmy finansują inwestycje lub kapitał obrotowy, a rządy wydatki. Emitent zobowiązuje się wobec nabywcy obligacji, czyli obligatariusza, do spłaty kapitału i odsetek zgodnie z harmonogramem – jeśli tego nie będzie robił, groziła mu będzie niewypłacalność.

Czytaj więcej

Podatek Belki. Wyższa stawka i kwota wolna. Kiedy zostaną wprowadzone zmiany?

W porównaniu z akcjami obligacje są bezpieczniejszą inwestycją, jednak zdecydowanie nie można powiedzieć, że – zwłaszcza niektóre z nich – są ryzyka pozbawione. Niższe ryzyko wiąże się także z niższymi stopami zwrotu – w przypadku firm obligacje dają prawo do odsetek, ale już nie do udziału w zyskach. Kiedy firma radzi sobie dobrze, zyski akcjonariuszy znacznie przewyższają zyski obligatariuszy. Jednak kiedy firma popada w kłopoty, górą są właściciele obligacji, bo ich roszczenia są zaspokajane w pierwszej kolejności.

2. Jakie są rodzaje obligacji?

Jeśli obligacje emituje przedsiębiorstwo, to mówimy o obligacjach korporacyjnych, jeśli samorządy – o samorządowych, a jeśli rząd – to o skarbowych. Według terminu wykupu obligacje dzieli się na krótkoterminowe, średnioterminowe, długoterminowe i wieczyste. W zależności od mechanizmu obliczania odsetek podział przebiega na takie o stałym oprocentowaniu (są też obligacje zerokuponowe) i o zmiennym oprocentowaniu (w tym indeksowane) oraz bardziej złożone.

Z punktu widzenia inwestorów bardzo ważny jest podział ze względu na ryzyko niewypłacalności. Papiery najsolidniejszych rządów i przedsiębiorstw nie są nim obarczone praktycznie wcale, a najbardziej ryzykowne papiery są wysoko oprocentowane, ale ze względu na bardzo wysokie ryzyko bankructwa emitenta określa się je mianem „śmieciowych”. Papiery korporacyjne zwykle charakteryzują się zmiennym oprocentowaniem.

W przypadku hurtowych obligacji skarbowych można wybierać między różnymi typami, które różnie reagują na inflację i stopy procentowe, klienci indywidualni mają także dostęp do obligacji detalicznych. Przy emisji obligacji o stałym oprocentowaniu rząd z góry zna koszty, po jakich pozyskuje finansowanie. Jednak warunki rynkowe szybko się zmieniają, a to dla ich posiadaczy oznacza straty lub zyski.

3. Jak kupić i sprzedać obligacje?

Rząd pozyskuje finansowanie, organizując przetargi obligacji – biorą w nich udział banki będące dilerami papierów skarbowych. Wyemitowane w ten sposób obligacje mogą być później sprzedawane innym inwestorom na rynku wtórnym. Na rynku międzybankowym aktywni są dilerzy papierów skarbowych, fundusze i inwestorzy zagraniczni.

Czytaj więcej

Najlepsze fundusze inwestycyjne. Ranking TFI "Rz" 2022

Obligacjami hurtowymi handluje się także na GPW, gdzie płynność jest niższa, ale umożliwia dostęp do tego rynku inwestorom indywidualnym. Tymczasem rynek wtórny nie funkcjonuje w przypadku obligacji detalicznych. Te można kupić m.in. w placówkach PKO BP, a wycofać się z inwestycji można, żądając przedterminowego wykupu obligacji.

4. Dlaczego rentowność jest taka ważna?

W przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu najważniejszym czynnikiem ryzyka jest ryzyko stopy procentowej, o czym w ostatnich miesiącach boleśnie przekonało się wielu inwestorów. Jeśli RPP podnosi stopy lub takich kroków spodziewają się inwestorzy, przekłada się to na wzrost rentowności. To zła wiadomość dla posiadaczy obligacji, ponieważ efektem jest presja na spadek cen tych papierów.

W rezultacie w przypadku oczekiwań obniżek stóp procentowych posiadacze takich obligacji notują zyski, jednak w przeciwnym scenariuszu (np. gdy tak jak obecnie oczekuje się długotrwałej walki z podwyższona inflacją) ponoszą – nieraz dotkliwe – straty. Ryzyko to jest tym większe, im dłuższa zapadalność danych papierów – przykładowo w warunkach rosnących stóp obligacje dziesięcioletnie tracą więcej niż dwulatki.

Dlaczego zależność cen i rentowności jest odwrotna? Jeśli od obligacji wypłacane są stałe kupony, a rentowność do wykupu rośnie, to nabywcy płacą za nie coraz niższe ceny. Większa różnica między ceną zakupu a ceną późniejszego wykupu przez państwo przekłada się na wyższą rentowność, jednak sprzedający w czasie utrzymywania się owych wyższych rentowności tracą.

5. Jakie jeszcze czynniki ryzyka są związane z obligacjami?

Innym czynnikiem ryzyka jest ryzyko związane z emitentem. O ile niewypłacalności spółek zdarzają się często, o tyle w przypadku państw jest to rzadsze zjawisko. Rządy bankrutują głównie za sprawą wojen, które rujnują gospodarkę, a jednocześnie wymagają ogromnych wydatków, albo głębokich kryzysów. To oznacza, że na obligacjach skarbowych największe straty można ponieść nie tylko w przypadku inflacji. Na szczęście takie sytuacje są dość rzadkie, a notowania instrumentów zabezpieczających przed takim scenariuszem pokazują, że w Polsce jest on wciąż dość mało prawdopodobny. Nie można zapominać także o ryzyku płynności. Jeśli na rynku jest mało ofert, inwestor może zostać zmuszony do sprzedaży po niekorzystnej cenie. Z takim problemem można się zetknąć na GPW, ponieważ duzi inwestorzy trzymają się rynku międzybankowego.

Czytaj więcej

Słaby złoty pozostanie z nami na dłużej

6. Czy na obligacjach nie dało się zarobić?

Stałokuponowe obligacje polskiego skarbu zapadające w 2030 r. przyniosły w ciągu ostatnich 24 miesięcy aż 40 proc. straty. Dla porównania indeks polskich akcji WIG jest w tym czasie na 11-procentowym plusie, a przeliczony na złote indeks giełdy nowojorskiej S&P 500 wzrósł o 41 proc. (związana z inflacją utrata wartości złotego sprawia, że obliczane w nim stopy zwrotu można uznać wręcz za optymistyczne). To oznacza, że banki i instytucje finansowe, które inwestowały w polskie obligacje, poniosły w większości dotkliwe straty.

W przypadku inwestorów indywidualnych głębokie straty poniosła większość tych, którzy inwestowali w obligacje o stałym oprocentowaniu, czy to samodzielnie, czy za pośrednictwem funduszy. Spośród tych ostatnich ograniczyć straty zdołały tylko nieliczne inwestujące w obligacje o zmiennym oprocentowaniu lub w takie o krótkich zapadalnościach. Jednak już wśród obligacji detalicznych popularne są te indeksowane do inflacji, które przyniosły – przynajmniej w kategoriach nominalnych – spore zyski.

7. Kiedy nadejdzie moment do kupna?

Każdą wyprzedaż można potraktować jako okazję do kupna, jednak ciężko stwierdzić, czy obligacje o stałym oprocentowaniu najgorsze mają już za sobą. Aby niekorzystna tendencja się odwróciła, konieczny będzie przełom na rynkach światowych. To będzie jednak możliwe, dopiero gdy oczekiwania co do przyszłych stóp Fedu zaczną iść w dół, a do tego niezbędne będą sygnały, że jego walka z inflacją przynosi skutki.

Czytaj więcej

Monety lepszą lokatą niż obrazy. Wojna i inflacja umocniły to przekonanie

Tymczasem aby na tle świata gorzej przestał się zachowywać polski rynek, potrzeba będzie załagodzenia napięć na Wschodzie oraz w relacjach Polski z UE. Podobnie pomogłaby poprawa nastrojów na globalnych rynkach, na które rzutuje groźba głębokiej recesji w Europie, bo to także zniechęca międzynarodowy kapitał do inwestowania nad Wisłą. Jednocześnie zmiana kierunku, w którym podążają polskie obligacje, wymagałaby odejścia od proinflacyjnej polityki.

Na razie takich sygnałów nie widać, jednak warto przypomnieć, że rynki wyprzedzają sytuację w gospodarkach. W 2015 r. różnica w rentownościach obligacji polskich i niemieckich zaczęła rosnąć jeszcze na wiele miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, co mogło oznaczać dyskontowanie przez inwestorów w oparciu o zmiany w sondażach dojścia do władzy obozu z proinflacyjnym programem na sztandarach. Dzisiaj na rok przed wyborami sondaże systematycznie zmieniają się w przeciwnym kierunku.

Niespotykana wcześniej skala wyprzedaży polskich stałokuponowych papierów skarbowych zachęca do odświeżenia wiedzy o rynkach obligacji. Oto wszystko, co średnio zaawansowany inwestor powinien o nich wiedzieć.

Rentowności polskich obligacji skarbowych biją kolejne niechlubne rekordy – w przypadku dzisięciolatek w październiku pierwszy raz od ponad 20 lat chwilowo znalazły się powyżej 9 proc. Za wyprzedażą stoi cały szereg czynników zarówno globalnych, związanych ze skokiem inflacji i przeciwdziałaniem mu przez banki centralne, jak i krajowych (czytaj s. 1).

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Rynek Kapitałowy
Złoty zaliczył solidną przecenę. Szybko się nie podniesie
Materiał Promocyjny
Podróżuj ekologicznie! Program Fundusze Europejskie dla zrównoważonej mobilności
Rynek Kapitałowy
Giełdowe perełki w drodze na nowe szczyty
Rynek Kapitałowy
Dywidendowe ostatki na GPW w 2023 roku. Jeszcze można się załapać
Rynek Kapitałowy
Czarne chmury zbierają się nad giełdą
Materiał Promocyjny
„Skoro wiemy, że damy radę, to zróbmy to”. Oto ludzie, którzy tworzą Izerę
Rynek Kapitałowy
Spółki z mWIG40 warte uwagi. Nawet trzycyfrowe zyski
Rynek Kapitałowy
Inwestycyjne hity pierwszego półrocza 2023 z GPW