Otwarcie nowej szkoły w Warszawie będzie sukcesem czy katastrofą dla stołecznych urzędników?

Niebawem dowiemy się, czy długo oczekiwane otwarcie nowej placówki oświatowej w drugiej największej warszawskiej dzielnica, czyli Białołęce, będzie sporym sukcesem, czy katastrofą dla ekipy Prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Już we wrześniu szkoła podstawowa przy ul. Warzelniczej przyjmie pierwszych uczniów w swoje progi. Wybudowana za 47,3 miliona złotych placówka wygląda imponująco. W tle lata opóźnień w budowie, brak połączenia komunikacyjnego i protesty mieszkańców domagających się realizacji obietnic wyborczych prezydenta Warszawy. Szkoła miała być gotowa we wrześniu 2017 r., ale liczne problemy z wykonawcami oraz procedury biurokratyczne spowodowały duży poślizg. To bardzo potrzebna dzielnicy inwestycja, gdyż inne placówki są przepełnione, a dzieci muszą uczyć się często o bardzo niedogodnych porach.

Protesty „żółtych kamizelek” z Białołęki

Od lat mieszkańcy nie mogą dojechać do pracy, urzędów, szkół czy jednostek służby zdrowia. Powodem jest brak bezpośredniego połączenia autobusowego i chodnika na ul. Cieślewskich. Warszawski ratusz jak dotąd nie umie poradzić sobie z problemem, który stoi na drodze do ich skomunikowania. W ocenie Urzędu Miasta jest nim areszt śledczy, który wystaje na zakręcie, uniemożliwiając właściwy manewr skrętu pojazdom o gabarytach autobusowych. Zniecierpliwieni bezczynnością władz mieszkańcy w kwietniu rozpoczęli protest, alarmując o tym fakcie media. Teraz czekają na ostateczne decyzje i pomoc Prezydenta Warszawy. Wywiesili nawet olbrzymi billboard, w którym wzywają Rafała Trzaskowskiego do wywiązania się z obietnic wyborczych, założyli blog dotrzymajslowa.waw.pl, planują pikietę, a w ostateczności – jak sami mówią – tzw. „akcję żółtych kamizelek” z paleniem opon.

Białołęczanie wierzą jednak, że nie będzie to konieczne i czekają na spotkanie zwołane z inicjatywy burmistrza dzielnicy. Pomimo, że inwestycja nie leży w kompetencjach władz dzielnicy nowy burmistrz Białołęki Grzegorz Kuca, mocno zabiega o szybkie rozwiązanie tej kwestii. – Jeśli chodzi o działania dzielnicy w sprawie przebudowy skrzyżowania ulic Cieślewskich i Orneckiej – w kwietniu zwróciliśmy się do Biura Funduszy Europejskich i Polityki Rozwoju z prośbą o wprowadzenie do Wieloletniej Prognozy Finansowej m.in. Warszawy zadania inwestycyjnego pod nazwą: „Kompleksowa modernizacja ulicy Cieślewskich w Dzielnicy Białołęka”. Białołęka od lat boryka się z problemem niewydolnego układu drogowego relacji Wschód – Zachód. Aby usprawnić ten kierunek oraz umożliwić zrównoważony rozwój tej części dzielnicy, jak również wprowadzić zbiorową komunikację autobusową, niezbędna jest modernizacja znajdującej się w zarządzie ZDM-u ul. Cieślewskich. W realizację planowej przebudowy udało się władzom Białołęki zaangażować prywatnych inwestorów, którzy zadeklarowali chęć partycypowania w kosztach przyszłej inwestycji – mówi burmistrz.

Imponująca szkoła, ale bez dojazdu dla uczniów i nauczycieli?

– Każda nowa szkoła na Białołęce to lepsze warunki do nauki i pracy dla naszej wyjątkowo szybko rozwijającej się dzielnicy. Tym bardziej cieszy widok gotowej placówki przy ul. Warzelniczej. Obecnie trwają procedury odbioru, co oznacza, że placówka zostanie otwarta 2 września. W jej murach nowy rok szkolny 2019/2020 powita ok. 1000 uczniów, aż w 37 oddziałach. Pierwotnie szkoła była projektowana jako zespół placówek: szkoła podstawowa i gimnazjum. Jednak po reformie systemu oświaty likwidującej gimnazja, uruchomiona tutaj będzie tylko szkoła podstawowa – informuje Marzena Gawkowska, rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Białołęka.

Niedawno Przewodniczący Rady Dzielnicy Białołęka Piotr Jaworski wskazał na duży problem nowej placówki – Pierwszego września nastąpi otwarcie, będzie to jedna z największych szkół w Polsce – na jednej zmianie będzie się uczyć około tysiąca dzieci. Część uczniów będzie pozbawiona dojazdu komunikacją miejska, nie mówiąc o braku chodnika prowadzącego do tej szkoły – mówi.

Radny Dzielnicy Białołęka Piotr Gozdek potwierdza, że w maju b.r., odbyło się w tej kwestii, spotkanie w komisji Biura Polityki Mobilności Urzędu Miasta na którym urzędnicy Ratusza zadeklarowali, iż po raz kolejny wystąpią o środki unijne, natomiast ZTM ma przetestować przejazd na tej trasie krótkich autobusów w celu zapewnienia przynajmniej tymczasowego rozwiązania braku komunikacji dla mieszkańców i dzieci do nowej szkoły. – Jak policzyliśmy na tym spotkaniu procedura budowy to okres ok. 3 lat, a szkoła ruszy już we wrześniu, temat jest trudny – mówi radny. Gozdek szuka rozwiązania w Ministerstwie Sprawiedliwości, które mogłoby przesunąć ograniczający widoczność mur zakładu karnego. Jednak stołeczny Ratusz traktuje takie rozwiązanie bardzo sceptycznie. Radny podkreśla, że nie na tę chwilę nie ma innych realnych rozwiązań problemu, jak przebudowa łuku lub budowa ronda. To pierwsze jest tańsze. Tłumaczy to kwestiami bezpieczeństwa i niezbędnego wykupu gruntów. To samo potwierdzają władze Warszawy.

Burmistrz Białołęki uspokaja i organizuje spotkanie

Sprawę na razie uspokoił burmistrz Kuca, który obiecał zorganizowanie spotkania wszystkich decydentów z ramienia Urzędu Miasta wraz z mieszkańcami, w celu przedstawienia konkretnych rozwiązań. Otrzymał on w maju kolejną petycję od Białołęczan w tej sprawie, ale sami zainteresowani przygotowują już następną. – Należy odnotować także, że 20 maja odbyły się przejazdy testowe autobusem 12-metrowym. Pokazały brak możliwości przejazdu ulicą Cieślewskich ze względu na: ciasny łuk na skrzyżowaniu z ul. Ornecką w obu kierunkach; drzewa w skrajni drogi; słupy w skrajni drogi; ciasny łuk za pętlą Białołęka Dworska, w kierunku ul. Płochocińskiej. W najbliższym czasie Zarząd Transportu Miejskiego planuje przeprowadzić podobny przejazd testowy najkrótszym autobusem, czyli 9 metrowym. – donosi Tomasz Demiańczuk z biura prasowego Urzędu m. St. Warszawy.

Inwestycja „na wczoraj” rozwiązania „na dziś”

– Burmistrz musiałby pomóc wpłynąć na ZMiD, aby inwestycja znalazła się na początku kolejki harmonogramu. To nie jest duża inwestycja, poza tym ZMiD ma doświadczenie w bardziej skomplikowanych inwestycjach jak przebudowie mostu i rondo przy ul. Zdziarskiej. Wiedzą jak napisać specyfikację zamówienia i wszystko szybko przeprowadzić. Należy przyspieszyć też rozmowy z deweloperami którzy zadeklarowali już wsparcie – zaznacza radny Gozdek. Powtarza też zasłyszane, choć niepotwierdzone informacje, że środki na rozwiązanie zostaną znalezione. – Trudno mi to zweryfikować, ale jakaś poważna szansa jest. Miasto doskonale wie, że to inwestycja „ na wczoraj” Otwarcie szkoły na 1.500 uczniów, oraz wybudowanie kolejnych osiedli spowoduje, że jeśli w sprawie nic się nie zmieni, to już na początku wakacji, wybuchnie bardzo poważny protest mieszkańców – alarmuje radny PiS. Odpowiedzialnym za wykonanie inwestycji od strony ZMiD byłby Piotr Smoczyński, który jako radny Białołęki oraz zastępca dyrektora Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych sprawę zna bardzo dobrze i ma kompetencje, żeby szybko i sprawnie ją zrealizować.

Prezydent Trzaskowski dotrzyma wyborczej obietnicy 

Rozmawiając o ulicy Cieślewskich należy wspomnieć o dużym zadaniu inwestycyjnym jakim będzie modernizacja całej drogi. Chodzi tutaj bowiem nie tylko o przebudowę szczególnie trudnego skrzyżowana z ulicą Ornecką, ale także budowę odwodnienia jezdni, chodników czy przystanków autobusowych. W tym celu niezbędny będzie też wykup gruntów – konieczny do budowy skrzyżowania w nowym układzie i zmiany przebiegu ul. Cieślewskich. Szacujemy, że koszt inwestycji może wynieść od kilku do kilkunastu milionów złotych. Z tego względu zadanie to należy wprowadzić do Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta stołecznego Warszawy. Jesteśmy świadomi jak duże znaczenia dla mieszkańców Białołęki ma przebudowa tej drogi, dlatego też będziemy starać się podjąć działania jak najszybciej – gdy tylko w budżecie pojawią się środki (pochodzące np. z oszczędności przetargowych) – informuje Tomasz Demiańczuk z Biura Prasowego Stołecznego Ratusza.

Aby poprawić sytuację na już, nie czekając na przebudowę skrzyżowania, ZTM wraz z przedstawicielami Dzielnicy Białołęka dokonał próbnego przejazdu autobusem o długości 12 metrów. Planowany jest jeszcze jeden próbny przejazd pojazdem o długości 9 metrów. Wówczas będziemy wiedzieli, czy jest szansa na wprowadzenie komunikacji miejskiej w najbliższym czasie. Jeśli chodzi o spotkanie z mieszkańcami – chętnie zaprosimy na nie, gdy tylko będziemy mieli informacje, które będziemy mogli przekazać – czyli nadejdzie odpowiedź na nasze pismo w sprawie przyznania środków na przebudowę skrzyżowania, i gdy otrzymamy informację od ZTM, dotyczącą możliwości uruchomienia komunikacji miejskiej przed przebudową newralgicznego miejsca – dodaje burmistrz Kuca.

Obecnie w ZTM analizowana jest też możliwość korekty tras autobusów w tym rejonie i skierowanie komunikacji autobusowej ulicą M. Hemara dzięki czemu rejon szkoły na ul. Warzelniczej byłby obsłużony przez Warszawski Transport Publiczny.

Marcin Kownacki

Mogą Ci się również spodobać

Gdzie szukać najlepszych lokat? 18 – 24 lutego 2019 r.

Co tydzień analizujemy rynek lokat terminowych i prezentujemy listę najlepiej oprocentowanych depozytów zakładanych na ...

Branża e-commerce – co wpływa na jej rozwój?

Branża e-commerce przeżywa swój złoty okres. Z roku na rok coraz więcej osób decyduje ...

Wakacyjne porządki w oddziałach

Niektóre banki skracają godziny pracy swoich oddziałów latem. Inne likwidują czy modernizują swoje oddziały. ...