Jak zwalczać wyzysk na rynku sztuki

Ukazał się kolejny numer czasopisma naukowego „Santander Art And Culture Law Review” (SAACLR).Znajdują się w nim teksty o kolekcjonerstwie oraz patologiach na rynku sztuki.

Publikacja: 05.10.2016 19:00

Jak zwalczać wyzysk na rynku sztuki

Foto: pieniadze.rp.pl

Autorami są prawnicy z krajowych wyższych uczelni. Czasopismo wydawane jest przez Uniwersytet Kazimiera Wielkiego w Bydgoszczy, a finansowane przez Bank Zachodni WBK w ramach Santander Universitades.

Najnowszy numer otwiera wywiad „Jak być bogatym”. Jest to rozmowa z marszandem Andrzejem Starmachem, który od kilkunastu lat jest dopuszczany do udziału w Art Basel w Bazylei, najbardziej prestiżowych międzynarodowych targach sztuki. Czytelników zaskoczy to, że w Bazylei transakcje zawiera się poprzez podanie ręki i wymianę wizytówek. U nas nawet skomplikowane umowy prawne nie gwarantują, że warunki zostaną dotrzymane.

Wojciech Szafrański, Alicja Jagielska-Burduk i Katarzyna Jóźwiak ostrzegają przed zmowami cenowymi na naszym rynku sztuki. Z tekstu tego dowiemy się, jakie przepisy prawa ograniczają ryzyko zmowy cenowej i praktyki monopolistyczne w handlu sztuką.

Warto przeczytać analizę Jana Andrzejewskiego i Wojciecha Szafrańskiego o wyzysku na rynku sztuki. Ze zjawiskiem tym mamy do czynienia wtedy, gdy antykwariusz np. wykorzysta niewiedzę właściciela antyku i kupi go za cenę rażąco niższą od rynkowej. Autorzy obszernie cytują artykuł „Cicha aukcja, głośny skandal” z „Moich Pieniędzy” (3 kwietnia 2003 r.). Dotyczy on afery z obrazem Leona Chwistka. Dzieło zostało kupione za 35 tys. zł, a następnie zaoferowane za 320 tys. zł. Autorzy dają szczegółowe rady, jak wyzyskana osoba może egzekwować swoje prawa.

Do wyzysku prowadzi też zawyżanie cen na aukcjach w wyniku fikcyjnych licytacji. Oficjalnie podawana jest rekordowa cena, która jest nieprawdziwa. Potem nieświadomym klientom sprzedaje się równorzędne dzieła po zawyżonych cenach.

Piotr Stec pisze, że niedoskonałe prawo jest praprzyczyną dzisiejszych problemów na naszym rynku sztuki, np. tandetnych usług eksperckich czy manipulacji na aukcjach prowadzących do kształtowania sztucznego popytu.

Weronika Wielicka z SGH jest autorką obszernej i wnikliwej analizy „Przyczyny słabości art bankingu w Polsce. Uwagi na tle porównawczym w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii”. Jakie to przyczyny? Brak standardów wypracowanych na świecie i odpowiednich regulacji prawnych. Pracownicy naszych banków generalnie nie są przygotowani do świadczenia tego typu usług. Poza tym nasza sztuka nie ma wartości ponadnarodowej, uniwersalnej, a jej potencjał inwestycyjny jest niski. Art banking w Polsce w praktyce nie istnieje. Weronika Wielicka pokazuje, jak odróżniać fakty od pobożnych życzeń.

Lektura numeru (liczy 300 stron) nasuwa pytanie, dlaczego na krajowym rynku sztuki i wśród kolekcjonerów nie prowadzi się badań. Z tego powodu rozważania autorów mają charakter mocno teoretyczny. Bodaj jedyne badania wykonał Ryszard Kruk, autor portalu www.kolekcjonerstwo.pl. Wyniki opublikował w tomie „Kolekcjonerstwo polskie XX i XXI wieku”, wydanym przez Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów w 2015 r. W najnowszym numerze czasopisma SAACLR możemy przeczytać tekst Bernadetty Czapskiej o edukacyjnej wartości portalu o kolekcjonerstwie.

Sztuka
Zdrożeją obrazy malarzy kolorystów
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sztuka
Tanio kupowali zaginione dzieła i odsprzedawali je za miliony
Sztuka
Tanie wybitne obrazy jako fundusz emerytalny. W co zainwestować
Sztuka
Nikifor na wystawie. Prace niespotykane na rynku
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Sztuka
Sztuka komiksu na inwestycję i do zbioru