Jak wygląda rynek sztuki po wybuchu wojny w Ukrainie? Odbyło się już kilka aukcji. Są one testem kondycji krajowego rynku. Nie ma objawów załamania. Niektórzy nasi antykwariusze mają tylko wątpliwości, czy dziś wypada sprzedawać rosyjskie srebra. Na świecie zrezygnowano ze specjalistycznych aukcji dla Rosjan.

Czytaj więcej

Wystawa najważniejszej artystki epoki art déco. Polska ikona swoich czasów

Malczewski za milion

Warto zobaczyć zwłaszcza wyniki dwóch wielkich aukcji, jakie 20 marca zorganizowała Agra-Art. Na aukcji sztuki dawnej nie było ostrych licytacji jak poprzednio. Niektóre dzieła sprzedano za cenę niższą od dolnej granicy wyceny szacunkowej. Jednak te wyceny są wysokie, więc nie było strat.

Inwestycyjnym hitem oferty był wybitny obraz Jacka Malczewskiego. Został kupiony względnie tanio. Przybito młotkiem cenę 1,030 mln zł, przy wycenie szacunkowej 1,2–2 mln zł i cenie wywoławczej 900 tys. zł. Dobrze sprzedano pejzaż Jana Stanisławskiego.

Organizatorzy powinni być zadowoleni. Aukcja sztuki dawnej przyniosła wysokie obroty ok. 3,469 mln. zł. Na aukcji sztuki współczesnej obroty wyniosły aż 5,170 mln. To pierwszy przypadek, że na aukcji sztuki współczesnej obroty były wyższe.

Jak zawsze ostro licytowano obrazy Zdzisława Beksińskiego. Po licytacji jednego z obrazów przybito młotkiem wysoką cenę 710 tys. zł, przy cenie wywoławczej 200 tys. zł. Z opłatami aukcyjnymi daje to blisko milion złotych. Dobrze zakończyły się aukcje również innych firm. Niektóre wyniki są niższe, ale nie ma generalnej korekty cen.

Ukraiński malarz Iwan Trusz jest popularny na polskim rynku

Ukraiński malarz Iwan Trusz jest popularny na polskim rynku

Agra-Art.

Rosjanie wykluczeni z rynku

Rynek aukcji daje sobie radę. Natomiast zdecydowanie mniej osób przychodzi do galerii. Niektórzy antykwariusze wprost mówią, że od czasu agresji Rosji na Ukrainę „klientów wymiotło”.

Na świecie domy aukcyjne świecie Christie’s i Sotheby’s w Londynie zrezygnowały z organizowania specjalistycznych aukcji dla Rosjan. Co roku odbywały się zwykle dwie aukcje rosyjskich dzieł sztuki. Aukcje zlikwidowano w ramach sankcji nałożonych na Rosję. Sankcje to jedno, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek podpowiadał, że bogaci rosyjscy koneserzy sztuki stracili już swoje majątki. Zostały one skonfiskowane na świecie. W ramach sankcji przeciwko Rosji zamrożono aktywa finansowe bogatych Rosjan.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ
Rosyjsko-polska obligacja z 1896 rok

Rosyjsko-polska obligacja z 1896 rok

Gabinet Numizmatyczny Damian Marciniak

Wspólna historia

Ciekawostką jest to, że na brytyjskich aukcjach dla Rosjan sprzedawano również dzieła polskich malarzy, np. Henryka Siemiradzkiego. Rosjanie uważają, że to ich artysta. Dlaczego?

Faktem jest, że Siemiradzki ukończył elitarną akademię sztuki w Petersburgu. Utrzymywał się z carskich zamówień. Gościł cara w swojej pracowni. Polski Słownik Biograficzny (zeszyt 152) podaje, że ojciec malarza był rosyjskim generałem. W katalogach brytyjskich aukcji przy nazwisku Siemiradzkiego, rosyjskim zwyczajem, podawano tzw. otczestwo, czyli imię ojca.

Czytaj więcej

Polski rynek sztuki zaskoczył największych optymistów. Wielki wzrost cen i ruchu

Mamy wspólną historię z Rosją. Jakie to ma dziś znaczenie dla naszego rynku? Na przykład na krajowym rynku stale sprzedawane są polsko-rosyjskie numizmaty z czasów, kiedy Polska była pod zaborami. Czy w ramach sankcji te numizmaty mamy wycofać z handlu? Rzecz dotyczy np. akcji, obligacji, monet, banknotów. To tysiące zabytków rocznie!

Na majowej aukcji Warszawskiego Centrum Numizmatycznego będzie np. medal srebrny wybity przez carycę Katarzynę II z jej wizerunkiem na awersie. Na rewersie pod godłem Rosji przedstawiono dwa dokumenty, na których opisano rozbiory Polski. Medal wybito w 1793 oku, wystartuje z ceną 60 tys. zł.

Na polskim rynku rosyjskie obrazy należą do rzadkości. Co parę lat pojawia się obraz na przykład Ajwazowskiego. Z ukraińskich artystów zdarzają się obrazy przede wszystkim Iwana Trusza oraz Aleksandra Nowakiwskiego.

Nowa wystawa

W Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu kilka dni temu otwarto wystawę prywatnej kolekcji pt. „K3Kolekcję stworzyli Bożena i Ryszard Krukowie. Pokazano zabytkowe dokumenty, zdjęcia, plakaty i pocztówki oraz obrazy związane z Krakowem. Eksponaty uszeregowano w pięciu działach. Są przedmioty związane z Wawelem, krakowskim rynkiem oraz barbakanem. Szczególne miejsce zajmują pamiątki związane ze Stanisławem Wyspiańskim, w tym dotyczące „Wesela” (jest pierwsze wydanie dzieła oraz afisz zapowiadający prapremierę). Piąty dział zbiorów to „Gabinet Krakusa”. Pokazano ok. 100 eksponatów. To efekt 30 lat kolekcjonerstwa. Zgromadzono dzieła sztuki z drugiego planu. To dowodzi, że nawet niewielkim nakładem finansowym można stworzyć zbiór o dużej wartości poznawczej i artystycznej. Warto przypomnieć, że Ryszard Kruk od lat redaguje portal „Kolekcjonerstwo dla wiedzy” (www.kolekcjonerstwo.pl). Wystawa potrwa do 31 lipca. Na stronie nowosądeckiego muzeum (www.sacz.pl) warto pilnować, kiedy odbywają się tzw. oprowadzania kolekcjonerskie. Najbliższe z nich odbędzie się 9 kwietnia.