Nie rezygnujmy ze szkolnego ubezpieczenia NNW

Shutterstock

Początek roku szkolnego to tradycyjnie czas zakupu grupowych polis NNW. Czy w czasie pandemii ubezpieczenia te są uczniom potrzebne?

Szkolne ubezpieczenia NNW dla dzieci nie są obowiązkowe, a przy obecnej niepewności co do tego, jak będzie wyglądała nauka w najbliższych miesiącach wielu rodziców może zastanawiać się nad celowością zakupu tego ubezpieczenia. Wprawdzie składka za polisę zwykle jest niewysoka ale początek roku szkolnego obfituje w mnóstwo wydatków i dla wielu rodzin kilkadziesiąt złotych ma duże znaczenie.

Warto sprawdzić: Dziecko może łatwo wyczyścić nam konto grając na telefonie

Składka roczna od jednego ucznia zależy od wybranej sumy i zakresu ochrony, typu i profilu placówki, liczby osób zwolnionych z opłaty składki, a także dotychczasowego przebiegu ubezpieczenia, zwykle wynosi między 25 a 50 zł. Szkoły zwykle dopasowują polisę do uczniów z mniej zamożnych rodzin, żeby każdy był w stanie zapłacić składkę. Jednak niższa składka to także niższa suma ubezpieczenia oraz skromniejszy zakres ochrony.

Nie tylko w szkole

Rezygnacja ze szkolnej polisy NNW może jednak się zemścić. Wypadki mogą zdarzyć się nie tylko w szkole, ale też w domu, na placu zabaw czy w czasie wyjazdu na zimowisko lub na wakacje, a dzisiejsze polisy szkolne zapewniają ochronę nie tylko w szkole, ale i poza nią.
Szkolne ubezpieczenie NNW ma chronić przed finansowymi konsekwencjami w razie nieszczęśliwego wypadku dziecka. Powinno też pomóc w organizacji pomocy, leczenia i rehabilitacji. Pomoc nie jest w nieograniczonej wysokości. Kluczowe znaczenie ma wysokość sumy ubezpieczenia, od której zależy często wysokość poszczególnych świadczeń. Świadczenie w maksymalnej wysokości dostaje się tylko wtedy, gdy uszczerbek na zdrowiu wyniesie 100 proc. (czyli w razie ciężkiej niepełnosprawności) oraz w razie śmierci ubezpieczonego. W razie uszczerbku częściowego ubezpieczyciel wypłaca świadczenie bądź za samo zajście zdarzenia (jak np. pobyt w szpitalu dłuższy niż siedem dni), bądź jako określony procent sumy ubezpieczenia, odpowiadający procentowi trwałego uszczerbku na zdrowiu, określanemu w tabeli, w której każdemu rodzajowi trwałego uszczerbku na zdrowiu jest przyporządkowany konkretny procent sumy ubezpieczenia. Czyli jeśli suma ubezpieczenia wynosi 20 tys. zł, a dany wypadek jest określany jako 5-procentowy uszczerbek n zdrowiu, to świadczenie wyniesie 1000 zł.

Warto sprawdzić: Konto dla dziecka. Prześwietlamy ofertę banków

Zdarza się jednak, że towarzystwa proponują progresywną wypłatę świadczeń, wtedy możemy mieć na przykład za 1 proc. stwierdzonego uszczerbku wypłatę wysokości 2 proc. sumy ubezpieczenia, ale takie rozwiązanie związane jest z wyższą składką za ubezpieczenie.

Warto sprawdzić, jakie są kwoty odszkodowań za najbardziej prawdopodobne urazy, np. złamanie ręki (kości przedramienia), urazy kolan i stawów skokowych, wybite zęby.

Zakres ochrony szkolnego NWW

O ile regułą jest, ze polisy działają poza szkołą, to już nie jest oczywiste, że wszystkie aktywności włączone są w zakres ubezpieczenia. Jeśli dziecko uprawia jakiś sport, to sprawdźmy, czy wypadki, do których dojdzie podczas uprawiania tego sportu objęte są ubezpieczeniem.
Najlepiej, jeśli polisa obejmuje nie tylko wypłatę świadczenia za uszczerbek na zdrowiu, ale też koszty leczenia i rehabilitacji. Ubezpieczenie może też pokrywać koszty lekarstw czy zaopatrzenie ortopedyczne, ale do określonych limitów. Przydatnym rozwiązaniem może też być zasiłek szpitalny, ale pod warunkiem, że ubezpieczyciel gwarantuje wysokie świadczenie dzienne, a limit dni spędzonych w szpitalu lub na zwolnieniu nie jest niemożliwy do spełnienia.

Często też polisy zapewniają zwrot wydatków związanych z leczeniem prywatnym, a także szereg przydatnych świadczeń dodatkowych, jak możliwość skorzystania z pomocy korepetytora po wypadku czy usługi assistance (np. zorganizowanie pomocy medycznej, umówienie wizyty lekarskiej, zorganizowanie transportu medycznego, rehabilitacji, dostarczenie do miejsca pobytu leków, domowa opieka pielęgniarska, czy lekcje prywatne). Niektóry polisy mają w ofercie ciekawe świadczenia, np. Axa oferuje ubezpieczenie ochrony prawnej od hejtu w internecie, z sumą ubezpieczenia 15 tys. zł, a InterRisk pakiet kleszcz, dzięki któremu ubezpieczyciel wypłaca 1 tys. zł za zdiagnozowanie u dziecka boreliozy.

Warto sprawdzić: Gdy dziecko wpadnie pod samochód zapłacą z OC, ale mniej

Obecnie na znaczeniu zyskała kwestia, czy ubezpieczenia szkolne obejmują zachorowanie na Covid-19. Włączenie do zakresu zakażenia koronawirusem to już praktycznie standard rynkowy, Covid-19 traktowany jest jako poważna choroba i z tego tytułu przysługuje świadczenie, o ile dana polisa obejmuje poważne zachorowania. Jeśli dziecko trafi do szpitala, to może otrzymać dodatkowo świadczenie szpitalne.

Zakupy po nowemu

Nie wiadomo też, w jaki sposób będą te ubezpieczenia dystrybuowane, gdyż w obecnym czasie o radach rodziców gromadzących się w szkole, jak w poprzednich latach, można zapomnieć, ale to już jest wyzwanie dla ubezpieczycieli, którzy muszą dostosować swoje narzędzia do zmieniających się okoliczności. Poradzili sobie oni znakomicie ze sprzedażą innych polis w warunkach pandemii, to zapewne świetnie dadzą sobie radę ze sprzedażą polis szkolnych.

Kłopot w tym, że zarówno dyrekcje szkół, jak i rodzice, mają teraz na głowie mnóstwo ważniejszych spraw od polisy, a oferta ubezpieczeniowa powinna być dopasowana do oczekiwań konkretnej placówki oświatowej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Postawiliśmy na akcje zagraniczne

Zdajemy sobie sprawę, że naszych członków interesuje pomnażanie ich kapitału emerytalnego – mówi Andrzej ...

Nie każdego stać na zatrudnienie opiekunki

Odszkodowanie za opiekę nad bliską osobą się należy

Ubezpieczyciel powinien wypłacać odszkodowanie z tytułu nieodpłatnej opieki osoby bliskiej nad poszkodowanym, np. w ...

Czego się boi typowy singiel

Towarzystwa mają oferty dla osób żyjących w pojedynkę Z danych GUS wynika, że jednoosobowe ...