Szaleństwo na rynku numizmatów, nie tylko z PRL. Zawrotne ceny na aukcjach

Rekordowo zakończyła się marcowa aukcja Antykwariatu Numizmatycznego Michał Niemczyk. Przez cztery dni sprzedano ponad 3,5 tysiąca historycznych numizmatów, w sumie ok. 99 proc. oferty. To dobra prognoza dla trzech nadchodzących aukcji.

Publikacja: 05.04.2023 20:08

Fragment banknotu 100 zł z 1948 roku

Fragment banknotu 100 zł z 1948 roku

Foto: Adobe Stock

W Internecie dostępne są wyniki licytacji. Oferta jest precyzyjnie posegregowana. Łatwo znaleźć interesujące nas obiekty. Warto poznać zwłaszcza wyniki licytacji numizmatów PRL. Z aukcji na aukcję rośnie popyt na te obiekty. Każdy Polak może mieć takie skarby w domu.

Na przykład obiegowy banknot o nominale 100 zł z 1948 roku osiągnął cenę 2,7 tys. zł. Banknot 50 zł z tego samego roku sprzedano za 1,8 tys. zł. Z kolei banknot z 1948 roku o nominale 20 zł poszedł za 850 zł. To sygnał, że nawet pospolite banknoty poniewierające się w naszych domach, mogą już mieć przyzwoitą rynkową cenę.

Czytaj więcej

Komiks. Rynek kolekcjonerski rozgrzany. Niebotyczne wyceny na aukcjach

Na rynku historycznych banknotów zapanowało szaleństwo,

Ceny historycznych banknotów rosną najszybciej. Warto w celach edukacyjnych przejrzeć w Internecie Indeks Rynku Polskich Banknotów Kolekcjonerskich. Opracował go kolekcjoner Michał Janik.

Wysokie ceny osiągają idealnie zachowane bony dewizowe Banku Pekao. Na przykład bon o nominale 50 dolarów osiągnął na aukcji cenę 4,6 tys. zł, przy cenie wywoławczej 1,2 tys. zł.

4,6 tys. zł osiągnął bon dewizowy o nominale 50 dolarów.

4,6 tys. zł osiągnął bon dewizowy o nominale 50 dolarów.

Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk

Jako ciekawostkę warto podać, że bon o nominale 5 centów ostatnio w codziennej sprzedaży osiągnął w cenę 3 tys. zł przy cenie wywoławczej 200 zł. Ten przykład dobrze ilustruje dynamikę ostrych licytacji.

Monety z PRL

Z aukcji na aukcję umacnia się wysoka rynkowa pozycja numizmatów z Polski Ludowej. Nie są to pojedyncze licytacje. Wyniki kolejnych aukcji pokazują, że klienci konsekwentnie ostro licytują równorzędne obiekty. Ceny rosną systematycznie. To jest rynkowa tendencja.

Dla najmłodszych kolekcjonerów numizmaty z czasów PRL to już zabytki, ponieważ mają po 60-70 lat. Ale wysokie ceny osiągają także numizmaty z lat dziewięćdziesiątych XX wieku.

Rekordowo sprzedawano międzywojenne odznaki pułkowe. Przy cenie startowej ok. 3 tys. zł osiągały zwykle średnią cenę sprzedaży ok. 18 tys. zł. Od lat Polacy kompletują w ten sposób rodzinne pamiątki. W rodzinie zachowało się zdjęcie pradziadka w mundurze z odznakami. Same odznaki nie zachowały się. Teraz rodziny skupują na aukcjach odznaczenia, jakie widać na archiwalnym zdjęciu na mundurze przodka.

Czytaj więcej

Szał na numizmaty, zwłaszcza z PRL

Na rynku numizmatów są obiekty w różnych przedziałach cenowych. To przyciąga tłumy kolekcjonerów lub inwestorów. Na aukcji Niemczyka ostro licytowano np. monety spółdzielni wojskowych. To pieniądz zastępczy, którym płacono w kantynach.

Przed aukcją Niemczyka również rekordowo zakończyła się siedmiodniowa aukcja Gabinetu Numizmatycznego Damian Marciniak oferowano ok. 5 tysięcy obiektów. Sprzedano ponad 96 proc. oferty. Do aukcji zarejestrowała się rekordowa liczba uczestników. Nigdy wcześniej nie było tylu licytujących.

Wyniki obydwu wielkich aukcji to znakomita prognoza na ten rok. Kupują nie tylko kolekcjonerzy, ale także nowi klienci, którzy chcą uchronić nadwyżki finansowe przed inflacją.

Nadchodzące aukcje numizmatów

Krakowska Desa 15 kwietnia wystawi ok. 500 monet. To oferta na każdą kieszeń, nie ma obiektów droższych niż 100 tys. zł. Jest bogaty zestaw monet książąt i królów polskich z okresu średniowiecza i czasów nowożytnych. Natomiast 1 maja w Krakowie odbędzie tematyczna aukcja tylko falerystyki.

Na 60 tys. zł wyceniono niepozorny banknot z Powstania Kościuszkowskiego.

Na 60 tys. zł wyceniono niepozorny banknot z Powstania Kościuszkowskiego.

Warszawskie Centrum Numizmatyczne

Z kolei Warszawskie Centrum Numizmatyczne 13 maja wystawi ok. 500 ostro wyselekcjonowanych obiektów. Jest czas na poznanie oferty, na konsultacje. Uwagę zwraca np. niepozorny papierek o wymiarach ok. 4x6 cm. To banknot z Powstania Kościuszkowskiego. Został wysoko wyceniony na 60 tys. zł. Prawdopodobnie osiągnie cenę ok. 100 tys. zł.

Wyróżnia się piękny złoty medal koronacyjny króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z 1670 roku. Ma cenę 400 tys. zł. O cenie decyduje nie kruszec, ale wyłącznie wielka symboliczna wartość obiektu: piękno, rzadkość, idealny stan. Ten sam medal sprzedany jako złoty złom kosztowałby zaledwie 15 tys. zł.

Czytaj więcej

Astronomiczne ceny designu z PRL. Niektórzy wyrzucają skarby na śmietnik

Antykwariaty organizują także cotygodniowe aukcje bardziej popularnych numizmatów. Na przykład Warszawskie Centrum Numizmatyczne zorganizowało ostatnio 560 z kolei tygodniową aukcję. Zwykle oferowanych jest ok. 500 pozycji. Skuteczność sprzedaży wynosi ok. 96 proc.

Warszawskie Centrum Numizmatyczne udostępnia swoje archiwum. W Internecie odnotowano ok. 340 tys. transakcji przeprowadzonych od 1991 roku. Opisy i zdjęcia pozwalają na identyfikację obiektów. Można ustalić przyrost cen takich samych monet lub nawet tych samych egzemplarzy.

400 tys. zł kosztuje medal z wizerunkiem króla Michał Korybuta Wiśniowieckiego.

400 tys. zł kosztuje medal z wizerunkiem króla Michał Korybuta Wiśniowieckiego.

Warszawskie Centrum Numizmatyczne

Numizmaty lepszą inwestycją niż obrazy

Numizmaty mają większą płynność niż obrazy. Od ręki sprzedać można monety czysto lokacyjne, których wartość zależy od aktualnej giełdowej ceny kruszcu. Płynnym towarem są też numizmaty, których cena zależy tylko od ich wartości symbolicznej.

Przy zakupie monet, ich sprzedaży i transporcie łatwo zachować dyskrecję. Nie trzeba wiele miejsca, żeby przechowywać monety. W sytuacji zagrożenia, łatwiej ewakuować się z monetami niż z kolekcją dzieł sztuki.

Czytaj więcej

Jak dobrze zarobić na sprzedaży obrazu lub monety

Oczywiście nie kupujemy i nie sprzedajemy numizmatów w przypadkowych miejscach. Renomowany antykwariat dba o autentyczność i proponuje najwyższą aktualnie wycenę na licytacji. Przed sprzedażą nie czyścimy monet! Monety pozbawione patyny tracą rynkową wartość. Nie prasujemy banknotów ani papierów wartościowych, ponieważ stracą handlową wartość.

W Internecie dostępne są wyniki licytacji. Oferta jest precyzyjnie posegregowana. Łatwo znaleźć interesujące nas obiekty. Warto poznać zwłaszcza wyniki licytacji numizmatów PRL. Z aukcji na aukcję rośnie popyt na te obiekty. Każdy Polak może mieć takie skarby w domu.

Na przykład obiegowy banknot o nominale 100 zł z 1948 roku osiągnął cenę 2,7 tys. zł. Banknot 50 zł z tego samego roku sprzedano za 1,8 tys. zł. Z kolei banknot z 1948 roku o nominale 20 zł poszedł za 850 zł. To sygnał, że nawet pospolite banknoty poniewierające się w naszych domach, mogą już mieć przyzwoitą rynkową cenę.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Inwestycje Alternatywne
Kolekcjoner sztuki to dobrze płatny zawód
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Materiał Promocyjny
Nowa platforma do pasywnego inwestowania w ETF-y
Inwestycje Alternatywne
Znajdź w domu skarb i sprzedaj z zyskiem
Inwestycje Alternatywne
Możliwa weryfikacja cen obrazów
Inwestycje Alternatywne
Ceny obrazów rosną po muzealnych wystawach