Królewskie dokumenty nadają się na lokatę. Są niedoszacowane

Białe kruki na rynku bibliofilskim są radykalnie tańsze niż obrazy i numizmaty. Przy obecnych cenach mogą być bardzo dobrą inwestycją.

Publikacja: 10.05.2023 12:17

Licytowane będą książki w artystycznych oprawach introligatorskich.

Licytowane będą książki w artystycznych oprawach introligatorskich.

Foto: Lamus Antykwariaty Warszawskie

Stołeczny antykwariat Lamus zorganizuje 20-21 maja wielką aukcję zabytkowych książek, dokumentów i grafiki artystycznej. Lamus oferuje najrzadsze i najdroższe obiekty w najwyższych cenach. Jednak białe kruki nadal są radykalnie tańsze niż obrazy i numizmaty.

Czytaj więcej

Polacy rzucili się na złoto. Kurs przebił okrągłą granicę

Elitarny rynek

Licytowany będzie dyplom nadania szlachectwa i herbu warszawskiemu mieszczaninowi Walentemu Lalewiczowi. Dokument z autografem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego datowano 22 grudnia 1791 r. Na pergaminie namalowano herby króla i Lelewicza. Herb królewski odciśnięty jest także na oprawie z pełnej skóry. Cena tego wyjątkowego dokumentu wynosi 20 tys. zł. Taki zabytek może tylko podrożeć.

Cena tego oraz innych dokumentów jest zdecydowanie niska jeśli porównamy ją z cenami na rynku obrazów lub numizmatów. Na przykład powszechnie spotykane, niedbale malowane obrazy Kossaków lub Axentowicza startują często od 30 tys. zł. Na rynku bibliofilskim zdecydowanie przybywa klientów, ale jest to nadal rynek elitarny.

Rynek zabytkowych książek wymaga wiedzy. Trzeba mieć odpowiednie przygotowanie, żeby docenić np. dzieło Samuela Pufendorfa wydane po francusku w Norymberdze w 1697 roku. To historia panowania króla szwedzkiego Karola X Gustawa (1622-1660). Księga obejmuje lata najazdu szwedzkiego na Polskę. Duże fragmenty poświęcone są sprawom polskim. Księgę wyceniono na 55 tys. zł.

Czytaj więcej

Przybywa bibliofilów, rośnie rynek

Zabytkowych książek nie trzeba czytać. To po prostu piękne przedmioty. Książka Pufendorfa zawiera ponad 50 grafik dotyczących Polski, wykonanych w technice miedziorytu. Dzięki ilustracjom wiemy jak wyglądały miasta polskie w tamtym czasie i stroje mieszkańców.

Białe kruki w atrakcyjnych cenach

Lamus książkową ofertę tradycyjnie wzbogaca pamiątkami narodowymi. Przebojem aukcji jest pas kontuszowy z manufaktury Paschalisa Jakubowicza w Lipkowie z ok. 1791 roku. Ma długość 389 cm i cenę wywoławczą 70 tys. zł. Okładkę katalogu aukcji zdobi efektowny plakat patriotyczny „Wolna Polska” z 1918 roku. Wystartuje z ceną 1 tys. zł.

Lamus Antykwariaty Warszawskie

Księżna Izabela Czartoryska znana jest tylko jako założycielka pierwszego polskiego muzeum w Puławach. W ofercie Lamusa jest napisana przez nią książka z 1805 roku „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów”. Jeśli jakaś książka ukazała się w Anglii w 1805 roku, to do dziś mógł się zachować cały nakład. Książka wydana w tym samym roku w Polsce niszczona była przez kolejne wojny, powstania i inne kataklizmy dziejowe. Do dziś poza bibliotekami przetrwały nieliczne egzemplarze.

Książka Czartoryskiej ma ciekawe pochodzenie. Należała do Muzeum Pokuckiego w Kołomyi (ekslibris). Widnieje na niej również naklejka legendarnego antykwariatu Hieronima Wildera. Cena wywoławcza wynosi 15 tys. zł.

Czytaj więcej

Zdjęcia okazały się dobrą lokatą kapitału. Pionierzy kupowali za grosze

Białym krukiem są „Widoki Polski dedykowane Pannie Anetce Tyszkiewiczównie przez jej bardzo pokornego i wielce oddanego sługę Duviviera”. Jest to kompletna teka akwafort z widokami Polski. Około 1795 r. wydano ją w niewielkim nakładzie tylko do użytku prywatnego, dla rodziny i znajomych. To wielka rzadkość, a cena jest względnie niska (18 tys. zł). Na rynku bibliofilskim brakuje towaru. Zwłaszcza, że kupowane są przede wszystkim lub wyłącznie polonika.

Są książki w artystycznych introligatorskich oprawach. Książkę Leonarda Chodźki oprawił Wincenty Kisiel, najwybitniejszy emigracyjny introligator polski działający w Paryżu w I połowie XIX w. Książka w luksusowej oprawie z pełnej skóry ma cenę 9 tys. zł. Z kolei „Historię sztuki” wydaną we Lwowie w 1934 roku oprawił Franciszek Joachim Radziszewski (wyw. 13 tys. zł).

Współczesną luksusowa oprawę introligatorską ma „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Egzemplarz pochodzi z księgozbioru wybitnego bibliofila Marka Potockiego, ma cenę 600 zł.

Co początkujący bibliofil może kupić naprawdę tanio?

100 zł kosztuje legendarna książka z 1957 roku „U brzegów jazzu”. Wstęp napisał Stefan Kisielewski. Obwolutę i ilustracje zaprojektował Jerzy Skarżyński, wybitny scenograf , malarz i propagator jazzu.

Lamus Antykwariaty Warszawskie

Od 200 zł licytowane będzie najważniejsze dzieło w dorobku największego polskiego kolekcjonera Feliksa Jasieńskiego. To książka „Promenades à travers le monde, l’art et les idées” wydane w Paryżu w 1901. Egzemplarz jest nierozcięty, czyli nikt go nie czytał. Niska cena zachęca do ostrej licytacji. Jasieński podarował narodowi kilkanaście tysięcy dzieł, w tym wybitne dzieła światowej sztuki.

Pierwsze polskie wydanie pamiętników amerykańskiego przemysłowca Henry’ego Forda „Moje życie i dzieło” ukazało się w 1924 roku. Egzemplarz oprawiono luksusowo w półskórek z bogatymi złoceniami, cena wynosi zaledwie 240 zł. Ten piękny egzemplarz nadaje się na symboliczny prezent.

Czytaj więcej

Szaleństwo na rynku numizmatów, nie tylko z PRL. Zawrotne ceny na aukcjach

Rzadkością są zabytkowe podręczniki dobrych manier dla młodzieży. Zostały po prostu zaczytane. Ile dotrwało do naszych czasów? Podręcznik z 1845 roku pt. Grzeczne dziecię” ma cenę 240 zł. Niska cena zachęca do ostrej licytacji.

Może rynek bibliofilski jest niewielki, bo w życiu publicznym brakuje u nas pozytywnych wzorów? W USA politycy fundują biblioteki, fotografują się na tle swoich bogatych księgozbiorów. W zachodnich filmach widzimy zamożne prywatne wnętrza z wielkimi księgozbiorami. W polskich serialach w prywatnych wnętrzach nie widać książek.

Stołeczny antykwariat Lamus zorganizuje 20-21 maja wielką aukcję zabytkowych książek, dokumentów i grafiki artystycznej. Lamus oferuje najrzadsze i najdroższe obiekty w najwyższych cenach. Jednak białe kruki nadal są radykalnie tańsze niż obrazy i numizmaty.

Elitarny rynek

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Inwestycje Alternatywne
Kolekcjoner sztuki to dobrze płatny zawód
Materiał Promocyjny
Nowa platforma do pasywnego inwestowania w ETF-y
Inwestycje Alternatywne
Znajdź w domu skarb i sprzedaj z zyskiem
Inwestycje Alternatywne
Możliwa weryfikacja cen obrazów
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Inwestycje Alternatywne
Ceny obrazów rosną po muzealnych wystawach
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą