Historia Polski to najlepsza kolekcjonerska inwestycja

Białe kruki na marcowych aukcjach. Z 1617 roku pochodzi dekoracyjny widok Warszawy
Białe kruki na marcowych aukcjach. Z 1617 roku pochodzi dekoracyjny widok Warszawy
Lamus Antykwariaty Warszawskie

Utrzymuje się wysoki popyt na białe kruki związane z polskimi bohaterami i ważnymi wydarzeniami historycznymi.

Na rynku białych kruków 13–14 marca odbędzie się aukcja antykwariatu Lamus. Zainteresowanie wzbudzą rękopisy, przede wszystkim rękopis Henryka Sienkiewicza. To 17 kart „Listów z Afryki” (cena wyw. 35 tys. zł). Sienkiewicz spisał reporterskie wrażenia z podróży po Afryce. Zrobił to na zamówienie warszawskiej gazety „Słowo”.

Warto sprawdzić: Rewolucyjne zmiany na krajowym rynku bibliofilskim

Historia zaklęta w papierze

Królowa Maria Kazimiera (Marysieńka Sobieska) w odręcznym liście skarży się, że porwali jej synów (cena wyw. 2,6 tys. zł). Ręcznie spisany dokument króla Jana III Sobieskiego może wisieć na ścianie zamiast najlepszej grafiki. Widać wielką pieczęć koronną odciśniętą przez papier (wyw. 3 tys. zł). Dokument podpisany przez królową Bonę ma cenę 3 tys. zł.

Na 28 tys. zł wyceniono wydany w 1498 roku inkunabuł. To książka dzieło sztuki. Ma dwuszpaltowy druk. Zwracają uwagę ręcznie namalowane wielokolorowe inicjały. Oferowany egzemplarz pochodzi ze sławnej w Europie drukarni Kobergera w Monachium.

Wyjątkowe jest to, że egzemplarz ma oryginalną gotycką oprawę wydawniczą. Wydawca Koberger jako pionier oprawiał książki od razu w drukarni.

Po co dziś prywatna osoba kupuje taki zabytek? Na lokatę?

Rękopis Sienkiewicza jest w Polsce pewniejszą lokatą. Dla rasowego kolekcjonera zdobycie inkunabułu to szczyt wtajemniczenia i powód do dumy. Inkunabuł to druk wydany przed 1500 rokiem. Pierwszym inkunabułem jest wydana w 1455 roku Biblia Gutenberga.

Pierwsze wydanie „Sonetów” Adama Mickiewicza ma cenę 20 tys. zł. Ukazało się w Moskwie w 1826 roku. Oferowany egzemplarz należał do poszukiwacza złota na Alasce. Po co dziś prywatni kolekcjonerzy licytują tę książkę? Po zakupie kolekcjoner może się chwalić: ja mam, a ty nie masz!

Warto sprawdzić: Zabytkowe akcje na każdą kieszeń. Mogą być niezłą inwestycją

Od 9 tys. zł licytowany będzie „Zbiór konstytucji sejmowych”, wydany w 1635 roku w oficynie Andrzeja Piotrkowczyka. Książka liczy tysiąc stron, zawiera uchwały sejmowe z lat 1550–1635.

Warto wczytać się w obszerny opis zawarty w katalogu aukcji. Okazuje się, że na egzemplarzu widnieje odręczny wpis Teofila Czernieckiego, który kupił książkę w 1673 roku od Andrzeja Kurkowskiego. Rasowy bibliofil dziś kupuje taką książkę po to, żeby mieć bezpośredni kontakt z wielką historią.

Sławny kolekcjoner Tomasz Niewodniczański w jednym wywiadzie wyjaśnił, po co kupuje rękopisy cesarza Napoleona. Niewodniczański zamykał oczy i wodził palcem po rękopisie. W ten sposób nawiązywał bezpośredni kontakt z Napoleonem! W tym była magia.

aukcja bibliofilska marzec 2021
Księga z 1498 roku ma cenę 28 tys. zł . Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

Coś dla każdego

W ofercie Lamusa są białe kruki na każdą kieszeń. Na 700 zł wyceniono „Przewodnik Warszawski” z 1788 roku. Zawiera adresy kwater dla posłów przybywających na Sejm Wielki. Zaznaczono dla posłów miejsca „wyszynku”. Na 2,8 tys. zł wyceniono album z 1888 roku Józefa Kruszewskiego „Emigracya do Ameryki”. To rysunkowa przestroga dla polskich emigrantów. Najpierw agitowani są przez agentów. A potem wracają w łachmanach i bez pieniędzy.

W katalogu jest obszerny dział „Malarstwo, akwarele, rysunki”. Hitem jest obraz z 1890 roku Anny Bilińskiej Bohdanowicz. Jej dzieła są rzadkością. Obraz pokazany zostanie na zaplanowanej w tym roku monograficznej wystawie cenionej malarki. Są w ofercie obrazy np. Juliana Fałata, Bronisławy Rycher Janowskiej oraz rysunki Antoniego Uniechowskiego.

Warto sprawdzić: Zdjęcia mogą być warte duże pieniądze. W jakie inwestować

Atrakcją są dekoracyjne widoki miast pochodzące z zabytkowych atlasów. Na przykład na 7 tys. zł wyceniono widok Warszawy z 1617 roku. To miedzioryt kolorowany w epoce (31 na 47 cm). Pochodzi z atlasu Brauna i Hogenberga, wydawanego w Kolonii w latach 1572–1617.

Rzadkie plakaty dokumentują plebiscyt i powstania na Śląsku. Mają muzealną wartość. Od 2,4 tys. zł licytowany będzie plakat Związku Obrony Kresów Zachodnich, wydany w Poznaniu w 1931 roku (ilustracja powyżej). Plakat dokumentuje uroczystości dziesięciolecia walki „o powrót części odwiecznie polskiej ziemi do Ojczyzny”.

Plakat z 1931 Związku Obrony Kresów Zachodnich
Plakat z 1931 Związku Obrony Kresów Zachodnich. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

Na 3 tys. zł wyceniono szyld komisariatu Policji Województwa Śląskiego z lat 1922–1939. To owalna metalowa tablica (75 na 55 cm). Emalią czerwoną i białą przedstawiono na niej polskiego orła, według wzoru z ustawy z 1 sierpnia 1919 roku. Na 100 zł wyceniono archiwalne zdjęcie Wojciecha Korfantego (1873–1939), polskiego przywódcy Górnego Śląska. Zgromadzono także niemieckie plakaty propagandowe.

Rodzime pamiątki w cenie

W ofercie dominuje historia Polski, bo to temat najchętniej licytowany. Historia Polski to najlepsza kolekcjonerska inwestycja. Jest też historia najnowsza. Na 600 zł wyceniono pierwszy rocznik tygodnika „Solidarność” (numery 1–37 z 1981 roku). Dodatkowo oferowane są niespotykane w handlu, numer próbny z 5 kwietnia 1981 oraz dwie odbitki szczotkowe tego numeru w dwóch różnych wersjach.

Katalogi aukcyjne Lamusa liczą po 300 stron, zawierają setki ilustracji, mają indeks nazwisk. Zawierają obszerne naukowe opisy oferowanych obiektów. Dzięki katalogowym opisom wiemy, że na wspomnianym powyżej „Zbiorze konstytucji sejmowych” widnieje odręczny wpis z 1673 roku drugiego właściciela książki.

Warto sprawdzić: Na rynku numizmatów można zarobić i to całkiem nieźle

Katalogi aukcji bibliofilskich dokumentują historię Polski. Mają zwykle nakład tysiąc egzemplarzy. Dzięki drukowanym katalogom za 100 lat będzie wiadomo, co zawierał list Marysieńki Sobieskiej.

Problem w tym, że niektóre antykwariaty, dla oszczędności, nie drukują katalogów. Publikują tylko katalogi w internecie. Informacja w sieci jest ulotna. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że może zniknąć.

Pandemia spowodowała, że aukcje odbywają się tylko online. Przybyło sprzedawców, radykalnie wzrosła liczba aukcji. Zmalała liczba drukowanych katalogów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gdzie szukać najlepszych lokat półrocznych

4 proc. zysku w skali roku oferuje tylko jeden bank. Jednak Nest Lokata Witaj ...

Srebrne monety inwestycyjne i kolekcjonerskie

Jakimi srebrnymi monetami warto się zainteresować w kontekście dywersyfikacji samego srebra? Srebro ma swoje ...

Dobrze zarządzany, ale czasem także notuje straty

Quercus Stabilny od uruchomienia wyróżnia się zarówno pod względem strategii, jak i konstrukcji portfela. ...