Rewolucyjne zmiany na krajowym rynku bibliofilskim

Zabytkowa książka to nie tylko elegancki prezent, ale też niezła inwestycja, zwłaszcza że internetowe aukcje rozkręciły mocno rynek.

Rozpoczyna się sezon na rynku bibliofilskim. 19–20 września odbędzie się dwudniowa aukcja internetowa antykwariatu Lamus. Licytowanych będzie 950 pozycji (www.lamus.pl).

Warto sprawdzić: Pandemia zrodziła rewolucję na rynku bibliofilskim

Ozdobą oferty jest „Atlas Homanna” z 1762 roku. Zawiera 100 map kontynentów, poszczególnych krajów oraz regionów. Egzemplarz pochodzi z księgozbioru poety, biskupa Ignacego Krasickiego (cena wyw. 50 tys. zł). Na egzemplarzu widnieją wpisy kolejnych historycznych postaci, które dziedziczyły książkę po Krasickim.

Perełki do zdobycia

To wyjątkowe przeżycie trzymać w rękach książkę, którą na co dzień przeglądał legendarny oświeceniowy reformator. Czy są u nas jeszcze prywatni bibliofile, którzy potrafią czerpać radość z posiadania książki o bogatym rodowodzie?

Licytowana będzie w Lamusie „Biblia Leopolity” z 1577 roku. To pierwszy pełny przekład Pisma Świętego na język polski. Czesław Miłosz zachwycał się językiem przekładu, siłą ekspresji (cena wyw. 45 tys. zł).

Książka w oprawie artystycznej Stefana Radziszewskiego. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

Feministki zapewne skomentują genialne dzieło zapomnianej astronomki Marii Cuntiz (1610–1664). W roku 1650 w Oleśnicy wydała rewolucyjną książkę „Urania propitia”, której egzemplarz w Lamusie licytowany będzie od 16 tys. zł. Ta książka przyniosła autorce sławę w XVIIwiecznej Europie. Maria Cuntiz udoskonaliła tabele astronomiczne słynnego astronoma Keplera. Mieszkając w Świdnicy na co dzień, korespondowała z Janem Heweliuszem. Wyjątkowo rzadka książka w Lamusie przypomina nieznaną dziś uczoną.

W ofercie jest pierwodruk „Pana Tadeusza”. Najwyższa cena, za jaką dotychczas sprzedano pierwodruk Mickiewicza, to 32 tys. zł Czy padnie nowy rekord? Kto kupi rękopisy Sienkiewicza i Konopnickiej?

„Fraszki” Jana Kochanowskiego to właściwie lektura szkolna. Oferowany będzie egzemplarz wydany w 1629 roku (cena wyw. 2,4 tys. zł). Opis w katalogu zachwala: „druk mocny, czytelny, bez śladów po kornikach”.

Warto sprawdzić: Z dedykacją cena wyższa

Obejrzeć przed kupnem

Warto, żeby debiutanci na rynku bibliofilskim przed zakupem bezpośrednio oglądali interesujące ich zabytki. Doświadczony bibliofil rozumie opis katalogowy. Wyobraża sobie stan zachowania zabytku. Debiutantowi mogą nie wystarczyć dostępne w internecie fotografie i fachowy opis.

Od 80 tys. zł licytowany będzie pas kontuszowy o wyjątkowej długości. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

Jak zawsze Lamus oferuje pamiątki historyczno-patriotyczne. Licytowane będą np. trzy pasy kontuszowe. Wydarzeniem zapewne będzie licytacja pasa kontuszowego o niespotykanej długości, który ma prawie 5 metrów (cena wyw. 80 tys. zł). Zapewne nosił go szlachcic o pokaźnej tuszy. Zwykle pasy mają ok. 4 metrów długości.

Napływ nowych kolekcjonerów

Na krajowym rynku bibliofilskim zachodzą rewolucyjne zmiany. Jeszcze w minionym roku od września do grudnia odbywało się zwykle ok. 10 aukcji. W tym roku zaplanowano 18 aukcji bibliofilskich. Rynek rośnie, ponieważ dzięki internetowym aukcjom pojawili się nowi bibliofile. Terminy podaje na swojej stronie Paweł Podniesiński, rzeczoznawca antykwaryczny Ministerstwa Kultury (www.portolan.pl)

Aukcje w większości odbędą się tylko w internecie w serwisie OneBid.pl. Kto jeszcze oprócz Lamusa wydrukuje papierowy katalog? Na aukcjach proponowany jest nowy asortyment z myślą o młodych kolekcjonerach. Na przykład Antykwariat Kwadryga 11 października zaoferuje powojenne pierwodruki wybitnych poetów, m.in. Szymborskiej, Białoszewskiego, Barańczaka (www.kwadryga.com).

Warto odwiedzić dla relaksu doroczne paryskie targi bibliofilskie. W tym roku mają się odbyć 18–20 września (www.salondulivreancienparis.fr). Spotkamy tam elitę światowych milionerów, którzy na co dzień są klientami międzynarodowego rynku bibliofilskiego. Filmy w internecie pokazują wielką skalę francuskiego i światowego rynku zabytkowej książki.

Nasz rynek jest niewielki. Ceny najrzadszych białych kruków są u nas radykalnie niższe od cen malarstwa. Całoroczne obroty na wszystkich tradycyjnych aukcjach wynosiły zwykle do 10 mln zł. Od 20 lat połowa obrotów rynku przypada na Lamusa, który jest największym krajowym antykwariatem bibliofilskim.

Kolekcjonerów plakatu w ofercie Lamusa zainteresuje zestaw kilkunastu dzieł o muzealnej wartości. Od 1,5 tys. zł licytowany będzie plakat z 1939 roku Henryka Tomaszewskiego (1914–2005). Dzieło Tomaszewskiego wywieszano na murach Warszawy pod koniec sierpnia 1939 r. Na plakacie (fotomontaż) widnieje cytat z przemówienia marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego: „Gwałt zadawany siłą, musi być siłą odparty”.

Od lat ostro licytowany jest plakat „Gdynia” Stefana Norblina. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

Ostro licytowany będzie plakat z 1926 roku Stefana Norblina „Gdynia nowy port nad Bałtykiem”. Ten rzadki plakat od lat chętnie kupowany jest do prestiżowej dekoracji służbowych gabinetów, ponieważ symbolizuje wielki sukces (cena wyw. 9 tys. zł). Chętniej licytujemy druki dokumentujące polskie sukcesy niż martyrologię.

Wysoką cenę (8 tys. zł) ma plakat werbunkowy z 1915 roku. Tekst na plakacie określa warunki wstąpienia do Legionów. Plakat autorstwa Karola Zyndrama Maszkowskiego przedstawia legionistę i napis: „Hej! Kto Polak na bagnety”. Wydawcą był departament wojskowy, którym kierował podpułkownik Władysław Sikorski.

Na aukcjach bibliofilskich wiele obiektów nadaje się na symboliczne prezenty. Dziadek może kupić wnuczce „Alicję w krainie czarów” (cena wyw. 400 zł). Egzemplarz luksusowo wydano w Londynie w 1922 roku, oczywiście w języku oryginału, ale dziś wszystkie dzieci uczą się angielskiego. Edycja jest bogato ilustrowana, oprawa jest bogato złocona – może dziecko w przyszłości zacznie zbierać piękne książki?

Wielką rzadkością jest książka dziecięca z 1872 roku. To „Wiązanie Helenki” Klementyny Hoffmanowej. Tytuł jest nieco mylący. To książeczka do nauki czytania (cena wyw. 360 zł). Licytowanych będzie kilkanaście książek oprawionych przez słynnych introligatorów. Mają ceny od 500 zł do 2,2 tys. zł.

Warto sprawdzić: Nie wyrzucajmy księgozbiorów. Mogą być sporo warte

Na eleganckie prezenty nadają się zabawne rysunki Antoniego Uniechowskiego. Jeden z nich przedstawia króla Zygmunta III Wazę na warszawskiej kolumnie Zygmunta. Król trzyma w dłoni narysowany ze szczegółami model Zamku Królewskiego. Rysunki mają ceny od 900 zł do 2,4 tys. zł.

Wiek nie decyduje o cenie białego kruka. Przede wszystkim ważna jest uroda, rzadkość, stan zachowania, w tym oryginalnej oprawy. Cena zabytkowej książki zależy też od udokumentowanej proweniencji. Jeśli książka należała np. do marszałka Piłsudskiego, to osiągnie zdecydowanie wyższą cenę niż identyczny egzemplarz, ale bez rodowodu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wahania cen ropy zawsze zależały od napływających danych makroekonomicznych i politycznych

Paliwowe przeceny można przekuć w zyski

Ropa tanieje, a powody do zadowolenia mają nie tylko kierowcy, ale również posiadacze certyfikatów ...

Wysokie odsetki? Nie dajmy się zwieść

Ważniejsze od oprocentowania są warunki stawiane przez bank Banki chętnie pokazują relatywnie wysokie oprocentowanie ...

Złoto i diamenty w portfelu inwestora

Alternatywne inwestycje szczególnie w metale szlachetne są dobrym uzupełnieniem portfela Materiał przygotowany we współpracy ...