Fundusz dóbr luksusowych. Inwestycje eleganckie i zyskowne

Pexels

Warto wsadzić trochę luksusu do portfela.

Najprościej w postaci jednostek funduszu PKO Dóbr Luksusowych. Ci, którzy pomyśleli o tym trzy lata temu, zarobili 40 proc., mimo że notowania w okresie wakacyjnym spadły. Spadek ten można też potraktować jako dobrą wiadomość. Fundusz dóbr luksusowych zawsze lepiej jest kupować taniej niż drożej.

Czytaj także: Polski rynek zegarków luksusowych ciągle rośnie

Rynek dóbr luksusowych rośnie z roku na rok. Według najnowszego raportu Deloitte „Global Powers of Luxury Goods 2018” w przyszłym roku ma być już wart 217 bln USD. Motorem wzrostu przestaną być jednak Stany Zjednoczone. Do gry wchodzą kraje wschodzące. Znaczenia nabierają państwa Bliskiego Wschodu, Ameryki Łacińskiej i Afryki. Analitycy Deloitte uważają nawet, że ich udział w rynku dóbr luksusowych przekroczy w tym roku 50 proc.

Nie tylko Stany

Najbardziej pożądane marki już dopasowują więc swoje strategie do zachodzących zmian. Giorgio Armani np. zawarł umowę o współpracy przy sklepowych instalacjach z kolumbijską artystką Martą Luz Gutiérrez a Louis Vuitton rozpoczął kampanię reklamową z wykorzystaniem budynku projektu meksykańskiego laureata nagrody Pritzkera – Luisa Barragána.
Kazimierz Stańczak z Bain & Company już dwa lata temu przewidywał takie zmiany i zapowiadał, że marki będą musiały personalizować swoje produkty oraz dopasowywać ofertę do lokalnych uwarunkowań. Dzisiaj już to dotyczy zarówno asortymentu, procesu zakupowego, jak i marketingu. Producenci marek muszą się mierzyć także z nowymi technologiami i mediami społecznościowymi, których pozycja jest coraz silniejsza.

Czytaj także: Jak zarobić na luksusie

Kryzys sprzyja najdroższym

Polski rynek dóbr luksusowych również poszerza granice, choć wciąż nie jest duży. W ubiegłym roku wart był ponad 21 mld zł. To wzrost w ciągu trzech lat o prawie 67 proc. Popularnością cieszą się luksusowe nieruchomości, rośnie też grono kolekcjonerów klasycznych aut, które drożeją w szybkim tempie, drogich zegarków, butelek wiekowych whisky i win.
Na ekskluzywne towary nie tylko się coraz więcej się wydaje. Można również na nich zarabiać. Mają one nie tylko ponadprzeciętny potencjał zysku, ale są także mniej zależne od kaprysów rynków finansowych i mniej podatne na wahania koniunktury. Najlepszym tego przykładem jest wzrost rynku dóbr luksusowych po kryzysie w 2008 r. w tempie 6 proc. rocznie. Koniunkturę tę zaczęły wykorzystywać wówczas polskie banki, tworząc produkty strukturyzowane, które miały zarabiać na najcenniejszych markach. Noble Bank przeprowadzał jedna za drugą subskrypcje certyfikatów Luxury Goods.

Fundusz dóbr luksusowych to ponadprzeciętne zyski

W 2010 roku powstał również PKO Dóbr Luksusowych Globalny, który od tamtego czasu przyniósł ponad 100 proc. zysku, mimo okresowych spadków notowań. Dzięki niemu w luksus może inwestować każdy, ponieważ minimalna wpłata wynosi 100 zł.
W portfelu funduszu znajduje się ponad 86, proc. akcji, w tym większość, bo ponad 76,5 proc. akcji spółek zagranicznych, najwięcej – ponad 35,5 proc. wyemitowanych przez producentów amerykańskich. Są jednak również firmy francuskie, niemieckie, szwajcarskie, brytyjskie a w mniejszym stopniu włoskie, duńskie, hiszpańskie. Polskich jest niewiele ponad 1 proc.
Fundusz najbardziej wierzy w papiery Daimlera i Louis Vuittona. Akcje pierwszego stanowią 6,31 proc. wartości portfela a drugiego 6,3 proc. W portfelu PKO Dóbr Luksusowych znajdują się również tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych inwestujących w dobra luksusowe, takich jak Amundi S&P Luxury Global ETF. Zajmują one trzecią pozycję w zestawieniu TOP10 największych przedstawicieli w portfelu.

Czytaj także: Jacht może być niezłą inwestycją i stałym źródłem dochodu

Fundusze dóbr luksusowych. Liderzy

Fundusz pojęcie luksusu traktuje szeroko. Portfel jest bardzo zdywersyfikowany nie tylko geograficznie. Znajdują się w nim zarówno akcje popularnych sieciówek, jak i takich firm jak Compagnie Financiere Richemont, szwajcarskiego holdingu obejmującego najbardziej pożądane marki. Są wśród nich: Cartier, Van Cleef & Arpels, Piaget, Vacheron Constantin, Jaeger-LeCoultre, Panerai i Montblanc. Holding znajduje się na trzecim miejscu listy TOP 100 Deloitte’a, który od pięciu lat tworzy ranking stu największych producentów dóbr luksusowych. Firmę wyprzedza francuski koncern LVMH, w którego portfolio znajdują się m.in. Louis Vuitton czy Marc Jacobs oraz koncern Estée Lauder Companies, który wspiął się na drugie miejsce po wzroście sprzedaży netto o 4 proc. Spośród pierwszej piątki największych producentów dóbr luksusowych fundusz PKO Dóbr Liksusowych Globalny zainwestował jeszcze w Luxotticę, do której należy m.in. Ray-Ban, oraz w Swatch Group zrzeszający producentów zegarków takich jak: Breguet, Harry Winston, Blancpain, Longines, Omega i Rado. Akcje Luxottici stanowią jednak zaledwie 0,37 proc. portfela, Swatcha 0,57 proc.

Fundusz dóbr luksusowych. Skąpa konkurencja

Inne krajowe fundusze dostrzegały potencjał rynku dóbr luksusowych, ale ich zapał wyraźnie osłabł. W portfelu Gamma Subfunduszu Akcyjnego zarządzanego przez PKO TFI inwestycje na tym rynku stanowią tylko 10,6 proc. Podobny udział dóbr luksusowych można znaleźć w funduszu Investor Akcji. Zainteresowanym pozostają więc fundusze zagraniczne, ale inwestycje w nie są proste. Znacznie łatwiej jest wybrać akcje np. z portfela S&P Global Luxury Index, wskaźnika obejmującego osiemdziesiąt największych spółek notowanych na giełdach, które produkują lub dystrybuują dobra luksusowe lub świadczą luksusowe usługi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Te firmy miło zaskoczyły

Analitycy wskazali spółki, które warto mieć na inwestycyjnym radarze. Które spółki z warszawskiej giełdy ...

Atrakcyjne odsetki dla stałych klientów

W zestawieniu najlepszych lokat zakładanych na sześć miesięcy (wkład 5 tys. zł) pierwsze miejsce ...

Oszczędnościowe bestsellery

Od początku roku największą popularnością wśród klientów TFI cieszą się fundusze z założenia będące ...