Inwestycje grupowe. Można zarobić nawet na elektrowni

inwestycje grupowe
inwestycje grupowe
Adobe Stock

Najpopularniejsze jest grupowe zarabianie na nieruchomościach na wynajem, ale z roku na rok przybywa coraz więcej oryginalnych ofert, jak np. zarabianie na elektrowniach wiatrowych czy nowych technologiach, choć to jeszcze niszowe propozycje.

Inwestując w nieruchomość zyski czerpie się z wynajmu, dzierżawy lub sprzedaży po wyższej cenie. Wartość rynkowa nieruchomości może być jednak różna w zależności od dalszego sposobu wykorzystywania inwestycji. Rozróżnia się m.in. wartość rynkową dla aktualnego sposobu użytkowania nieruchomości i wartość rynkową dla optymalnego jej wykorzystania. Przy czym pierwsza z nich może być nawet dwukrotnie niższa od wartości nieruchomości traktowanej jako inwestycja, z której chcemy osiągnąć jak największą korzyść finansową.

Dodatkową zaletą nieruchomości jest niska korelacja inwestycji w nią z rynkiem finansowym, co pozwala na dywersyfikację portfela. Dodatnia korelacja ze zmianami cen artykułów konsumpcyjnych uchroni natomiast dodatkowo zainwestowany kapitał przed inflacją.
Inwestycja w nieruchomość będzie jednak opłacalna tylko wtedy, gdy wskaźnik poziomu kosztów operacyjnych nie będzie wysoki. Przy zawyżonym wskaźniku konieczne będzie ograniczenie kosztów lub podniesienie czynszów, co zawsze prowadzi do konfliktów z najemcami. Dobrym sposobem na osiągniecie zysku jest natomiast wybranie nieruchomości o wysokim wskaźniku, aby dzięki dobremu zarządzaniu obniżyć go i w ten sposób podnieść wartość budynku czy mieszkania. Warto też wiedzieć, że dochody z nieruchomości powinny wystarczać nie tylko na czerpanie zysków, ale również na pokrycie koniecznych nakładów inwestycyjnych.

Moda na condohotele

Samodzielne zarządzanie nieruchomością w taki sposób, żeby przynosiła jak najwyższe zyski, nie jest więc łatwe. Wymaga też czasu i ciągłego nadzoru. Nic więc dziwnego, że do dzisiaj dużym powodzeniem cieszą się condohotele, które oprócz apartamentów i standardowego zaplecza usługowego, mają również centra konferencyjno-biznesowe i rekreacyjno-rozrywkowe.

Zaletą czerpania zysków z condohoteli jest brak konieczności zajmowania się ich zarządzaniem, urządzaniem, a później wynajmem oraz obsługą gości hotelowych. Wszystkie te czynności można powierzyć właścicielowi budynku. Umowy są na ogół podpisywane na kilka lat, ale nie wykluczają czasowego pobytu w apartamencie jego właściciela. Stopy zwrotu są też wyższe, niż w przypadku wynajmowania mieszkania i wynoszą na ogół 7-8 proc. brutto.

Pięć lat temu nowe inwestycje były rozprzedawane na pniu, a w wielu najatrakcyjniejszych obiektach, szybko zaczynały być dostępne tylko na rynku wtórnym. Nowe inwestycje, które najpierw powstawały w kurortach, zaczęły się przenosić do centrów miast i również były rozchwytywane. Z czasem zaczęło powstawać coraz więcej aparthoteli, czyli condohoteli o podwyższonym standardzie. Oferty jednych i drugich wciąż są dostępne i wciąż cieszą się powodzeniem. Zainwestować można teraz np. w apartament w Karpaczu, z którego gwarantowany zysk ma wynosić 8 proc. rocznie lub w pokój w condohotelu w Kołobrzegu lub we Władysławowie czy Warszawie i zarabiać później 7 proc. rocznie.

Inwestycje grupowe: różne oblicza crowdfunding

Wielu inwestorów właśnie od condohoteli zaczynało swoją przygodę z zarabianiem na rynku nieruchomości. W ostatnich latach wzrosło jednak zainteresowanie mieszkaniami na wynajem. Powstaje coraz więcej spółek inwestowania grupowego, które po zebraniu pieniędzy od inwestorów, rewitalizują stare kamienice dla podniesienie ich wartości i czerpania później zysków z wyższych czynszów lub buduje nowe domy. W ten sam sposób zarabia się również na kupnie pojedynczych mieszkań do remontu.

W Mzuri CFI można znaleźć oferty inwestycyjne w wielu miastach, a udziały w spółkach celowych, które powstają do zrealizowania poszczególnych inwestycji, można kupować już od 10 tys. zł . Roczne zyski są prognozowane w zależności o rodzaju inwestycji od 6 do nawet 10 proc. rocznie w zależności od przyjętej strategii.

W Pracownia Finansowej, która specjalizuje się w inwestycjach w realną wartość, inwestycje polegają na współfinansowaniu nawet całych osiedli. Próg wejścia jest tu jednak znacznie wyższy niż w Mzuri CFI – wynosi 50 tys. zł. Można za to liczyć na 6-procentową stopę zwrotu i na kwartalną wypłatę odsetek. Na regularne wypłaty pozwala prowadzenie przez firmę kilku inwestycji jednocześnie, które są na różnych etapach budowy.

Warto sprawdzić: Hity alternatywnych inwestycji. Sprawdzamy co drożeje

Zarabiać można również na nieruchomościach biurowych, a nawet garażach na wynajem i miejscach parkingowych. Dochód z nich wprawdzie będzie dużo niższy, ale i kwota inwestycji także. Garaż można kupić za 20-25 tys., a wynajmować za 200-500 zł miesięcznie w zależności od odległości od centrum miasta. Mniej jest też chętnych na wynajem niż w przypadku innych powierzchni.

Wciąż też można inwestować w grunty rolne, które na późniejszym etapie będą przekształcane w działki budowlane oraz w grunty inwestycyjne. Pod każdy zakup, podobnie jak w przypadku grupowych inwestycji w nieruchomości mieszkaniowe, zakładane są spółki celowe, w których wykupuje się udziały.

Inwestycje w grunty są inwestycją długoterminową, co najmniej pięcioletnią, podczas gdy inwestycje w kamienice czy osiedla mieszkaniowe są często przewidywane na trzy lata. Firma Rodzinne Inwestycje proponuje Program Inwestycyjny w ziemię od 20 tys. zł, ale ofert takich jest już zdecydowanie mniej niż kilka lat temu.

Od niedawna nastała moda w prywatne akademiki. Inwestycja przebiega podobnie jak w przypadku condohoteli, tylko w tym przypadku inwestuje się w pokój w campusie. W czasie roku akademickiego jest on wynajmowany studentom, natomiast w lecie turystom. Oferta jest też tańsza niż pokój hotelowy w eleganckim kurorcie. W firmie Collegia, która buduje akademiki od kilku lat, na nową inwestycję wystarczy wpłacić 20 proc. wartości budowanej nieruchomości. Na spłatę reszty będzie więc czas do momentu odbioru budowy. Wpłacone pieniądze też będą zarabiać – 5 proc. rocznie – lepiej więc niż na jakiejkolwiek lokacie.

W tej chwili do kupienia są jeszcze w pokoje w budowanym właśnie akademiku w Gdańsku przewidzianym na 500 miejsc. Umowę podpisuje się na dziesięć lat z możliwością przedłużenia na kolejnych pięć. W tym czasie można oczekiwać 6-procentowej stopy zwrotu i udział z w zyskach z dodatkowych przychodów akademika.

Elektrownie i technologie

Pracownia Finansowa, oprócz grupowych inwestycji w nieruchomości, prowadzi również inne projekty. Wśród nich są elektrownie wiatrowe, które mogą stać się jednymi z najatrakcyjniejszych inwestycji alternatywnych i generować nawet dwucyfrowe stopy zwrotu.
Jeszcze można kupować udziały w najnowszym projekcie. Udział kosztuje 10 tys. zł, ale minimalna wpłata wymaga wykupienia dziesięciu udziałów, a więc zainwestowania 50 tys. zł. Planowana jest też budowa polskiej elektrowni wiatrowej na Ukrainie. W tym przypadku trzeba zainwestować o 5 tys. zł więcej, ale roczna dywidenda ma wynosić 16,61 proc. W przypadku wykupienia dziesięciu udziałów będzie to 9 135 zł. Pracownia Finansowa zapewnia, że gwarantowane stawki sprzedaży ”zielonej energii” na Ukrainie pozwalają osiągnąć ponadprzeciętną rentowność przekraczającą kilkanaście procent rocznie.

Warto sprawdzić: Zarobić na prywatnym muzeum PRL

Inną z propozycji jest inwestowanie w nowe technologie. To oferta dla zainteresowanych rozwijaniem technologii Blockchain. Inwestycja w kopalnie kryptowalut, podobnie jak w przypadku nieruchomości, wymaga wpłaty 50 tys. zł, ale prognozowane zyski są znacznie wyższe. Do tej pory rentowność inwestycji wynosiła od 50 proc. do 150 proc. w zależności od kursu wykopywanej kryptowaluty. Do kryptowalut można mieć różny stosunek, ale zapotrzebowanie na ich kopalnie nie wygaśnie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kierunek na zysk

Wiele nowych funduszy chce zarabiać na rynkach zagranicznych Im mniej atrakcyjnych lokat bankowych, tym ...

Nowy klient może liczyć na wyższe odsetki

Atrakcyjne warunki dla przechodzących z innych banków i lokujących nowe środki Nie warto trzymać ...

Obligacje również mogą być ryzykowne

Od 2009 r. inwestorzy indywidualni oraz instytucjonalni (np. TFI) mają możliwość kupowania obligacji na ...