Na początku września doszło do awarii w Credit Agricole. - Informujemy, że na rachunkach niektórych klientów pojawiły się ponowne obciążenia transakcji kartowych, wcześniej już zaksięgowanych. Oryginalny stan kont został przywrócony w nocy. Bardzo nam przykro i bardzo przepraszamy za tę niemiłą sytuację – podał bank w swoich mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Przelał za prąd 832 zł. Do odbiorcy trafiło 19 gr

Znikająca gotówka z konta

W internecie na ten bank wylało się morze krytyki za tę sytuację. - Bank w takiej sytuacji powinien wypłacić rekompensatę. Domyślam się, że co niektórzy musieli porobić opłaty za telefon, mieszkanie, czy też kredyt, a na koncie okazuje się debet. Bank umywa ręce. Zwróci pieniądze, ale może ktoś będzie musiał płacić odsetki za nieterminową spłatę raty itp. – zastanawiał się jeden z klientów Credit Agricole.

Inna z klientek żaliła się: - „Jestem poza Polską. Przerażona. Zablokowałam wszystkie karty oraz kartę Revoluta. Będę składać reklamację i wnioskować o zadośćuczynienie za niedogodności związane z brakiem dostępu do środków oraz brakiem jakiejkolwiek informacji od banku o awarii. To jest okazanie braku szacunku, że informacja pojawia się tylko na fanpage’u banku i to trzy godziny po rozpoczęciu awarii – pomstowała klientka banku.

Kolejna przyznała, że pieniądze na jej konto wróciły, ale to nie załatwia sprawy. - Myślę że klienci oczekują czegoś więcej niż zwrotu ich pieniędzy na konta. Proszę o informacje jak bank zrekompensuje pozostawienie (w wielu przypadkach) ludzi bez środków przez pół dnia. Z powodu zniknięcia pieniędzy miałam saldo na minusie i nie mogłam kupić nawet zwykłego biletu na metro bo miałam odmowy – skarżyła się inna osoba.

Jeszcze inna przyznała, że nie mogła opłacić ani fryzjera, kosmetyczki czy lekarza, bo po badaniu okazało się, że nie ma na koncie pieniędzy. – Parodia – dodała klientka Credit Agricole.

Czytaj więcej

Jak często banki mają przerwę techniczną

Większość chce zwrotu

Agnieszka Gorzkowicz, z biura prasowego tego banku przyznaje, że w czwartek, drugiego września z powodu błędu, na kontach i rachunkach kart kredytowych części klientów ponownie pojawiły się zaksięgowane już wcześniej transakcje.

- Rozwiązaliśmy ten błąd. Prawidłowe stany na rachunkach większości klientów przywróciliśmy jeszcze tego samego dnia. Monitorowaliśmy także sytuację i korygowaliśmy ewentualne niezgodności. Bardzo serdecznie przepraszamy naszych klientów za tę sytuację. Wyciągnęliśmy wnioski z tej sytuacji, aby uniknąć podobnego błędu w przyszłości – zapewnia Agnieszka Agnieszka Gorzkowicz.

Przyznaje, że większość reklamacji, która dotarła do banku dotyczyła samego zwrotu pieniędzy. - Wpłynęły one zaraz po tym, jak pojawił się błąd, który rozwiązaliśmy jeszcze tego samego dnia – zapewnia przedstawicielka Creidt Agricole.

Dodaje, że charakter pozostałych reklamacji jest różny, a także różne roszczenia klientów. - Do sytuacji każdego klienta podchodzimy indywidualnie i w ten sam sposób rozpatrujemy reklamację – mówi Agnieszka Gorzkowicz.

Podkreśla, że bank raz jeszcze przeprasza „ za wszystkie niemiłe sytuacje i emocje, które spotkały naszych klientów”.

Czytaj więcej

Sposoby banków na informowanie o awariach

A odszkodowania zdarzają się rzadko

Credit Agricole wcale nie jest jedynym bankiem, gdzie w ostatnim czasie miał problemy z księgowaniem transakcji klientów. W czerwcu dotknęło to klientów Santander Bank Polska. Klienci żalili się, że z rachunku np. zamiast 20 złotych znikały dwa tysiące.

- Niektóre nasze karty nie działały tak, jak byśmy tego chcieli, za co bardzo przepraszamy. Nieprawidłowe blokady już usunęliśmy – dotyczyło to mniej niż 1 proc. wczorajszych płatności. Wasz niepokój i niezadowolenie są jak najbardziej zrozumiałe i jest nam bardzo przykro. Dziękujemy za Wasze komentarze i uwagi. Wyciągnęliśmy wnioski i obiecujemy poprawę – podawał w czerwcu bank.

Czy po tej awarii – były przypadki żądań odszkodowań bądź rekompensat ze strony klientów? Jak się sprawy skończyły? - W sytuacjach awaryjnych priorytetem jest jak najszybsze przywracanie funkcjonalności usług klientom, a także komunikacja. W trakcie czerwcowej awarii, polegającej na dodatkowych obciążeniach kont niektórych naszych klientów, przeprosiliśmy za tę niedogodność i wyjaśniliśmy, co się stało i kiedy prawidłowe salda zostaną przywrócone. Dzięki takim wyjaśnieniom klienci nie składali wielu reklamacji – wiedzieli, co się stało i kiedy zostanie to naprawione – mówi Ewa Krawczyk, z Santander Bank Polska.

Dodaje, że klientom dotkniętym tą sytuacją zaoferowaliśmy także rekompensaty w postacie voucheru na upominek.

Z podobnymi problemami z księgowaniem transakcji borykał się też wcześniej mBank. - Skala roszczeń klientów była niewielka. W przypadku roszczeń podejmujemy zawsze indywidualne rozmowy z klientami – poinformowała nas Kinga Wojciechowska-Rulka, z biura prasowego tego banku.

Pięć lat temu podobna awaria przydarzyła się w ING Banku Śląskim. Czy bank rekompensował klientom straty? - Nie będziemy odnosić się do pytań dot. awarii z 2016 roku – napisała tylko Magdalena Ostrowska z biura prasowego ING Banku Śląskiego.