– Agresja Rosji spowodowała zmianę w postrzeganiu europejskich spółek z sektora obronnego. Geopolityka wpłynęła na to, że kraje Europy zdecydowały o przekierowaniu większego niż dotychczas strumienia środków budżetowych na zbrojenia. To jest zmiana jakościowa i w dłuższym horyzoncie pozytywnie przełoży się na wyniki i potencjał dywidendowy spółek z sektora obronnego, podnosząc tym samym ich atrakcyjność inwestycyjną – wskazuje ekspert.
Nagły wzrost zapotrzebowania na uzbrojenie i sprzęt dla wojska związany ze wzrostem wydatków na modernizację sił zbrojnych znacząco poprawił perspektywy sektora, co znalazło odzwierciedlenie w efektownie drożejących akcjach jego przedstawicieli. Głównymi beneficjentami są europejskie koncerny zbrojeniowe. Pierwsza fala zwyżek firm zbrojeniowych miała miejsce w lutym i marcu 2022 roku, co miało związek z wybuchem wojny w Ukrainie. Euforia nie trwała jednak długo, bo potem ich notowania weszły w kilkumiesięczną korektę. Do łask ich papiery znów wróciły pod koniec minionego roku, co w wielu przypadkach pozwoliło odrobić straty z korekty.