W 2010 r. kolekcjoner Marek Roefler otworzył muzeum artystów, którzy należeli do środowiska Ecole de Paris. Byli to emigranci z Europy Wschodniej, spora grupa pochodziła z Polski. W Noc Muzeów, czyli 14 maja, udostępniona została po długiej przerwie Villa la Fleur w Konstancinie (www.villalafleur.com). Przerwa spowodowana była remontem i urządzaniem nowej siedziby.

Czytaj więcej

Niecywilizowane relacje między kolekcjonerami sztuki a policją

W muzeum jest wiele dzieł o doskonałej proweniencji, a na światowym rynku dobre, udokumentowane pochodzenie ma istotny wpływ na cenę dzieła.

W Konstancinie oglądamy dzieła wybitne. Marek Roefler jest deweloperem, prezesem firmy Dantex. Systematycznie przegląda ofertę międzynarodowych aukcji. Prawie wszystkie dzieła pochodzą ze świata.

„Pejzaż z Sagunto” Mojżesza Kislinga

„Pejzaż z Sagunto” Mojżesza Kislinga

Villa la Fleur

Paryska Kiki i narzeczony z Łodzi

W reprezentacyjnej klatce schodowej muzeum zwraca uwagę obraz Davida Garfinkela. Urodził się w 1902 r. w Radomiu, studiował malarstwo w Krakowie i Warszawie, a w 1932 r. zamieszkał w Paryżu. Garfinkel namalował wnętrze modnej kawiarni Le Café du Dôme.

Obok wiszą efektowna grafika Augusta Renoira oraz obrazy Nathana Grunsweigha, który uwieczniał malownicze paryskie zaułki.

Na parterze warto zwrócić uwagę na akt legendarnej modelki Kiki de Montparnasse. Obraz namalował Maurycy Mędrzycki, artysta urodzony w Łodzi. Kiki była w Paryżu muzą gwiazd sztuki, a Mędrzycki był jej pierwszym narzeczonym. W tej samej sali eksponowane są rysunki, które sygnował Tsuguharu Foujita, sławny w świecie japoński artysta.

Czytaj więcej

Polska sztuka uwięziona w kraju. Świat nie chce kupować dzieł naszych artystów
Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Na parterze warto odszukać cztery obrazy, które namalował Jules Pascin. Jedno z dzieł należało do Nadine Nieszawer, która napisała monografię o malarzach emigrantach z Ecole de Paris. Są na parterze obrazy m.in. Józefa Pankiewicza i Jeana Peske, jest świetny portret przedstawiający malarza Władysława Ślewińskiego. Nie ma pewności, kto namalował obraz. Może goście muzeum ustalą, kto jest autorem dzieła? Parter to także wiele rzeźb, np. „Narodziny Wenus” Ossipa Zadkine’a.

W podziemiu mieści się sala wystaw czasowych. Powieszono tam obrazy m.in. Rajmunda Kanelby, Romana Kramsztyka, Szymona Mondzaina. Odkryciem jest nadal mało znane malarstwo Josepha Pressmane’a, urodzonego w Beresteczku, artysta studiował malarstwo we Lwowie i Warszawie.

W podziemiu jest także „aleja gwiazd”. Wkomponowano w podłogę płyty z ciemniejszego granitu, w nich wyryte są sygnatury wybitnych artystów, których dzieła są atrakcją muzeum.

Villa la Fleur

Kisling i Zborowski

Na pierwszym piętrze są dwie sale, w których wisi kilkadziesiąt wybitnych obrazów Mojżesza Kislinga. Wizytówką zbiorów jest „Autoportret” Kislinga, który należał wcześniej do sławnego w świecie marszanda Leopolda Zborowskiego. Zborowski urodził się w Zaleszczykach na Podolu, w Paryżu wylansował m.in. Modiglianiego i Soutine’a. Warto zwrócić uwagę na „Pejzaż z Sagunto” oraz „Martwą naturę z ananasami”. Obrazy są doskonale oświetlone, mamy wrażenie, że same świecą. W nowej siedzibie zastosowano bowiem oświetlenie tzw. kadrujące.

Kisling urodził się w Krakowie i tam ukończył Akademię Sztuk Pięknych, był uczniem Józefa Pankiewicza. Już za życia odniósł spektakularny sukces artystyczny, finansowy i towarzyski. Przyjaźnił się m.in. z Picassem i Modiglianim. Na pierwszym piętrze ma swoją salę Mela Muter – na honorowym miejscu wisi obraz „Macierzyństwo”. Warte wspomnienia są jej olejne pejzaże.

Na drugim piętrze mieści się biblioteka, dostępna dla naukowców i studentów historii sztuki, którzy interesują się artystami z Ecole de Paris.

Obraz Meli Muter „Macierzyństwo”

Obraz Meli Muter „Macierzyństwo”

Villa la Fleur

Dwie wille, jedno muzeum

Nowa siedziba muzeum to odremontowana zabytkowa willa z 1906 r. – dwie zabytkowe wille stoją obok siebie. Pomiędzy budynkami zlokalizowano „park rzeźb”. Na postumentach rzeźby z brązu, których autorami są głównie francuscy artyści, m.in. bracia Jan i Joël Martel. Nocą rzeźby są podświetlone.

W dawnej siedzibie muzeum atrakcją były przede wszystkim dzieła Tamary Łempickiej – wypożyczono je na monograficzną wystawę artystki w Muzeum Narodowym w Lublinie(www.zamek-lublin.pl). Od września wystawa Łempickiej pokazywana będzie w Villa la Fleur.

W dawnej siedzibie są m.in. rzeźby Xawerego Dunikowskiego i Augusta Zamoyskiego, meble i design. Warto obejrzeć obrazy Louisa Marcoussisa, uznawanego za jednego z twórców kubizmu. Urodził się w Warszawie, studiował na ASP w Krakowie. Są świetne prace Stanisława Eleszkiewicza.

Marek Roefler kupił pierwsze w Polsce dzieło Amadeo Modiglianiego – ołówkowy portret wspomnianego powyżej marszanda Zborowskiego. Rysunek to szkic do olejnego obrazu.

Czytaj więcej

Sztuka w formie mimo wojny. Rosjanie wykluczeni z rynku

W gabinecie na drugim piętrze wzbudzi zainteresowanie pejzaż Chaima Soutine’a. W Konstancinie obejrzymy więcej dzieł artystów światowej sławy. Są dzieła np. Maurice’a de Vlamincka i Jeana Metzingera. Oglądamy akwarelę Fernanda Légera i obraz jego żony Nadii Léger, Polki, znanej także jako Wanda Chodasiewicz-Grabowska.

Muzeum funkcjonuje od 2010 roku – co roku organizowano wystawę monograficzną jednego artysty, do każdej wystawy wydawano dwujęzyczny album. Wystawy popularyzowały nieznanych u nas malarzy. Po wystawie ich obrazy wchodziły na krajowe aukcje i drożały. Autorem wystaw jest Artur Winiarski, dyrektor muzeum.

Gdyby któreś z naszych muzeów narodowych zorganizowało wystawę stu najlepszych dzieł z kolekcji Roeflera, byłaby to świetna propaganda prywatnego kolekcjonerstwa i wydarzenie artystyczne.