Aż 100 tysięcy złotych na aukcji w Piękna Gallery osiągnęła praca Nikifora. Wycenę szacunkową ustalono na poziomie 80–120 tys. zł. Czy sensacyjny wynik licytacji to odosobniony wybryk cenowy? Czy może zapowiedź wzrostu cen artysty?

Bogaty rodowód wpływa na cenę

W ciągu ostatnich dwóch lat dzieła Nikifora radykalnie podrożały. Na krajowych aukcjach ceny nierzadko przekraczają 10 tys. zł. Wycena szacunkowa niekiedy wynosi 12–18 tys. zł. Nigdy jednak cena sprzedaży nie była tak wysoka.

Rekordowo sprzedana praca jest wyjątkowa, bo namalowana na płótnie. Wcześniej na rynku oferowano zawsze prace wykonane akwarelą na papierze. Wyjątkowe są również wymiary 31,5 x 40,5 cm. Jednak nie to zadecydowało o cenie.

Moim zdaniem na cenę wpłynęła przede wszystkim udokumentowana wybitna proweniencja. Obraz pochodzi z kolekcji Bogdana Jakubowskiego, a wcześniej był własnością Andrzeja Banacha.

Andrzej Banach (1910–1990) był wybitnym kolekcjonerem, popularyzatorem sztuki. Odkrył po wojnie dorobek Nikifora i wylansował obrazy artysty na międzynarodowym rynku.

Czytaj więcej

Nikifor jako dobra inwestycja pieniędzy. Ogromny wzrost wartości dzieł

Pierwszą wystawę w świecie dzięki Banachowi miał Nikifor w 1959 roku w prestiżowej paryskiej galerii Diny Vierny. Tamta wystawa cieszyła się wielkim powodzeniem. Dzięki staraniom Banacha przeniesiono ją do Stedelijk Museum w Amsterdamie, potem zaś do Brukseli. W latach 60. Banach przygotował wystawy Nikifora między innymi w Niemczech i w paryskim Musée National d’Art Moderne oraz w Izraelu.

Dzięki wystawom świat zainteresował się Nikiforem. Na międzynarodowym rynku zaczęto handlować pracami artysty. Ceny rosły.

Natomiast Bogdan Jakubowski przez ponad 30 lat tworzył kolekcję wybitnych prac Nikifora, mających udokumentowany rodowód. Aktualnie w Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku jest wystawa kolekcji Jakubowskiego. Potrwa ona do 20 listopada. Czy po zamknięciu wystawy dzieła z kolekcji wyjdą na rynek?

Nikifor na fali

Prace Nikifora prezentowane we Włocławku mają wyjątkowy rodowód. Pochodzą głównie z kolekcji Andrzeja Banacha, wspomnianej powyżej paryskiej antykwariuszki Diny Vierny oraz ks. Jerzego Wolffa, który już przed wojną popularyzował sztukę Nikifora. Niektóre prace Jakubowski kupił z paryskich zbiorów sławnego artysty Romana Cieślewicza. Na dojrzałym światowym rynku prace z wybitną, udokumentowaną proweniencją są automatycznie ok. 20–30 proc. droższe od porównywalnych dzieł bez rodowodu.

Jakubowski zdobywał dzieła Nikifora względnie tanio na europejskim rynku. Pod koniec lat 80. kosztowały średnio równowartość ok. 120 euro. Po 2000 roku na licytacjach w Europie kosztowały po ok. 300 euro, czyli taniej niż na krajowych aukcjach.

Czytaj więcej

Na inwestycje w sztukę nie trzeba mieć milionów. Przestaje być domeną bogaczy

Warto wiedzieć, że na przełomie listopada i grudnia krakowska galeria Connaisseur wystawi dzieła Nikifora pozyskane ostatnio od syna Diny Vierny (1919–2009). Na pewno będą to prace wyjątkowe, bo pochodzą z kolekcji Andrzeja Banacha.

W kolekcjonerstwie i w handlu ważny jest dobry pomysł! Każdy mógł kupować tanie dzieła Nikifora na światowym rynku, tak jak to zrobił Jakubowski. Każdy mógł teraz odnaleźć syna paryskiej antykwariuszki Diny Vierny i zdobyć dla zysku prace artysty, które drożeją na krajowym rynku.

Prywatne muzeum Villa la Fleur zyskało kolejny obraz Tamary Łempickiej

Prywatne muzeum Villa la Fleur zyskało kolejny obraz Tamary Łempickiej

materiały prasowe

Cenowe okazje

Kolejna rynkowa sensacja związana jest z Tamarą Łempicką, najdroższą polską malarką. Kolekcjoner Marek Roefler ostatnio wylicytował w Sotheby’s kolejny obraz artystki do zbiorów stworzonego przez siebie muzeum Villa la Fleur w Konstancinie. Obraz z lat dwudziestych „Russian dancer” (81 x 60 cm) osiągnął wyjątkowo okazyjną cenę ok. 420 tys. euro, przy wycenie szacunkowej 300–500 tys. euro.

To trzynasty z kolei olejny obraz Łempickiej w kolekcji Marka Roeflera. Zostanie dołączony do trwającej obecnie wielkiej wystawy Łempickiej w Villa la Fleur w Konstancinie. Wystawa potrwa do 17 grudnia. Zgromadzono na niej świetne dzieła ze światowych muzeów i prywatnych kolekcji oraz ze zbiorów np. Muzeum Narodowego Warszawie.

Marek Roefler na niedawnej aukcji w Desie Unicum tanio kupił dwie wybitne rzeźby ze „Szkoły Zakopiańskiej”. To pochodzące z lat trzydziestych kompozycje z cyklu „Znaki zodiaku”. Autorem rzeźby „Rak” jest Stefan Rurka. Dzieło wylicytowano do 38 tys. zł przy wycenie 40–60 tys. zł. Z kolei „Skorpion” Józefa Hurki poszedł za 35 tys. zł przy wycenie 40–60 tys. zł.

Czytaj więcej

Najdroższa polska malarka. Legendarne obrazy na wystawie w prywatnym muzeum

Marek Roefler kupił też parę rzeźb z 1935 Franciszka Strynkiewicza. Prezentowane były na Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku. Cena wylicytowana to zaledwie 32 tys. zł

Kolekcjoner tanio kupił dla prywatnego muzeum trzy wybitne rzeźby. To dowód, że nawet na aukcjach trafiają się cenowe okazje.

Od 250 tys. zł licytowane będzie dzieło Mikołaja Kopernika „ O obrocie sfer niebieskich”

Od 250 tys. zł licytowane będzie dzieło Mikołaja Kopernika „ O obrocie sfer niebieskich”

Lamus Antykwariaty Warszawskie

Kopernik tańszy niż w Nowym Jorku

Z kolei na aukcji zabytkowych książek 26–27 listopada stołeczny antykwariat Lamus wystawi sławne dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”. Zawiera ono rewolucyjną teorię heliocentryczną. To drugie wydanie wydrukowane w Bazylei w 1566 roku. Cena wywoławcza wynosi 250 tys. zł. Jest to dotychczas najwyższa cena na krajowym rynku bibliofilskim.

Drugie wydanie jest równie rzadkie jak wydanie pierwsze. W kwietniu tego roku w Sotheby’s w Nowym Jorku drugie wydanie dzieła Kopernika sprzedano za ok. 176 tys. USD, przy wycenie szacunkowej 200–300 tys. USD. Natomiast w lipcu tego roku firma Christie’s sprzedała księgę za 95 tys. funtów. Przy wycenie 50–80 tys. funtów.